Bułgaria: Prezydent naciska na wybór rządu. Kiedy nowy gabinet?

Rumen Radew

Prezydent Bułgarii Rumen / Zdjęcie: © European Union [EUCO Newsroom]

Mimo małych szans na sukces prezydent Bułgarii Rumen Radew nakłania grupy parlamentarne do osiągnięcia „konsensusu i kompromisu”, który umożliwiłby obecnemu Zgromadzeniu Narodowemu wybór rządu.

 

Wczoraj głowa państwa spotkała się w ostatniej fazie konsultacji z przedstawicielami trzech najmniejszych ugrupowań w parlamencie – Demokratycznej Bułgarii (DB), Ruchu na Rzecz Praw i Wolności (DPS) i partii Wstań.BG (ISMV).

Politycy z tych frakcji opuszczali rozmowy w różnych nastrojach. Poseł pierwszej z nich, Christo Iwanow, oświadczył, że cztery partie w obecnym Zgromadzeniu Narodowym (Jest Taki Naród, Partia Socjalistyczna, DB oraz ISMV), czyli wszystkie poza rządzącą w ostatnich latach GERB i DPS, powinny spróbować nominować rząd, który będzie zarządzał krajem przez zimę, w obliczu kryzysów, przed którymi stoi Bułgaria.

Bułgaria: Partia Jest Taki Naród rezygnuje z próby stworzenia rządu

Populistyczna i antyestablishmentowa partia Jest Taki Naród zdobyła w lipcowych wyborach 65 z 240 miejsc w parlamencie.

Nie powtórzyć błędów ITN

Lider reprezentującego mniejszość turecką DPS Mustafa Karadayi starł się słownie z prezydentem, który zapytał go, jaki kraj jest jego ojczyzną (była to aluzja do słów polityka, który według doniesień oświadczył niedawno, że „Turcja jest jego ojczyzną”). Karadayi stwierdził, że zdecydowanie jest nią Bułgaria, na co Radew odpowiedział: „Mam nadzieję, że jesteś szczery”.

Szefowa ISMV Maja Manołowa po zakończeniu spotkania stwierdziła, że kolejna ​​próba utworzenia rządu powinna uniknąć błędów popełnionych przez partię Jest Taki Naród (ITN) podczas pierwszego podejścia, według niej były to jednostronne podejmowanie decyzji, dominujące podejście, a także odmowa podpisania porozumienia w sprawie programu zarządzania i jawności rozmów.

Dotychczas odbyła się jedna próba zdobycia poparcia parlamentu, jednak nie udało się to największemu w parlamencie ugrupowaniu ITN. Teraz mandat przechodzi na drugą najliczniejszą partię – GERB. Szef partii i były premier Bojko Borysow zapowiedział już, że ze względu na niemożność współpracy z innymi frakcjami w Zgromadzeniu Narodowym, mandat zostanie natychmiast po otrzymaniu zwrócony i nie dojdzie nawet do głosowania nad jego przyjęciem.

Bułgaria: Rząd Bojko Borysowa podsłuchiwał obywateli oraz polityków opozycji / Briefing z Europy

W Bułgarii rząd byłego premiera Bojko Borysowa podsłuchiwał opozycję | Będzie lockdown dla wybranych w Polsce? | Codzienny briefing z europejskich stolic – 28 lipca.

Ostatnia szansa, by zapobiec kolejnym wyborom

W celu powstrzymania rozpisania nowych wyborów sztuka zdobycia większości w parlamencie musi się udać ugrupowaniu, które dostanie trzecią szansę. Kto ją otrzyma, decyduje prezydent.

Jeśli mandat trafi do trzeciej siły, czyli Partii Socjalistycznej, to zgodnie ze słowami jej przedstawicieli, dojdzie do rozmów ze wszystkimi frakcjami oprócz GERB i DPS. Jednak, jak już zapowiedział członek partii ISMV, „optymalnym rozwiązaniem byłby rząd mniejszościowy z udziałem trzech partii protestacyjnych (ITN, DB, ISMV – red.), który miałby nie udział, a wsparcie socjalistów”.