Bułgaria: Partia Bojko Borysowa wygrywa wybory parlamentarne, ale czy będzie rządzić?

Bojko Borysow, Bułgaria, premier

Były premier Bułgarii Bojko Borysow / Zdjęcie: Unia Europejska, European Council and Council of the European Union Newsroom, https://newsroom.consilium.europa.eu/

Po przeliczeniu 95 proc. głosów najbliżej zwycięstwa w przedterminowych wyborach parlamentarnych w Bułgarii jest centroprawicowe ugrupowanie GERB byłego premiera Bojko Borysowa. 

 

Poprzednie wybory parlamentarne w Bułgarii odbyły się w kwietniu, ale nie udało się wtedy utworzyć rządu. Żadne ugrupowanie nie zdobyło bowiem samodzielnej większości, nie udało się także sformować stabilnej koalicji.

Według wyników z wczorajszego (11 lipca) głosowania, partia GERB byłego premiera Bojko Borysowa, podobnie jak w wyborach kwietniowych, okazała się zwycięska, uzyskując 23,91 proc. poparcia.

Drugie miejsce zajęła populistyczna partia Są Tacy Ludzie, założona przez popularnego bułgarskiego showmana telewizyjnego Slawiego Trifonowa w 2019 r., z wynikiem 23,55 proc. głosów.

Trifonow określił wczorajsze wybory mianem „najbardziej wolnych i najbardziej sprawiedliwych w historii”.

W skład 46. Zgromadzenia Narodowego wejdzie sześć formacji politycznych. Trzecią siłą pozostaje partia socjalistyczna BSP (13,53 proc.) a czwartą centroprawicowa koalicja Demokratyczna Bułgaria (12,55 proc.). Za nimi plasuje się partia mniejszości tureckiej DPS (10,59 proc.) i radykalna koalicja antykorupcyjna Wyprostuj się, Precz z Mafią (5,04 proc.).

Jeżeli rezultaty potwierdzą się po przeliczeniu wszystkich głosów, to tzw. partie protestu – Są Tacy Ludzie, Demokratyczna Bułgaria i Wyprostuj się, Precz z Mafią – będą miały najwyżej 104 miejsca w parlamencie, podczas gdy większość potrzebna do utworzenia rządu wynosi 121 mandatów.

Jest więc prawdopodobne, że żadna z partii ponownie nie będzie w stanie utworzyć rządu, co spowoduje konieczność rozpisania kolejnych wyborów.

Frekwencja w niedzielę była znacznie niższa niż w poprzednim głosowaniu i wyniosła ok. 38,7 proc. wobec 50,61 proc. w kwietniu.

Bułgaria: Antysystemowy showman chce rozbić „skorumpowany układ”. Gwiazda muzyki będzie nowym premierem?

„Sławi Trifonow buduje swój wizerunek rycerza na białym koniu, który uratuje księżniczkę, którą jest Bułgaria”.

Populiści poprawią wyniki przed wyborami prezydenckimi?

Wczorajsze wybory pokazują, że przed zaplanowanymi na październik wyborami prezydenckimi na bułgarskiej scenie politycznej występują głębokie podziały.

Znaczna część społeczeństwa zwraca się ku partiom antyestablishmentowym i antykorupcyjnym, w nadziei na bardziej zdecydowane działania przeciwko wszechobecnej korupcji, której poziom jest jeden z najwyższych w UE.

Za to w dużej mierze obwiniany jest były premier Bojko Borysow i w ubiegłym roku dochodziło do wielotysięcznych protestów przeciwko jego rządom.

Zdecydowanym przeciwnikiem Borysowa jest lider partii Są Tacy Ludzie, który ugrupowanie GERB oskarża o „korupcję, złe zarządzanie i niekompetencję”. Jego antysystemowość przyciąga zwłaszcza wielu młodych wyborców.

W czasie kampanii wyborczej Trifonow nie brał udziału w ani jednej debacie politycznej, a jego główną strategią komunikacyjną było nadawanie wiadomości partyjnych na prywatnym kanale telewizyjnym „Seven-Eights”.

Przed wczorajszym głosowaniem sugerował, że nie może zostać premierem nawet jeśli jego ugrupowanie zwycięży, co może mieć związek z nadchodzącymi wyborami prezydenckimi.