Czechy: Prezydent odmówił zatwierdzenia kandydata na ministra spraw zagranicznych

Kandydat na nowego szefa czeskiej dyplomacji Jan Lipavský, źródło: Flickr/Pirátská strana (CC BY-SA 2.0)

Szef czeskiej dyplomacji Jan Lipavský, źródło: Flickr/Pirátská strana (CC BY-SA 2.0)

Czeski prezydent Miloš Zeman nie zgodził się, aby wskazany przez Partię Piratów Jan Lipavský objął kierownictwo resortu dyplomacji. Już wcześniej zgłaszał bowiem zastrzeżenia do jego pomysłów na politykę zagraniczną.

 

36-letni Jan Lipavský to członek liberalnej Partii Piratów od 2015 r. Z Izbie Poselskiej zasiadł zaś po raz pierwszy w 2017 r. W tym roku jednak nie wywalczył reelekcji. Został jednak przez swoje ugrupowanie wskazany do rządu Petra Fiali jako przyszły minister spraw zagranicznych.

W Czechach jednak każdy kandydat na ministra musi uzyskać oficjalną nominację od prezydenta. Miloš Zeman od początku zgłaszał jednak wobec Lipavský’ego zastrzeżenia. Nie podobały mu się bowiem to jak kandydat Piratów postrzega kwestie międzynarodowe.

Lipavský prezentuje bowiem odmienne spojrzenie m.in. przyszłe relacje Czech z Rosją i Chinami, co do których polityki jest bardzo sceptyczny. Głośno, jeszcze jako opozycyjny poseł, domagał się, aby Praga pozwała Pekin do międzynarodowych trybunałów za „doprowadzenie do wybuchu pandemii COVID-19”.

Czechy odejdą od węgla najpóźniej w 2033 r. Przyszły rząd chce przyspieszyć transformację energetyczną

„Największym sukcesem byłoby wycofanie się z węgla najpóźniej do 2030, maksymalnie do 2033 roku”, oceniła kandydatka na minister środowiska Anna Hubáčkova.

Zwolennik twardego kursu wobec Rosji i Chin

Polityk Piratów krytykował też Zemana za stwierdzenie, że uznanie przez Czechy niepodległości Kosowa „było przedwczesne” czy za zbyt zdaniem Lipavský’ego ugodowe wypowiedzi prezydenta po tym jak czeski kontrwywiad oskarżył rosyjskich agentów o wywołanie eksplozji w składzie amunicji Vrběticach, w której zginęło dwóch Czechów.

Lipavský twardo opowiada się za zaostrzeniem kursu Czech wobec Rosji i Chin, a także popiera rozwijanie relacji z Tajwanem, które już doprowadziło do napięć w czesko-chińskich relacjach.

Kandydat na szefa MSZ w Pradze krytykuje też łamanie przez polskie władze praworządności, a także uznał wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego o wyższości prawa krajowego nad europejskim za „szkodliwy dla Unii Europejskiej”.

Lipavský wreszcie, choć deklaruje chęć utrzymywania bliskich i przyjacielskich stosunków z Izraelem, jednocześnie mocno potępia działania władz izraelskich w kwestii palestyńskiej, a także jest przeciwny planom przeniesienia ambasady Czech w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy.

Czechy: Spór między ustępującym a przyszłym rządem o obowiązkowe szczepienia na COVID-19

Nakaz ma obowiązywać od marca przyszłego roku. Przyszły gabinet chce jednak od razu po objęciu władzy cofnąć nowe przepisy w sprawie szczepień.

Zeman wytyka Lipavský’emu stosunek do Niemiec

Zeman jednak najmocniej krytykował to, że Lipavský chce rozwijać relacje z Niemcami, między innymi w 2019 r. chwalił propozycję byłego ministra spraw wewnętrznych Niemiec, wywodzącego się z Bawarii Horsta Seehofera, aby w Czechach odbywał się co roku Kongres Niemców Sudeckich, a więc niemieckiej społeczności wypędzonej z Czech po II wojnie światowej.

„Zakończyłem serię spotkań z kandydatami na ministrów. Część z nich budziła moje wątpliwości, bo mają zajmować się w rządzie tematami, w których nie mają wielkiego doświadczenia. Ale rozmowy z nimi pozwoliły mi rozwiać wątpliwości. Podpiszę ich nominację. Ale jednej nie zamierzam zatwierdzić” – ogłosił dziś (10 grudnia) popołudniu Zeman.

Chodzi właśnie o Lipavský’ego. „Ma on w moim odczuciu niskie kwalifikacje, a ponadto jego stosunek do współpracy z Izraelem i Grupą Wyszehradzką stoi w sprzeczności z programem przyszłego rządu” – dodał czeski prezydent. I po raz kolejny wypomniał Lipavský’emu jego wypowiedź o Dniach Niemców Sudeckich.

Czechy: Węgry stracą wsparcie Pragi w sporach z UE?

Wraz zmianami w czeskim rządzie Budapeszt może stracić poparcie Pragi w sporach z UE o praworządność.

Przyszły premier broni swojego ministra

Wskazany już na funkcję premiera Petr Fiala, choć wywodzi się nie z Partii Piratów, ale z konserwatywnej Obywatelskiej Partii Demokratyczne (ODS), broni kandydata na szefa MSZ. Zapowiedział też złożenie w tej sprawie skargi konstytucyjnej.

Zdaniem nowego szefa czeskiego rządu „Trybunał Konstytucyjny musi raz na zawsze rozstrzygnąć kwestię kompetencji w zakresie powoływania nowych członków rządu”.

Czeska prasa jednak, upierającemu się przy tym, że ma ostateczne zdanie w kwestii zatwierdzania ministrów Zemanowi wypomina, że gdy sam był w latach 90. XX wieku premierem, odmawiał takiego prawa ówczesnemu prezydentowi Vaclavovi Havlovi, z którym był skonfliktowany.