Brexit: Impas trwa, Izba Gmin odrzuca wszystkie scenariusze

Sala obrad Izby Gmin, źródło: Flickr/UK Parliament, fot. Catherine Bebbington (www.parliament.uk)

Sala obrad Izby Gmin, źródło: Flickr/UK Parliament, fot. Catherine Bebbington (www.parliament.uk)

Osiem propozycji i osiem razy „Nie”. Izba Gmin nie zdołała przegłosować żadnego pomysłu na to jak dalej powinien potoczyć się brexit. Oznacza to, że piłka jest znów po stronie rządu i premier Theresy May. Prawdopodobnie spróbuje ona po raz kolejny wnieść pod głosowanie umowę wynegocjowaną z UE.

 

Po tym, jak Izba Gmin przegłosowała uchwałę zmuszającą rząd do przeprowadzenia serii tzw. głosowań orientacyjnych (czyli niewiążących dla rządu, ale wyrażających silną wolę parlamentu), część posłów ogłosiła „przejęcie kontroli nad brexitem”. Okazało się jednak, że trwało to zaledwie 1 dzień.

Najwięcej głosów za drugim referendum

Do wczorajszego ranka zgłoszono bowiem 16 różnych scenariuszy na to jak potoczyć ma się ostatecznie procedura opuszczania przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej. Spiker Izby Gmin John Bercow wybrał 8 z nich, które według analiz miały największe szanse na uzyskanie poparcia. Posłowie odrzucili jednak wszystkie.

Najbliżej przyjęcia były dwie propozycje – zorganizowanie drugiego referendum (poparło to 268 posłów przy 295 przeciw) oraz wyjście z UE przy jednoczesnym pozostaniu całego Zjednoczonego Królestwa w unii celnej (264 posłów za i 272 przeciw). Najsilniej odrzucono zaś scenariusz zakładający opuszczenie UE, ale pozostanie w Europejskim Obszarze Gospodarczym (65 posłów za i aż 377 przeciw). Co ciekawe, drugie referendum oraz pozostanie w unii celnej poparło więcej posłów niż umowę brexitową, nad którą głosowano już wcześniej dwa razy.

Pozostałe odrzucone scenariusze to: propozycja nowych negocjacji prowadzonych przez Partię Pracy (237 za i 307 przeciw), całkowite uczestnictwo Wielkiej Brytanii we wspólnym rynku UE (188 za i 283 przeciw), rezygnacja z brexitu poprzez odwołanie art. 50. unijnego traktatu (184 za i 293 przeciw), bezumowne wyjście z UE przy jednoczesnym przyjęciu kilku mniejszych porozumień z Brukselą (139 za i 422 przeciw) oraz całkowicie bezumowne wyjście z UE (160 za i 400 przeciw).

Wielka Brytania: Rząd odrzuca petycję o odwołanie brexitu

Brytyjski rząd odrzucił podpisaną przez ponad 5,8 mln ludzi petycję o wycofanie się przez Wielką Brytanię z uruchomienia art. 50 unijnego traktatu, który dotyczy opuszczenia UE. Sprawę przedyskutuje jednak parlament.
 

Petycję złożono w oficjalnym rządowym serwisie 20 marca. …

Umowa brexitowa znów w Izbie Gmin?

Głosowanie przeprowadzono w nietypowy dla Izby Gmin sposób, zamiast tradycyjnego rozchodzenia się posłów do dwóch różnych korytarzy oznaczających poparcie lub odrzucenie danej propozycji, każdy z parlamentarzystów otrzymał kartkę, na której zapisano wszystkie 8 propozycji. Przy każdej z nich można było zaznaczyć „tak” lub „nie”. Pozwalało to poprzeć więcej niż jedną propozycję.

Gdy okazało się, że żaden ze scenariuszy nie uzyskał poparcia większości członków Izby Gmin, pomysłodawca głosowań orientacyjnych, poseł Partii Konserwatywnej Oliver Letwin zaproponował, aby powtórzyć głosowania w przyszłym tygodniu. „Przewidywaliśmy, że nie uda się w tych głosowaniach uzyskać większości. Dlatego jest propozycja, żeby wrócić do sprawy w poniedziałek” – powiedział. Ale jego propozycja została powszechnie skrytykowana przez innych posłów jako „mało poważna”.

Niemożność wybrania jakiegokolwiek rozwiązania przez Izbę Gmin oznacza, że inicjatywa jest znowu po stronie premier Theresy May. W poprzedzającej wczorajsze (27 marca) głosowania debacie znów przekonywała, że najlepszym rozwiązaniem byłoby przyjęcie wynegocjowanej przez jej rząd umowy rozwodowej z UE. Po głosowaniach to samo stanowisko wyraził minister ds. brexitu Stephen Barclay.

UE gotowa na brexit bez umowy

Komisja Europejska poinformowała, że zakończono przygotowania UE na wypadek, gdyby Wielka Brytania opuściła UE bez regulującej brexit umowy. Jak jednak zastrzegła Bruksela, wszystkie te działania jedynie zmniejszą szkody, a nie całkowicie je wyeliminują. Swoje przygotowania prowadzą też poszczególne państwa członkowskie.
 

To, …

May obiecuje dymisję w zamian za poparcie umowy

Wiele wskazuje na to, że premier May wniesie po raz trzeci projekt umowy brexitowej pod głosowanie w Izbie Gmin. Stanie się to prawdopodobnie jutro (29 marca), czyli w dzień, który miał być datą wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Już wiadomo, że tak się nie stanie, bo do brytyjskiego wniosku o opóźnienie brexitu przychylili się na ubiegłotygodniowym szczycie UE przywódcy pozostałych państw członkowskich.

Gdyby do 29 marca Izbie Gmin udało się przyjąć umowę rozwodową, brexit nastąpi 22 maja, a więc na dzień przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, które potrwają w UE od 23 do 26 maja. Gdyby jednak do jutra brytyjscy posłowie nie przyjęli umowy, Londyn będzie miał do 12 kwietnia czas na przedstawienie w Brukseli „wiarygodnych rozwiązań”. Jeżeli tego nie zrobi, dojdzie do brexitu bez umowy.

Theresa May, której bardzo zależy, aby doprowadzić do brexitu opartego o ugodę z UE, obiecała posłom swojej partii, że jeśli poprą wynegocjowane przez jej rząd porozumienie, odejdzie z urzędu premiera. „Wyczuwam bardzo wyraźnie nastrój w partii. Wiem, że jest pragnienie nowego podejścia i nowego przywództwa w drugiej fazie negocjacji w sprawie brexitu. Nie będę stać temu na przeszkodzie. Jestem gotowa opuścić stanowisko wcześniej, niż oczekiwano, aby zrobić to, co jest słuszne dla mojej partii i kraju” – miała powiedzieć, o czym poinformowało BBC.

Krótko potem biuro prasowe Downing Street potwierdziło, że szefowa rządu rzeczywiście złożyła taką zapowiedź. Być może plan Theresy May się powiedzie. Wczoraj wieczorem część ze zbuntowanych posłów Partii Konserwatywnej mówiła bowiem o tym, że w takiej sytuacji poważnie rozważa poparcie rządowej propozycji. Jeden z liderów skrzydła torysowskich buntowników były minister spraw zagranicznych Boris Johnson unikał zaś z całych sił jakiejkolwiek konkretnej odpowiedzi na pytania dziennikarzy o to, czy poprze umowę brexitową.

Natomiast bliski współpracownik Johnsona, poseł Partii Konserwatywnej Conor Burns napisał na Twitterze, że były szef brytyjskiej dyplomacji poprze umowę w ewentualnym trzecim głosowaniu, twierdząc, że ma on „całkowitą rację przekonując, że namacalne ryzyko utraty brexitu połączone z możliwością zmiany wielu rzeczy w kolejnej fazie negocjacji (planowanych rozmowach o umowie handlowej z UE – przyp. red.) nie zostawia nam innego wybory niż poparcie umowy rozwodowej”.

Wielka Brytania: Dymisja May ceną za poparcie umowy z UE?

Jak donosi brytyjska prasa aż 11 członków rządu miało wezwać premier Theresę May do odejścia. To miałoby ułatwić przekonanie do poparcia umowy brexitowej brakującą część posłów do Izby Gmin. Tymczasem w Londynie przeciwko brexitowi demonstrowało nawet milion osób.
 

Jak podały niedzielne …