Czechy wkrótce z nową umową koalicyjną. Rząd utworzą blok SPOLU oraz Piraci i Burmistrzowie

Czechy, Petr Fiala

Przywódcy partii wchodzących w skład zwycięskiego w wyborach bloku SPOLU: Markéta Pekarová Adamová (TOP 09), zapewne przyszły premier Petr Fiala (ODS) i Marian Jurečka (KDU–ČSL) / Zdjęcie: Twitter [@P_Fiala]

Centroprawicowe partie wchodzące w skład bloku SPOLU porozumiały się co do umowy koalicyjnej z Partią Piratów i ugrupowaniem Burmistrzów i Niezależnych. Przyszli koalicjanci podzielili się ministerstwami. W rządzie powstaną też nowe stanowiska.

 

Prawdopodobny przyszły premier Petr Fiala, lider zwycięskiej w odbywających się w ubiegłym miesiącu wyborach koalicji SPOLU i należącej do niej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS), poinformował we wtorek (2 listopada), że pięć opozycyjnych do tej pory ugrupowań rozdzieliło między sobą resorty. Na razie nie przekazano jednak kto konkretnie je zajmie.

„Za nami długi dzień, ale i pomyślne negocjacje”, oznajmił Fiala na konferencji prasowej. „Porozumieliśmy się co do umowy koalicyjnej i programu naszych przyszłych rządów”, powiedział. Jak podaje agencja Reutera, rozmowy trwały ponad 12 godzin.

Dwa opozycyjne bloki, centroprawicowa koalicja SPOLU, złożona z ODS i chadeckich partii Unii Chrześcijańskiej i Demokratycznej – Czechosłowackiej Partii Ludowej (KDU–ČSL) i Tradycja Odpowiedzialność Dobrobyt (TOP 09), oraz sojusz Partii Piratów z Burmistrzami i Niezależnymi (STAN), uzyskały w wyborach 8-9 października łącznie 108 mandatów w 200-osobowej Izbie Poselskiej.

Petr Fiala: Kim jest potencjalny nowy premier Czech?

Należy być umiarkowanym optymistą, jeśli Petr Fiala zostanie szefem rządu, ponieważ jest to osoba, która dotychczas była przychylna Polsce, przekonuje analityk PISM Łukasz Ogrodnik.

Jakie ministerstwa otrzymają poszczególne partie?

Przewiduje się, że umowa koalicyjna będzie oficjalnie podpisana w poniedziałek, w rekordowo krótkim czasie od ogłoszenia wyników wyborów. Według ustaleń skład gabinetu oprócz premiera ma wejść 17 ministrów, czyli o dwóch więcej, niż jest w ustępującym rządzie Andreja Babiša.

Koalicji SPOLU mają w nowym rządzie przypaść resorty finansów, obrony, pracy, transportu, rolnictwa, zdrowia, środowiska, sprawiedliwości, kultury oraz nowo utworzone stanowisko ministra do spraw nauki, badań i innowacji. Koalicja PirSTAN otrzyma natomiast ministerstwa spraw wewnętrznych, przemysłu, szkolnictwa, rozwoju regionalnego, spraw zagranicznych oraz dwa nowe stanowiska ministerialne do spraw legislacyjnych oraz spraw europejskich.

Choć Fiala dotychczas nie chciał mówić o personaliach, argumentując, że obsadzenie resortów należy do poszczególnych partii, to według doniesień przekazanych przez PAP ministrem finansów może zostać Zbyněk Stanjura (ODS), szefem MSW lider Burmistrzów i Niezależnych Vit Rakušan, ministrem zdrowia Vlastimil Válek (TOP 09), a ministrem spraw zagranicznych Jan Lipavský z Piratów.

Powołanie rządu może się jednak przedłużyć, a to ze względu na hospitalizację prezydenta Miloša Zemana. Głowa państwa przebywa w Centralnym Szpitalu Wojskowym w Pradze na oddziale intensywnej terapii. Petr Fiala przekazał, że spotka się z prezydentem, gdy zostanie on przeniesiony z OIOM-u na zwyczajny oddział. Nie wiadomo, kiedy może to nastąpić, gdyż informacji o stanie zdrowia prezydenta jest niewiele.

Podejrzenia defraudacji funduszy UE zagrożą planowi odbudowy Czech? 

Czechy w ramach unijnego Funduszu Odbudowy powinny otrzymać łącznie 7 mld euro.

Nie będzie łatwo. Jednym z wyzwań finanse publiczne

Wśród wyzwań, jakie staną przed nowym rządem, są przyspieszająca inflacja, wzrost cen energii, a także ponownie rosnąca liczba zakażeń koronawirusem. Jednym z kluczowych zadań jest poprawa stanu finansów publicznych, na które wpłynął nie tylko koronakryzys, ale i działania ustępującego rządu: podwyżka emerytur i pensji sfery budżetowej oraz cięcia podatków.

Według ministerstwa finansów deficyt budżetowy wyniesie w tym roku 7,7 proc. PKB, zaś projekt przyszłorocznego budżetu przewiduje deficyt na poziomie 377 mld koron czeskich, czyli więcej, niż wyniósł w 2020 r., gdy rozpoczęła się pandemia.

Przyszły gabinet zapowiedział już zamiary zmiany projektu ustawy budżetowej, co w obliczu braku czasu do końca roku na przyjęcie nowej ustawy oznacza, że być może Czechy będą musiały rozpocząć przyszły rok z prowizorium budżetowym.