Dania: Wybory parlamentarne odbędą się 5 czerwca

Premier Danii Lars Løkke Rasmussen, źródło: Flickr/Venstre, fot. Henrik Bjerregrav

Premier Danii Lars Løkke Rasmussen, źródło: Flickr/Venstre, fot. Henrik Bjerregrav

Zaledwie 10 dni po tym jak 26 maja Duńczycy wybiorą swoich europosłów, znów pójdą do urn. Za drugim razem wybiorą przedstawicieli do jednoizbowego parlamentu – Folketingu. Wiele wskazuje na to, że rządzącej obecnie centroprawicy trudno będzie utrzymać władzę. Sondaże wskazują bowiem na wygraną bloku centrolewicowego.

 

Przewodzący liberalnej partii Venstre premier Lars Løkke Rasmussen nie zdecydował się na połączenie wyborów do Parlamentu Europejskiego i Folketingu, ale nie podjął też decyzji o tym, żeby oba głosowania oddzielić 3 tygodniami (bo najpóźniej wybory krajowe musiałyby się odbyć 17 czerwca). Niespełna półtora tygodnia po eurowyborach Duńczycy zagłosują więc w wyborach krajowych.

Premier Rasmussen się nie poddaje

„Chcę wykorzystać całą moją wolę, umiejętności oraz doświadczenie, aby nadal rządzić Danią” – oświadczył Rasmussen ogłaszając termin wyborów parlamentarnych. Jednak jego centroprawicowej, tzw. niebieskiej koalicji, trudno będzie utrzymać władzę. Oprócz Venstre rząd tworzą jeszcze Sojusz Liberalny oraz Konserwatywna Partia Ludowa. W wielu sprawach premier może jednak liczyć także na poparcie nacjonalistycznej i antyimgranckiej Duńskiej Partii Ludowej.

Ale ostatnie sondaże (np. opublikowany 6 maja sondaż z cyklu Voxmeter) pokazują, że „niebiescy” tracą poparcie. Zyskuje natomiast centrolewicowa, tzw. czerwona koalicja, a przede wszystkim ugrupowanie Socjaldemokracja, na które chce zagłosować prawie 29 proc. wyborców. Zyskują także inne lewicowe partie – Socjalistyczna Partia Ludowa czy Radykalna Lewica. Liderka Socjaldemokracji Mette Frederiksen typowana jest już na nowego premiera.

Według analizy Voxmeter blok niebieski może liczyć w 179-osobowym Folketingu na 80 mandatów, a blok czerwony na 95. Tylko centrolewica byłaby zatem w stanie stworzyć stabilną większość. Ponieważ różnica nie jest jednak wielka, premier Rasmussen nie zamierza odpuszczać. Dlatego kampania wyborcza zapowiada się na bardzo zaciętą, a ponieważ zbiega się z kampanią wyborczą do PE, to można się spodziewać, że wątki europejskie oraz migracja okażą się jednymi z najważniejszych.

Dania: Oburzenie po słowach minister na temat ramadanu

Znana z ostrych wypowiedzi minister ds. imigracji, integracji i mieszkalnictwa Inger Stojberg stwierdziła, że przestrzegający w okresie ramadanu ścisłego postu pracownicy powinni na ten czas wziąć wolne. Argumentowała to stwarzaniem zagrożenia dla pozostałych członków społeczeństwa.
 
Inger Stojberg oświadczyła, że powstrzymywanie się …

Wyborcze punty za twardą politykę migracyjną

Debata na temat migracji już od kilku lat dominuje na duńskiej scenie politycznej. Większość partii zaostrzyła w tym czasie swoje stanowiska w tej sprawie. Ponieważ Dania wchodząc do UE wynegocjowała sobie tzw. klauzulę opt-out w kwestiach azylowych i migracyjnych, we wszystkich unijnych projektach dotyczących migracji uczestnicy na zasadzie dobrowolności. Choć Duńczycy od lat przyjmują wielu wojennych azylantów, to jednak migrantom stawiają twarde warunki dotyczące integracji czy nauki języka duńskiego.

Ale odkąd w 2015 r. UE musiała zmierzyć się z kryzysem migracyjnym, zawsze bardziej sceptyczna wobec migracji centroprawica zyskała poparcie. Politycy tych ugrupowań, już po przejęciu w 2015 r. władzy proponowali szereg budzących wiele kontrowersji w Europie rozwiązań, takich jak. np odbieranie azylantom kosztowności (z wyłączeniem pamiątek rodzinnych) „na pokrycie kosztów ich integracji w Danii” czy wysyłanie migrantów, który nie uzyskali azylu na oddaloną od wybrzeża wyspę, gdzie dotąd mieścił się ośrodek badań nad chorobami zakaźnymi.

Dodatkowo wprowadzono zakaz publicznego zakrywania twarzy. Ustawa dotyczy co prawda wszystkich, ale wiele osób odebrało ją jako dyskryminującą muzułmańskie kobiety noszące nikab. Natomiast na duńsko-niemieckiej granicy pojawiło się więcej kontroli, a policję wsparło w tym zadaniu wojsko.

Socjaldemokraci także jednak zaostrzyli swoją retorykę wobec migracji i odzyskali w ostatnich miesiącach kilka procent poparcia, co pozwoliło „czerwonemu blokowi” wyjść na prowadzenie w przedwyborczych sondażach. Jednocześnie centroprawica utraciła część poparcia na rzecz skrajnie prawicowych ugrupowań – konserwatywnej i silnie antyimgracyjnej Nowej Prawicy oraz radykalnie antyislamskiej partii Twarda Linia (Stram Kurs). Oba według sondażu Voxmeter przekroczą 2-procentowy próg wyborczy i po raz pierwszy wprowadzą posłów do Folketingu.

Dania: Pierwsza kobieta ukarana za noszenie nikabu

Choć obowiązująca od początku sierpnia nowa duńska ustawa zakazująca zakrywania twarzy w miejscach publicznych dotyczy wszystkich osób, pierwszą ukaraną na jej mocy osobą została muzułmańska kobieta. Przeciwnicy regulacji przekonują, że to właśnie ta grupa ucierpi najmocniej.
 
Do pierwszego w historii Danii …

Rasistowscy radykałowie wejdą do parlamentu?

Zwłaszcza druga z tych partii – Twarda Linia – prezentuje bardzo radykalne poglądy. Powstała zaledwie w 2017 r., ale szybko zyskuje poparcie. Według ostatniego sondażu chce na nią zagłosować 2,4 proc. wyborców, ale kilka wcześniejszych badań pokazywało nawet poparcie dla niej na poziomie od 2,7 do 3,9 proc. Założycielem Twardej Linii jest kontrowersyjny prawnik Rasmus Paludan, który zdobył sławę za sprawą swoich antyislamskich nagrań zamieszczanych w internecie.

Na jednym z filmów Paludan np. spalił Koran, a wcześnie owinął świętą księgę muzułmanów plastrami wędzonego boczku, zaś wszystko nazwał „happeningiem w obronie wolności słowa”. Później kilkakrotnie jeszcze spalił publicznie Koran. Z kolei na początku roku sąd w Konpenhadze skazał Paludana na 14 dni areszty za rasistowskie wypowiedzi pod adresem liderów amerykańskiego ruchu na rzecz praw czarnoskórych obywateli Black Lives Matter.

Manifestacje Twardej Linii często kończą się zatrzymaniem przez policję części uczestników. W kwietniu doszło np. do zatrzymania 23 sympatyków partii z powodu ich agresywnego zachowania podczas politycznego wiecu.

Dania: Najmniej wniosków o azyl od niemal dekady

W ubiegłym roku w Danii złożono mniej niż 3,5 tys. wniosków o azyl. To najniższa liczba od 2008 r., kiedy takich wniosków było ok. 2,4 tys. Jeszcze w 2016 r. złożono ponad 21 tys. dokumentów aplikacyjnych. Rząd nie ukrywa, że …