Chiny krytykują sankcje UE ws. Ujgurów. „W prowincji Sinciang nie dochodzi do ludobójstwa”

Wang Yi podważa dowody na wymierzone w Chiny sankcje. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa (25 maja)

Wang Yi podważa dowody na wymierzone w Chiny sankcje [Palácio do Planalto]

Minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi skrytykował oskarżenia UE o dopuszczanie się ludobójstwa przez Pekin. Jak podkreślił, w autonomicznym regionie Sinciang, zamieszkałym przez muzułmańską mniejszość ujgurską, nie ma obozów koncentracyjnych ani nie dochodzi do łamania praw człowieka.

 

We wtorek (25 maja) w ramach rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Chin zorganizowanej pod patronatem Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wang Yi, skrytykował sankcje nałożone przez Unię Europejską na chińskich urzędników.

Kary wymierzone zostały za naruszanie praw człowieka wobec Ujgurów, czyli muzułmańskiej mniejszości etnicznej pochodzenia tureckiego zamieszkujących w prowincji Sinciang.

Chiny zaprzeczyły twierdząc, że prawa człowieka nie są łamane, a obozy jedynie zapewniają szkolenia zawodowe oraz mają na celu zwalczanie ekstremizmu. Dodał jednocześnie, że „przyjaciele z Europy wiedzą, czym jest ludobójstwo”.

Kanada uznaje działania Chin wobec Ujgurów za ludobójstwo, Pekin oficjalnie protestuje

Kanadyjski parlament wezwał premiera Justina Trudeau do podjęcia działań w celu odebrania Chinom praw do organizacji przyszłorocznych zimowych Igrzysk Olimpijskich.

Sankcje gonią sankcje

Odpowiedź Pekinu nastąpiła kilka dni po tym, jak UE zawiesiła ratyfikację umowy inwestycyjnej z Chinami, wynegocjowanej w grudniu zeszłego roku. Powodem były nałożone przez chińskie władze w ostatnim czasie sankcje na podmioty i członków Parlamentu Europejskiego. Decyzja Pekinu wiązała się z wcześniejszym nałożeniem sankcji na Chiny przez PE.

Realizacja umowy inwestycyjna została więc wstrzymana do czasu, aż Chiny nie wycofają się z oskarżeń wobec PE – o kłamstwa i dezinformację na temat sytuacji w regionie Sinciang. Pekin takiego zamiaru jednak nie ma.

MSZ Chin zapewniło we wtorek o wzmacnianiu demokracji w kraju i przestrzeganiu praw człowieka. Wszystkie oskarżenia określono jako oszczerstwo, w dodatku bezprawne. Szef chińskiej dyplomacji zakwestionował legalność sankcji nałożonych przez UE, ponieważ – jak zaznaczył – nie zostały one zatwierdzone przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ).

Wang Yi dodał, że umowa inwestycyjna nie jest rodzajem jednostronnej przysługi ze strony Wspólnoty, a tego rodzaju konfrontacje polityczne nie oddziałują pozytywnie na interesy Unii. Jednak mimo wielu krytycznych uwag, minister zapewnił o chęci dalszej współpracy z UE.

Wielka Brytania: Parlament uznał traktowanie Ujgurów w Chinach za ludobójstwo

Rezolucja nie zobowiązuje rządu Borisa Johnsona do podjęcia szczególnych kroków.

Kto popiera działania Chin?

Chiński rząd broni obozów, twierdząc, że są one ośrodkami edukacyjnymi, walczącymi z terroryzmem i ekstremizmem religijnym. Ambasador Chin przy ONZ Chen Xu, przeciwstawiał się „upolitycznieniu” kwestii praw człowieka w kraju.

Wielka Brytania uznała doniesienia o represjach za wiarygodne, a brytyjski ambasador przy ONZ Julian Braithwaite nawoływał do zaprzestania pracy przymusowej i kontroli urodzeń wśród Ujgurów. Także Kanada nalegała, by uchwalić wniosek opisujący działania Chin jako ludobójstwo.

Nie wszystkie kraje są jednak zgodne co do oskarżeń wobec Chin. W marcu przywódcy Sudanu, Konga i Burkina Faso poparli rzekomo antyterrorystyczne działania Pekinu w regionie. Ambasador Burkina Faso Adam Compaoré określił postawę Zachodu jako atak wymierzony w Chiny przez Unię w celu obrony własnych, ukrytych interesów. Podobnie Kuba wezwała do zaprzestania ingerencji w wewnętrzne sprawy Chin.

Gwałty i tortury. Tak Chiny traktują Ujgurów. Ludobójstwo? "To bardzo prawdopodobne"

Są podstawy, aby sądzić przywódcę Chin Xi Jinpinga pod zarzutem zbrodni przeciwko ludzkości?

Kultura ujgurska jest zagrożona

Sinciang jest autonomicznym i największym regionem kraju. Znajduje się w północo-zachodniej części Chin i niemal w połowie jest zamieszkiwany przez Ujgurów. Mniejszość ta liczy blisko 12 mln osób. Mówią oni własnym, podobnym do tureckiego, językiem. Z powodu licznych migracji Chińczyków do regionu kultura mniejszości jest zagrożona już od dłuższego czasu.

Eksperci ONZ ds. praw człowieka informują, że w ciągu ostatnich kilku lat Chiny zatrzymały ponad milion Ujgurów w miejscach, które państwo określa jako obozy edukacyjne. Istnieją także dowody na wykorzystywanie Ujgurów do pracy przymusowej i sterylizację ujgurskich kobiet. 

Historia prześladowań trwa od dłuższego czasu. W 2009 w mieście Urumczi doszło do zamieszek między Ujgurami i Han, w wyniku których zginęło 197 osób. Latem 2016 r. władzę w prowincji Sinciang przejął sekretarz Komunistycznej Partii Chin, Chen Quanguo.  Wtedy represje wobec mniejszości jeszcze bardziej się nasiliły, i rozpoczęto wysyłanie tysięcy mieszkańców do tzw. ośrodków edukacyjnych.