Bułgaria: Nie wiadomo kiedy wybory parlamentarne. Prezydent i premier znów nie mogą się dogadać

Prezydent Bułgarii Rumen Radew, źródło: Presidency of Bulgaria (CC BY 2.5)

Prezydent Bułgarii Rumen Radew, źródło: Presidency of Bulgaria (CC BY 2.5)

Premier chce jeszcze w marcu, prezydent woli poczekać – bułgarscy przywódcy nie mogą się porozumieć co do terminu wyborów parlamentarnych. W tle kolejnego sporu między dwoma ośrodkami władzy wykonawczej w Bułgarii jest pandemia koronawirusa.

 

Wybory parlamentarne w Bułgarii powinny się odbyć w pierwszej połowie tego roku. Najwcześniejszy możliwy ustawowo termin to 28 marca. I już wtedy chciałby głosowania premier Bojko Borysow. Zapowiedział, że jego rząd będzie do tego gotowy.

Ale prezydent Rumen Radew, który jeszcze w grudniu też skłaniał się ku temu terminowi, ostatecznie wyborów jeszcze na marzec nie rozpisał. Ma bowiem wątpliwości, które rozwiać dzięki konsultacjom z ekspertami ds. zdrowia.

Dziś (5 stycznia) Radew rozmawiał z pierwszą grupą specjalistów. Wśród epidemiologów i specjalistów chorób zakaźnych był także minister zdrowia Konstadin Angełow. Ale nie poinformowano o żadnych efektach tego spotkania.

Bułgaria: 49 proc. osób przeciwko szczepieniom na SARS-CoV-2, ale zdaniem lekarzy to… optymistyczny wynik

49 proc. Bułgarów jest zdecydowanie przeciwnych poddaniu się szczepieniu przeciwko SARS-CoV-2.

Wybory w cieniu pandemii

Prezydent oficjalnie obawia się o bezpieczeństwo głosowania z powodu trwającej pandemii COVID-19. Mimo, że w większości państw członkowskich Unii Europejskiej rozpoczęły się już pierwsze szczepienia, jest mało prawdopodobne, aby w marcu udało się już zaszczepić większość Bułgarów.

W Bułgarii po listopadowym szczycie zachorowań sytuacja wyraźnie się już poprawiła, ale druga fala zakażeń wcale się jeszcze nie zakończyła. Prezydent Radew zażądał od rządu przedstawienia mu prognoz dotyczących sytuacji epidemicznej w kraju na wiosnę. Poinformował też, że minister Angełow mu ich nie przedstawił. Dlatego uznał, że nie może jeszcze wyznaczyć terminu wyborów.

Rząd odpowiada jednak, że nie jest możliwe przedstawienie odpowiednio wiarygodnych prognoz rozwoju epidemii w Bułgarii z aż takim wyprzedzeniem. Pozostaje bowiem zbyt wiele niewiadomych, jak choćby sytuacja wokół mutacji koronawirusa wykrytych w Wielkiej Brytanii czy RPA, które są w stanie zakażać ludzi szybciej niż dotychczas najpowszechniejsze szczepy SARS-CoV-2.

Prezydent przekonuje jednak, że nie można decydować o wyborach bez wzięcia pod uwagę możliwych scenariuszy rozwoju pandemii, ponieważ na razie nie ma prawnej możliwości przeprowadzenia głosowania korespondencyjnego dla choćby części wyborców czy też skorzystać z mobilnych urn noszonych od drzwi do drzwi.

Bułgaria wprowadzi lockdown. To kraj o najwyższym wskaźniku śmiertelności w UE

Bułgaria planuje zaostrzenie od piątku restrykcji w ramach walki z epidemią koronawirusa i przedłużenie nadzwyczajnej sytuacji epidemicznej o cztery miesiące, do 30 marca 2021 r.

 

O planach rządu poinformował w poniedziałek minister zdrowia Kostadin Angełow. Ostateczna decyzja ws. lockdownu zapadnie w …

Kłopot m.in. z głosowaniem korespondencyjnym

Problemem jest według Radewa nie tylko zapewnienie głosującym bezpieczeństwa w lokalach wyborczych, ale także prawa wyborcze osób przebywających w kwarantannie. Już teraz jest to w 7-milionowej Bułgarii 120-150 tys. osób, a wiosną może być ich jeszcze więcej.

Dlatego głowa bułgarskiego państwa chce przed wyznaczeniem terminu wyborów wprowadzenie zmian do kodeksu wyborczego i dopuszczenia innych form głosowania niż tylko wizyta w lokalu wyborczym.

Prezydent nie może tu jednak zdziałać niczego sam, bo takich zmian dokonać można tylko drogą ustawową, a więc za sprawą parlamentu. Z kolei rząd przekonuje, że Radew celowo gra z terminem wyborów, aby je maksymalnie opóźnić, ponieważ liczy na to, że przedłużająca się pandemia i wywołany przez nią kryzys gospodarczy obniżą poparcie będącej u władzy centroprawicy. Prezydent wywodzi się bowiem z opozycyjnych wobec rządu socjalistów.

Konflikt między prezydentem Radewem i premierem Borysowem trwa niemal od początku kadencji tego pierwszego. Obaj politycy co i rusz oskarżają się też o prowadzenie przeciw sobie intryg, w tym z wykorzystaniem prokuratury czy służb specjalnych.

W Bułgarii w tym roku powinny się odbyć nie tylko wybory parlamentarne, ale także prezydenckie. Te drugie jednak powinny się odbyć dopiero jesienią, ponieważ na początku 2022 roku upływa pięcioletnia kadencja Radewa.