Chiny: Coraz więcej obozów pracy dla Ujgurów. Jest ich już ponad 380

Chiny/Ujgurzy/Tohti/Xi-Jinping/Australia/prawa-człowieka/obóz pracy/Sinciang/

Demonstracja na rzecz uwolnienia Ujgurów przed Białym Domem, fot. mike.benedetti [flickr]

Najnowsze badania Australijskiego Instytutu Polityki Strategicznej (ASPI) wskazują na postępujące prześladowanie muzułmańskiej mniejszości etnicznej w chińskich obozach pracy. W Autonomicznym Regionie Sinciangu w północnozachodnich Chinach może znajdować się ich nawet ponad 380.

 

Ujgurzy należą do jednych z najbardziej prześladowanych mniejszości etnicznych w Chinach. Ich częściowa autonomia w prowincji Sinciang jest notorycznie ograniczana przez władze chińskie. Fala represji, zapoczątkowana w 2016 r. wymierzona w Ujgurów wiąże się m.in. z więzieniem ludności w „obozach reedukacyjnych” (nazywanych tak przez przedstawicieli chińskich władz).

380 „obozów reedukacyjnych”

Raport Australijskiego Instytutu Polityki Strategicznej (The Australian Strategic Policy Institute (ASPI)) wskazuje na wyraźną kontynuację represji wobec Ujgurów. Chiny nie tylko rozszerzają zasięg już istniejących obozów, ale i budują nowe. Zgromadzone zdjęcia satelitarne pozwoliły na zlokalizowanie 380 łagrów, które tworzą sieć tzw. „obozów reedukacyjnych” istniejących od 2017 r.

W oparciu o zdjęcia satelitarne, relacje świadków, doniesienia medialne i oficjalne dokumenty okazało się, że w ciągu ostatniego roku 61 obozów przeszło renowację i rozbudowę.

Przez lata chińskie władze zaprzeczały istnieniu obozów, z czasem jednak zaczęto opisywać ośrodki zatrzymań jako „ośrodki kształcenia i szkolenia zawodowego”, w których potencjalni terroryści mieli przechodzić reedukację.

Pomimo oficjalnych deklaracji Pekinu i gubernatora Sinciangu o zakończeniu „szkoleń” przez większość „uczniów”, z raportu wynika, że Ujgurzy są wciąż przetrzymywani i poddawani procesowi wynarodowienia. Według autorów osoby przetrzymywane w obozach przechodzą indoktrynację polityczną, zmuszane są do wyrzeczenia się swojej religii i kultury, a w niektórych przypadkach poddawane są torturom.

Według doniesień w Chinach ponad półtora miliona Ujgurów i przedstawicieli innych grup etnicznych – Kazachów, Kirgizów i Uzbeków – doświadcza przymusowej „reedukacji”.

Co więcej raport szacuje, że w latach 2017-2019 ponad 80 tysięcy Ujgurów zostało przeniesionych z Sinciang do pracy w fabrykach. Mieli w nich pracować przy produkcji sprzętu i podzespołów dla firm takich jak Apple, Nike, BMW, Gap, Huawei, Samsung, Sony i Volkswagen. W fabrykach podlegają ciągłemu nadzorowi oraz przymusowym szkoleniom poza godzinami pracy. Według raportu zatrzymani mają bardzo ograniczoną swobodę przemieszczania i absolutny zakaz uczestniczenia w obrzędach religijnych.

PE: Nagroda Sacharowa dla Ujgura Ilhama Tohtiego

Laureatem tegorocznej Nagrody Sacharowa za wolność myśli został Ilham Tohti. Decyzję 24 października 2019 r. ogłosił przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli.

Reakcja międzynarodowa

Sytuacja Ujgurów spotyka się z coraz większym zainteresowaniem na arenie międzynarodowej. Na przykład w 2019 r. ujgurski działacz na rzecz praw człowieka Ilham Tohti otrzymał od Parlamentu Europejskiego nagrodę na Rzecz Wolności Myśli im. Andrieja Sacharowa.

Rezolucja przyjęta wówczas przez europosłów wezwała Chiny do zamknięcia wszystkich obozów i miejsc przymusowej pracy oraz wypuszczenia wszystkich przetrzymywanych tam osób. Również Stany Zjednoczone wyraziły swój przeciw, blokując 14 września 2020 r. import produktów pochodzących z czterech fabryk z regionu Sinciangu. Powołały się wtedy na domniemane stosowanie systematycznej pracy przymusowej.

Temat nabrał dodatkowego rozgłosu również wraz z kontrowersjami wywołanymi przez premierę filmu Disney’a „Mulan”, kręconego w regionie Sinciangu. Disney w napisach końcowych oficjalnie podziękował władzom regionu, co spotkało się z krytyką, że wytwórnia filmowa przymyka oko na problem łamania praw człowieka przez rząd chiński.

PE wzywa do nałożenia sankcji za represje wobec Ujgurów

Europosłowie chcą nałożenia sankcje na osoby odpowiedzialne za stosowanie represji wobec Ujgurów. Tegoroczną Nagrodę Sacharowa przyznano przebywającemu w chińskim więzieniu ujgurskiemu działaczowi.

Kim są Ujgurzy?

Ujgurzy należą do muzułmańskiej mniejszości etnicznej pochodzenia tureckiego. Zamieszkują położony w północnozachodniej części Chin Autonomiczny Region Sinciangu. Mimo wyznawanej przez nich przede wszystkim liberalnej formy islamu, represje ze strony państwa chińskiego oparte są na oskarżeniach o radykalizm i wspieranie terroryzmu.

Historycy wskazują, że pierwsze osady Ujgurów powstały po ich wysiedleniu z Mongolii przez turecki lud Kirgizów w IX w. W 1949 r., w momencie wkroczenia na te tereny Chińskiej Armii Wyzwolenia, stanowili oni ponad 75 proc. ludności, lecz obecnie stanowią tam już mniej niż połowę mieszkańców. Według oficjalnych chińskich statystyk ich społeczność liczy obecnie ok. 10 milionów osób. Światowy Kongres Ujgurów zaprzecza jednak tym szacunkom, oceniając, że jest ich prawdopodobnie 2-3 razy więcej.

Od lat 90. Ujgurzy są oskarżani przez chiński rząd o nieposłuszeństwo cywilne, sabotaż, i działania terrorystyczne. Po zamachu na World Trade Center 11 września 2001 r. Chiny nasiliły represje, zasłaniając się pretekstem „walki z terrorem”. Wsparcie w tej kwestii znaleźli u Amerykanów, którzy po inwazji na Afganistan w listopadzie 2001 r. przejęli 22 Ujgurów i osadzili ich w Guantanamo.

Pomimo posiadania przez Ujgurów oficjalnego statusu mniejszości etnicznej, wciąż należą do głównego obiektu systemowego prześladowania ze strony Komunistycznej Partii Chin.