Brazylia: Bolsonaro wymienia ministrów. Najwyżsi rangą wojskowi rezygnują

brazylia-jair-bolsonaro-pandemia-covid19-lula-da-silva-dowodcy-sil-zbrojnych

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro / Zdjęcie via flickr.com @Palácio do Planalto licencja (CC BY 2.0)

We wtorek (30 marca) wojskowi stojący na czele brazylijskich sił zbrojnych podali się do dymisji. Dzień wcześniej prezydent Jair Bolsonaro dokonał sześciu zmian w rządzie.

 

 

Komentatorzy są zgodni, że jest to największy kryzys od czasów dyktatury, która zakończyła się w Brazylii w 1985 r. i pierwszy przypadek w historii kraju, gdy najwyżsi rangą wojskowi jednocześnie zrezygnowali z pełnienia obowiązków.

Edson Leal Pujol, Ilques Barbosa i Antonio Carlos Bermudez – dowodzący wojskiem lądowym, marynarką wojenną i siłami powietrznymi – ustąpili po spotkaniu z nowo mianowanym ministrem obrony Walterem Bragą Netto.

Dzień wcześniej prezydent oddelegował ze swojego gabinetu sześciu ministrów. Wśród nich znaleźli się minister obrony i minister spraw zagranicznych.

Szef brazylijskiej dyplomacji Ernesto Araújo był oskarżany m.in. o zaniedbanie relacji Chinami i Stanami Zjednoczonymi, co w przekonaniu prezydenta miało wypłynąć na niewystarczający dostęp Brazylijczyków do szczepionek przeciwko COVID-19.

Sam Bolsonaro kwestionował bezpieczeństwo i skuteczność preparatów opracowywanych przez międzynarodowe koncerny, jednak pogarszająca się sytuacja pandemiczna i negatywnie – z perspektywy prezydenta – zmieniająca się rzeczywistość polityczna zmusiły go do zmiany strategii.

Z zarzutów korupcyjnych został oczyszczony bowiem Luiz Inácio Lula da Silva, były prezydent Brazylii oraz potencjalny rywal Bolsonaro w wyborach, które odbędą się w 2022 r. W jednym z pierwszych wystąpień po decyzji sądu nazwał decyzje urzędujących władz w sprawie pandemii „idiotycznymi”.

Natomiast odpowiedzialny za obronę Fernando Azevedo e Silva w liście rezygnacyjnym napisał, że „zachował siły zbrojne jako instytucję państwową”. Zasugerował tym samym, że próbował odeprzeć rządowe wpływy – przedstawiciele sił zbrojnych mieli być naciskani, by publicznie wyrażać poparcie dla planów prezydenta.

Na początku marca Bolsonaro oświadczył, że siły wojskowe nie będą egzekwować restrykcji wprowadzanych przez gubernatorów poszczególnych brazylijskich stanów. „Moje wojsko nie będzie zmuszało ludzi, by zostali w domu” – zaznaczył prezydent w sposób, który według mediów obrazuje jego podejście do relacji między głową państwa a siłami zbrojnymi.

Już ponad 12,5 mln Brazylijczyków zachorowało na COVID-19. Obecnie Brazylia to kraj, w który najgorzej radzi sobie z pandemią. Wczoraj przybyło tam ok. 87 tys. nowych zakażeń i zmarło prawie 4 tys. osób. Kilka tygodni temu Bolsonaro wymienił po raz trzeci od początku pandemii ministra zdrowia.