Cztery dymisje w trzy dni. Polski rząd się “sypie”, czy “jest sprawnie zarządzany”?

Premier Mateusz Morawiecki (portretowe), źródło Krystian Maj, KPRM

Premier Mateusz Morawiecki (portretowe), źródło Krystian Maj, KPRM

Łukasza Szumowskiego na stanowisku ministra zdrowia zastąpi Adam Niedzielski, a Jacka Czaputowicza na stanowisku ministra spraw zagranicznych – Zbigniew Rau.

 

Tymczasem prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział na początku miesiąca, że do rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego dojdzie dopiero po wakacjach – we wrześniu lub na początku października. Wygląda jednak na to, że rząd sam się rekonstruuje i to przed terminem.

W czasie czwartkowej (20 sierpnia) konferencji prasowej szef rządu zapewnił, że formalne powołanie nowych ministrów nastąpi “w najbliższym możliwym czasie, na dniach” i dodał, że już teraz “na pewno głęboko intelektualnie i duchowo zanurzają się w materię, która będzie im podlegać”.

Cztery rezygnacje w trzy dni

W tym tygodniu z pracy w rządzie najpierw zrezygnował bowiem ściśle współpracujący z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim wiceszef tego resortu Janusz Cieszyński. Odpowiadał on m.in. za kontrowersyjne zakupy respiratorów i maseczek, które obecnie znalazły się pod lupą prokuratury (opozycja zarzuca bowiem ministerstwu, że za respiratory przepłacił kupując je od handlarza bronią, który nigdy nie zajmował się aparaturą medyczną, na dodatek do Polski dostarczył tylko niewielką ich część, a pieniędzy nie zwrócił).

Następnego dnia w jego ślady poszedł sam minister, któremu również zarzuca się odegranie niechlubnej roli w tych zakupach (resort miał kupić duża partię maseczek bez atestu od instruktora narciarskiego, znajomego rodziny Szumowskich).

Tego samego dnia z członkostwa w rządzie zrezygnowała również wiceminister cyfryzacji Wanda Buk (została od razu zatrudniona jako wiceprezes ds. regulacji w zarządzie PGE – Polskiej Grupy Energetycznej, giełdowej spółce skarbu państwa), a wczoraj (20 sierpnia) do dymisji podał się szef dyplomacji Jacek Czaputowicz, który swoją rezygnację zapowiedział już kilka tygodni temu.

Rekonstrukcja rządu: Kto nowym szefem dyplomacji? Zniknie ministerstwo sportu?

Bez ministerstwa sportu, z połączonymi resortami środowiska i klimatu oraz z nowym szefem polskiej dyplomacji – tak wyglądają pierwsze przymiarki do zapowiedzianej przez prezesa PiS rekonstrukcji rządu.

Obserwatorzy podkreślają, że trudno byłoby znaleźć gorszy moment na wprowadzanie zmian na tych stanowiskach. Zwracają uwagę, że wymiana ministra zdrowia w trakcie pandemii i wymiana szefa dyplomacji w czasie wydarzeń na Białorusi nie jest najszczęśliwszym pomysłem.

Eksperyment prezesa

“Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Jacek Czaputowicz złożył dziś na ręce premiera rezygnację ze stanowiska ministra spraw zagranicznych” – poinformowało w czwartek rano biuro rzecznika prasowego MSZ w przesłanym PAP komunikacie. Czaputowicz, którego prezes Kaczyński już na początku (tuż po zastąpieniu poprzedniego szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego) zapowiedział jako “eksperyment”, przez 2,5 roku sprawowania funkcji odgrywał w rządzie raczej trzeciorzędną rolę.

“Kandydatura Jacka Czaputowicza jest pewnym eksperymentem, ale wierzę, że udanym – oświadczył w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie” prezes PiS w styczniu 2018 r.  “Nie jest żadną tajemnicą informacja, że mieliśmy nadzieję na to, iż tym resortem pokieruje inna osoba. Niestety niemal w ostatniej chwili wycofała się z pełnienia tej misji” – wyjaśnił Kaczyński.

Premier: Nie ma dobrego czasu na takie decyzje

Premier podziękował wczoraj obu ministrom: Szumowskiemu i Czaputowiczowi, którzy – jak powiedział – przyczynili się do tego, że “sprawy związane z ochroną zdrowia i sprawy związane ze sprawami zagranicznymi były w dobrych rękach”. W ocenie Morawieckiego czas decyzji świadczy o sprawnym zarządzaniu rządu, a „w polityce nigdy nie ma dobrego czasu” na takie decyzje.

Opozycja zarzuca mu bowiem, że jego rząd “się sypie”, ale premier zapewnia, że “pracuje w sposób uporządkowany”. “Jesteśmy biało-czerwoną drużyną, która się nie zatrzymuje” – przekonywał wczoraj Mateusz Morawiecki.

Za Czaputowicza Zbigniew Rau

“Zaproponowaliśmy tę funkcję już jakiś czas temu, w ślad za oświadczeniem pana ministra Jacka Czaputowicza o rezygnacji, panu przewodniczącemu komisji spraw zagranicznych w Sejmie Zbigniewowi Rauowi” – powiedział premier na wczorajszej konferencji prasowej w KPRM. Poseł PiS, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, profesor nauk prawnych Zbigniew Rau był wcześniej m.in. wojewodą łódzkim.

Polska: Kolejna dymisja w rządzie. Szef MSZ Jacek Czaputowicz złożył rezygnację

To już czwarta dymisja w rządzie w ciągu zaledwie trzech dni. Kto zastąpi Czaputowicza na stanowisku szefa polskiej dyplomacji?

Morawiecki podkreślił, że Rau zajmował się sprawami zagranicznymi przez wiele lat swojego życia zawodowego. Szef rządu zapewnił także, że decyzję ws. kandydatury następcy ministra Czaputowicza konsultował z prezydentem Andrzejem Dudą, a dla wszystkich decyzji uzyskał akceptację “kierownictwa politycznego”.

Miller o Rau: To “pocieszna kandydatura”

W ocenie byłego premiera, europosła  SLD Leszka Millera,  Zbigniew Rau jest “pocieszną kandydaturą”. To „prawicowy radykał, przeciwnik nie tylko LGBT, ale i Unii Europejskiej” – uzasadniał wczoraj w TVN24. “Jeśli głównym celem polskiej polityki zagranicznej jest izolacja Polski, to jest to wymarzony kandydat” – uznał Miller.

Media przypominają, że w czasie gdy z ramienia PiS starał się o mandat posła w ostatnich wyborach parlamentarnych Rau zasłynął kontrowersyjnymi wypowiedziami deklarując m.in.  na facebooku, że jest przeciwny „ideologii LGBT” i europejskiej „cywilizacji śmierci”. Media wypomniał mu przy tym również, że cztery lata temu bronił skrajnej prawicy z ONR.

Nowy szef MSZ twierdził też, że Europa kilkadziesiąt lat po rozpoczęciu rewolucji obyczajowej doszła do legalizacji zoofilii, eutanazji najsłabszych i schorowanych, postulatów legalizacji aborcji do końca ciąży oraz postulatów legalizacji pedofilii. Deklarował ponadto przygotowanie w Sejmie „założeń ustawy mającej przeciwdziałać seksualizacji dzieci” i twierdził, że PiS „jest ostatnią barierą, jaka chroni nas i nasze rodziny przed chaosem, który chce nam zafundować lewica”.

“Nie oszukujmy się, że nowy minister będzie jakimś kreatorem polityki zagranicznej”  – pocieszał jednak Leszek Miller, bo – jak tłumaczył – “rola ministra spraw zagranicznych, obojętnie kto to będzie, zawsze będzie w tym układzie sprowadzona do niewiele znaczącej funkcji”. Były premier wyjaśnił, że w Polsce ukształtowało się “pozakonstytucyjne centrum sprawowania władzy”, a dyspozycje ministrom, premierowi i prezydentowi wydaje szef tego centrum Jarosław Kaczyński.

Zbigniew Rau ministrem spraw zagranicznych. Kim jest nowy szef polskiej dyplomacji?

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił nazwisko nowego ministra spraw zagranicznych. Resort dyplomacji obejmie Zbigniew Rau, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych.

Gowin nie chciał być szefem MSZ?

Według “Polski The Times” jednym z kandydatów na ministra spraw zagranicznych był lider współrządzącego Porozumienia Jarosław Gowin (poza rządem od kwietnia tego roku, kiedy to w trakcie sporu o tzw. wybory kopertowe zaplanowane na 10 maja, zrezygnował ze stanowiska wicepremiera i ministra nauki), który jednak odmówił. Powodem miała być obecna sytuacja międzynarodowa, m.in. wydarzenia na Białorusi. Gdyby więc Gowin został szefem MSZ, od razu trafiłby więc na “pole minowe” polityki zagranicznej, czego wolał uniknąć.

Za Szumowskiego Adam Niedzielski

Dotychczasowy prezes NFZ Adam Niedzielski nie jest lekarzem – z  wykształcenia ekonomista (z tytułem doktora) jest ekspertem dziedziny zarządzania. Przedstawiając nowego ministra zdrowia, premier przypomniał, że Niedzielski przez wiele lat pracował w różnych obszarach administracji publicznej: w resorcie finansów, NIK-u i ZUS-ie, a od dwóch lat jako szef NFZ.

Wcześniej mówiło się o byłym marszałku Senatu Stanisławie Karczewskim, Wojciechu Maksymowiczu i Waldemarze Krasce, ale nazwisko Niedzielskiego na tej giełdzie raczej się nie pojawiało. Jednak nowy szef resortu zdrowia spotkał się z ciepłym przyjęciem nawet ze strony opozycji.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski podał się do dymisji

Kierujący resortem zdrowia polityk ogłosił swoją decyzję na konferencji prasowej. Wraca do pracy lekarskiej, ale zapewnił, że pozostanie czynnym politykiem. W ostatnich tygodniach pojawiły się oskarżenia o nieprawidłowości przy zakupie sprzętu do walki z koronawirusem.

Poseł KO Sławomir Neumann stwierdził, że Adam Niedzielski ma dużą wiedzę o zarządzaniu, „której brakowało w poprzedniej ekipie”. Według polityka PO jego atutem jest również brak powiązań z poszczególnymi frakcjami w PiS. “Jest kompletnie nieułożony politycznie wewnątrz partii, więc po zakończeniu pandemii PiS będzie mógł go spokojnie `zrzucić`” – ocenił wiceminister zdrowia z czasów, gdy resortem kierował Marian Zembala.

“To osoba, której bardzo potrzebujemy, dlatego, że służba zdrowia w nadchodzących miesiącach, kwartałach będzie w tym lepszym stanie przetrwać drugą falę koronawirusa, im bardziej będziemy zmodernizowani” – przekonywał Morawiecki na wczorajszej konferencji prasowej.

Immunolog i ekspert do spraw zakażeń Paweł Grzesiowski pozytywnie ocenił tę nominację. Uznał nowego ministra za „osobę bardzo zaangażowaną w walkę z pandemią” COVID-19. „Nie potrzebuje czasu na zapoznanie się z aktualną sytuacją, zna słabe i mocne strony systemu, może zacząć działać” – napisał Grzesiowski na twitterze deklarując merytoryczne wsparcie.

Wątpliwości co do wyboru Niedzielskiego na ministra zdrowia nie ma też Rzecznik Praw Pacjenta. “To najlepszy możliwy wybór Premiera Morawieckiego. Ekonomista i menedżer z wizją, co udowodnił zmieniając na lepsze NFZ. Jestem przekonany, że będziemy kontynuować świetną współpracę dla dobra pacjenta. Trzymam kciuki!” – napisał na twitterze Bartłomiej Chmielowiec.

Nowy minister zdrowia. Kim jest Adam Niedzielski?

Premier Mateusz Morawiecki podał nazwisko nowego szefa resortu zdrowia. Ministrem zostanie Adam Niedzielski, dotychczasowy prezes NFZ.

Plan Kaczyńskiego

“Mogę mówić o pewnym planie, który byłby zrealizowany we wrześniu, być może ostatecznie na początku października. To jest plan, który obejmuje daleko idące zmniejszenie liczby ministerstw. Połączenie różnych działów, tak żeby ich nadzorcą był jeden minister” – przekazał prezes PiS w wywiadzie dla PAP opublikowanym piątego sierpnia. Doprecyzował, że liczba ministerstw w “odchudzonym” rządzie będzie “oscylowała wokół 12”.

W odpowiedzi na pytanie o zapowiadaną już wcześniej rekonstrukcję rządu, Kaczyński powiedział także, że “po zmianie będzie to rząd łatwiejszy do kierowania jako całość” oraz taki, “w ramach którego poszczególne ministerstwa mając tak duże możliwości decyzyjne będą mogły zarówno podejmować decyzje odpowiednio szybko, sprawnie i merytorycznie, ale także będą za nie odpowiadać”.