Brexit: Wciąż bez głosowania nad umową z UE

Sala obrad Izby Gmin, źródło: Flickr/UK Parliament, fot. Catherine Bebbington (www.parliament.uk)

Sala obrad Izby Gmin, źródło: Flickr/UK Parliament, fot. Catherine Bebbington (www.parliament.uk)

Brytyjski parlament znów nie przeprowadził głosowania nad umową brexitową. Nie dopuścił do tego spiker Izby Gmin, powołując się na przepis z początku XVII wieku. W związku z tym swoje głosowanie nad umową odkłada także Parlament Europejski.

 

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson poniósł kolejną porażkę w Izbie Gmin. Po tym, jak w ostatnią sobotę (19 października) parlament przyjął poprawkę zgłoszoną przez byłego posła torysów Olivera Letwina (nakazuje ona, aby przed głosowaniem nad umową rozwodową z UE przyjąć inne okołobrexitowe ustawy), Johnson chciał umowę poddać pod głosowanie jeszcze raz w poniedziałek (21 października). Ale i tu się nie udało.

Bercow nie dopuszcza do głosowania

Wszystko zablokował bowiem spiker Izby Gmin John Bercow (także niegdyś poseł Partii Konserwatywnej), który odmówił umieszczenia takiego punktu w porządku obrad. Bercow powołał się przy tym na ustanowiony w 1604 r. przepis, który zabrania głosowania nad taką samą ustawą dwukrotnie podczas jednej sesji parlamentu. Johnson tę argumentację odrzucił, przypominają, że w sobotę do żadnego głosowania nie doszło, ale spiker Izby Gmin odpowiedział mu, że przyjęcie tzw. poprawki Letwina było de facto odrzuceniem rządowego projektu.

„Ten wniosek jest w istocie taki sam jak wniosek z soboty i Izba podjęła decyzję w tej sprawie – obecne okoliczności są w istocie takie same jak okoliczności z soboty. „Przeprowadzenie ponownego głosowania byłoby powtarzaniem się i zakłócaniem porządku” – mówił Bercow. „Premier jest rozczarowany decyzją spikera Izby Gmin, który odebrał szansę na spełnienie woli Brytyjczyków” – odpowiedziało na to biuro prasowe Downing Street 10.

Boris Johnson zapowiedział również, że natychmiast opublikuje projekt ustawy, która ma inkorporować zapisy umowy brexitowej do brytyjskiego prawa. Przyjęcie ustawy nazwanej w skrócie WAB wypełniłoby wymóg „poprawki Letwina”. Jej celem było bowiem uniknięcie sytuacji, w której Izba Gmin przyjmuje umowę brexitową, ale rząd nie przedstawia aktów wykonawczych, więc porozumienie z UE pozostaje w praktyce martwe.

John Bercow pochwalił postępowanie premiera. „Nic, co powiedziałem, w żaden sposób nie wpływa na możliwość uzyskania przez rząd poparcia dla porozumienia z UE i przyjęcia odpowiedniego ustawodawstwa do końca miesiąca. Jeśli rząd ma wystarczającą liczę mandatów, może to zrobić” – oświadczył spiker Izby Gmin.

Brexit: Izba Gmin odłożyła głosowanie nad umową z UE

Brytyjscy posłowie mieli wczoraj (sobota, 19 października) zagłosować nad wynegocjowaną dwa dni wcześniej umową rozwodową między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Ale zamiast tego przyjęli uchwałę o odłożeniu głosowania, co w praktyce zmusza premiera do poproszenia o opóźnienie brexitu. Boris …

UE czeka na wieści z Wielkiej Brytanii

Tymczasem UE wciąż czeka na polityczne rozstrzygnięcia w Londynie. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker poinformował, że zanim umowę brexitową zatwierdzać będą kolejne unijne instytucje, musi nadejść informacja o przyjęciu jej przez Izbę Gmin. „Najpierw Londyn, potem Bruksela i Strasburg. Jest niemożliwym, niewyobrażalnym, aby Parlament Europejski ratyfikował umowę przed Westminsterem” – powiedział Juncker w PE podczas prezentowania europosłom wyników ubiegłotygodniowego szczytu UE, po czym nagrodzono go oklaskami.

Szef KE pochwalił też unijny zespół negocjacyjny za ponowne osiągnięcie porozumienia z Wielką Brytanią. „Słuchałem premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona w taki sam sposób, jak słuchałem byłej premier Theresy May. Nasi negocjatorzy, głównie szef zespołu Michel Barnier, pokazali kreatywność i determinację” – stwierdził Juncker. Wsparł go przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, który pochwalił również Irlandię za to, że nie blokowała porozumienia. „Po stronie Rady Europejskiej właśnie zakończyliśmy niezbędne kroki w celu zatwierdzenia umowy przez UE. PE ma do odegrania ważną rolę. Sytuacja jest dość złożona po wydarzeniach w weekend w Wielkiej Brytanii i brytyjskim wniosku o przedłużenie procesu na podstawie art. 50. unijnego traktatu” – podkreślił Tusk.

Boris Johnson, którego obligowała do tego tzw. ustawa Hillary’ego Benna, wysłał w sobotę późnym wieczorem do Brukseli list z prośbą o opóźnienie brexitu do 31 stycznia 2020 r., ale go formalnie nie podpisał. Wciąż bowiem liczy, że uda się przeprowadzić brexit do końca października. Tusk poinformował, że na temat tego jak zareagować na brytyjską prośbę prowadzi szerokie konsultacje z unijnymi stolicami. „Oczywistym jest, że wynik tych konsultacji będzie w dużej mierze zależeć od tego, co zadecyduje brytyjski parlament. Powinniśmy być gotowi na każdy scenariusz. Ale jedno musi być jasne: jak powiedziałem w sobotę premierowi Johnsonowi, brexit bez porozumienia nigdy nie będzie naszą decyzją” – oświadczył przewodniczący Rady Europejskiej.

O tym, że Parlament Europejski poczeka z głosowaniem nad umową brexitową do czasu zakończenia prac nad nią w Izbie Gmin, poinformowała też Konferencja Przewodniczących PE.  „Spotkamy się ponownie w czwartek, aby omówić postępy w pracach” – przekazał szef PE David Sassoli. Podobnie wypowiedziała się też działająca w Europarlamencie grupa robocza ds. brexitu, która doradza w tej kwestii europosłom.

Brytyjska opozycja zamierza odrzucić nową umowę ws. brexitu

Choć negocjatorom Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii udało się uzgodnić tekst umowy ws. wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE, a unijni przywódcy zaakceptowali ją wczoraj wieczorem, to brytyjska opozycja już zadeklarowała, że będzie głosować za jej odrzuceniem.