Chiny: Ratyfikowano umowę ekstradycyjną z Turcją wymierzoną w Ujgurów

Chiny/Ujgurzy/Tohti/Xi-Jinping/Australia/prawa-człowieka/obóz pracy/Sinciang/

Demonstracja na rzecz uwolnienia Ujgurów przed Białym Domem, fot. mike.benedetti [flickr]

Chiny ratyfikowały umowę o ekstradycji Ujgurów podpisaną w 2017 r. z Turcją. Władze chińskie postrzegają to porozumienie jako istotny element walki z terroryzmem. Jednak może być ono narzędziem wykorzystywanym przeciwko prześladowanej w Chinach mniejszości etnicznej, której członkowie do tej pory znajdowali schronienie w Turcji.

 

Walka z terroryzmem czy walka z mniejszościami?

Umowę ekstradycyjną między Turcją a Chinami podpisano w 2017 r. w celu pogłębienia współpracy antyterrorystycznej między oboma państwami. Po trzech latach bez ratyfikacji, Zhang Yesui, przewodniczący Komitetu Spraw Zagranicznych chińskiego parlamentu zawiadomił w ubiegłym tygodniu o postępach w pracach nad wprowadzeniem zapisów dokumentu w życie. W weekend umowę ratyfikowano.

Portal Nordic Monitor, który dotarł do zapisów porozumienia, poinformował, że są one nieprecyzyjne i mogą łamać Europejską Konwencję o Ekstradycji, której stroną jest Turcja. Szczególną uwagę zwraca Art. 2., zgodnie z którym państwo ma możliwość wystąpienia z wnioskiem o ekstradycję obywatela bez względu na to, czy popełniony czyn jest uznawany za przestępstwo w świetle prawa obu stron umowy. Stwarza to pole do nadużyć, których ofiarą mogą paść Ujgurzy.

PE wzywa do nałożenia sankcji za represje wobec Ujgurów

Europosłowie chcą nałożenia sankcje na osoby odpowiedzialne za stosowanie represji wobec Ujgurów. Tegoroczną Nagrodę Sacharowa przyznano przebywającemu w chińskim więzieniu ujgurskiemu działaczowi.

Prześladowana mniejszość

Ujgurzy to muzułmańska mniejszość etniczna pochodzenia tureckiego, zamieszkująca Autonomiczny Region Sinciang. Stanowi 45 proc. tamtejszej populacji. Władze chińskie od dawna oskarżają Ujgurów o terroryzm i dążenia separatystyczne. Dlatego, pod pretekstem obaw o bezpieczeństwo, osadzają Ujgurów w “obozach reedukacyjnych”. Według danych ONZ może znajdować się w nich około miliona osób. Zmusza się je tam do pracy oraz przeprowadza proces wynaradawiania.

“Kampania, którą w ostatnich latach prowadzą władze Chińskiej Republiki Ludowej przeciwko społeczności ujgurskiej ma przede wszystkim wymiar kulturowy. Ujgurzy są prześladowani za utrzymywanie tożsamości narodowej i religijnej”, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl Adam Kozieł z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Dlatego członkowie mniejszości ujgurskiej poszukują schronienia poza granicami Chin. Ponad 50 tys. osób uciekło przed represjami rządu chińskiego do Turcji.

W opinii eksperta Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka ratyfikacja umowy jest złą wiadomością nie tylko dla Ujgurów, ale także dla całego świata. “Tam, gdzie prawa człowieka są łamane na wielką skalę, tam gdzie nie ma żadnych innych środków pokojowych do naprawienia sytuacji czy choćby nawiązania jakiegoś dialogu między ofiarami prześladowania i prześladującymi, rodzi się zawsze i nieuchronnie terroryzm”.

PE: Nagroda Sacharowa dla Ujgura Ilhama Tohtiego

Laureatem tegorocznej Nagrody Sacharowa za wolność myśli został Ilham Tohti. Decyzję 24 października 2019 r. ogłosił przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli.

Turcja odwraca się od Ujgurów

Ujgurzy tradycyjnie cieszyli się przychylnością społeczeństwa i władz Turcji, głównie ze względu na podobieństwa kulturowe. Adam Kozieł określa Turcję jako “najbliższy kraj i najbliższego sojusznika” społeczności ujgurskiej.

Jednak ten trend wydaje się zanikać, czego dowodem są nieoficjalne decyzje Ankary. W czerwcu dziennik „Telegraph” doniósł o tym, że Turcja wysyła Ujgurów do państw trzecich, w których proces ekstradycji do Chin jest łatwiejszy. Takim państwem jest na przykład Tadżykistan. 

Natomiast portal Axios ujawnił dokumenty zawierające prośbę władz chińskich dotyczącą wydania Envera Turdiego, który w 2014 r. uciekł z Chin. Oskarżono go o prowadzenie proislamskiej strony internetowej.

Turdi zaprzeczył oskarżeniom, a za powód działań Pekinu wskazał fakt przekazywania informacji na temat prześladowań Ujgurów zagranicznym mediom. Ambasada Chin w Stambule odmówiła mu wydania nowego paszportu, co doprowadziło do umieszczenia go w ośrodku deportacyjnym. Sprawa jak dotąd nie wyjaśniono.

“Gdy prześledzimy sytuację od 2010 r. do dziś, to widać postępujące rozprężenie, jeśli chodzi o Turcję chroniącą praw Ujgurów, co wiąże się oczywiście z poprawiającymi się relacjami turecko-chińskimi. Czy może, mówiąc wprost, z próbami zyskania przez Turcję na wzroście gospodarczym Chin i na ich planach w zakresie budowy Pasa i Szlaku”, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl Karol Wasilewski, analityk ds Turcji z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Tajskie deportacje Ujgurów budzą światowe protesty

W zeszłym tygodniu Tajlandia zdecydowała się deportować ponad 100 Ujgurów, którzy usiłowali się dostać do Turcji. Wzbudziło to oburzenie nie tylko Turcji, która jest tradycyjnym obrońcą interesów Ujgurów na arenie międzynarodowej jako sposobu zwiększenia swoich wpływów w Azji Środkowej, ale …

Interesy Turcji

Turcja nie ratyfikowała jeszcze umowy, ale jej władze zacieśniają kontakty z Chinami. Ostatnim przejawem współpracy była decyzja Ankary o zakupie 50 mln dawek chińskiej szczepionki Sinovac. W mediach sugerowano, że ostatnie opóźnienie w dostawie szczepionki z Chin może być metodą wywierania presji na decydentów w sprawie porozumienia o ekstradycji.

Karol Wasilewski uznaje, że ze względu na strategiczne interesy Turcji należy spodziewać się ratyfikacji porozumienia o ekstradycji przez Ankarę. “Turcja przede wszystkim liczy na rozbudowę więzi gospodarczej z Chinami. Ma duże problemy w relacjach z państwami zachodnimi i jest izolowana w regionie Bliskiego Wschodu”.

Analityk PISM zwraca uwagę na nowe priorytety w polityce zagranicznej Turcji. “Niedawno ogłoszono inicjatywę “Asia Anew”, która zakłada zwrot ku Azji. Ma obejmować m.in. wzrost relacji gospodarczych z państwami regionu, poprawę relacji społecznych oraz kulturowych. Ankara liczy, że przełoży się to na wiele korzyści gospodarczych i politycznych”.

Przedstawiciele Światowego Kongresu Ujgurów (międzynarodowej organizacji reprezentującej interesy społeczności ujgurskiej) w komunikatach na Twitterze wezwali rząd turecki do powstrzymania się od “haniebnego posunięcia” i nie ratyfikowania dokumentu. Podkreślili, że taki krok byłby ciosem dla społeczności ujgurskiej w Turcji.