Brexit coraz bliżej

By Jonathan Rolande via Flickr

Izba Gmin, niższa izba brytyjskiego parlamentu, poparła w drugim czytaniu rządowy projekt ustawy, na mocy której brytyjski parlament zezwoli rządowi premier Theresy May na rozpoczęcie procesu wychodzenia Wlk. Brytanii z Unii Europejskiej.

 

To efekt orzeczenia brytyjskiego Sądu Najwyższego, który w drugiej połowie stycznia podtrzymał wyrok Wysokiego Sądu Anglii i Walii (EHWC, the High Court of Justice of England and Wales) i orzekł, że do rozpoczęcia formalnego procesu opuszczania UE przez kraj niezbędna jest zgoda obu izb parlamentu.

Za rządowym wnioskiem głosowało 498 deputowanych, w tym prawie wszyscy politycy rządzącej Partii Konserwatywnej i część głównej opozycyjnej Partii Pracy, z jej liderem Jeremym Corbynem. Przeciwko opowiedziało się 114 posłów, w tym przedstawiciele Szkockiej Partii Narodowej i Liberalni Demokraci, a także – wbrew swojemu przewodniczącemu – znaczna część (47 posłów, co stanowi 1/5 klubu) polityków Partii Pracy.

Jeszcze przed dwudniową debata poprzedzającą głosowanie minister ds. Brexitu David Davis tłumaczył, że przedstawiony projekt nie dotyczy tego czy Wlk. Brytania powinna opuścić UE, ani w jaki sposób. „Chodzi po prostu o wdrożenie już podjętej decyzji, przekroczono już punkt, z którego nie ma odwrotu” – podkreślił.

Rozbieżne opinie polityków

„To historyczne głosowanie” – ocenił na Twitterze szef brytyjskiej dyplomacji. „Ogromna większość za tym, aby posunąć nasze negocjacje ws. Brexitu naprzód. Historia dzieje się na naszych oczach” – dodał Boris Johnson, który był jedną z twarzy kampanii za wyjściem Wlk. Brytanii z UE.

„Prawdziwa bitwa czeka nas w przyszłym tygodniu, aby nadać negocjacjom kształt, broniąc miejsc pracy, standardu życia i zmusić rząd do wzięcia odpowiedzialności za proces” – zastrzegł po głosowaniu lider labourzystów.

„To szkodliwy akt sabotażu wobec szkockiej gospodarki i naszego społeczeństwa” – ocenił natomiast deputowany Szkockiej Partii Narodowej Stephen Gethins. Przypomniał przy tym, że Szkoci w zdecydowanej większości opowiedzieli się za pozostaniem w Unii.

Tymczasem lider Liberalnych Demokratów Tim Farron oświadczył, że „Torysi i Partia Pracy zawiedli przyszłe generacje” opowiadając się za „twardym” Brexitem. Zapowiedział jednak, że jego partia „będzie dalej walczyła o to, aby Brytyjczycy dostali prawo głosowania nad ostatecznymi warunkami wyjścia (z UE)”, domagając się drugiego referendum w tej sprawie.

Dalszy ciąg prac legislacyjnych w przyszłym tygodniu

Kolejnym krokiem będą prace w komisji, które mają trwać dwa dni (6 i 7 lutego), a następnego dnia (8 lutego) przewidziano trzecie, ostatnie czytanie w Izbie Gmin. Potem dokument zostanie skierowany do Izby Lordów do dalszych prac, a ewentualnie zgłoszone poprawki będą poddane pod głosowanie w obu izbach. Rządząca Partia Konserwatywna przewiduje, że cała procedura skończy się na początku marca. Premier Theresa May wielokrotnie zapowiadała, że jej rząd rozpocznie dwuletnią procedurę wyjścia z UE przed końcem marca.

Dziś „biała księga” ws. Brexitu

Szefowa brytyjskiego rządu zapowiedziała niedawno, że jej rząd opublikuje dziś tzw. białą księgę, w której przedstawi parlamentowi strategię ws. wyjścia Wlk. Brytanii z UE. May ustąpiła pod presją proeuropejskich posłów Partii Konserwatywnej i opozycyjnych deputowanych Partii Pracy i Szkockiej Partii Narodowej. Według nieoficjalnych informacji dokument nie będzie zawierał nic ponad to, co szefowa rządu zawarła w swoim wystąpieniu z połowy stycznia. Premier May zapowiedziała wtedy, że wraz z wyjściem z UE Wlk. Brytania opuści także wspólny rynek i będzie chciała wynegocjować nowe porozumienie o wolnym handlu ze Wspólnotą, rezygnując z unijnych czterech swobód.

Przemawiając podczas dzisiejszej sesji pytań i odpowiedzi w Izbie Gmin, May poinformowała, że dokument zostanie opublikowany dziś po to, by członkowie parlamentu mogli się z nim zapoznać przed przyszłotygodniowymi pracami.