Birma: Protesty przeciw wojskowemu przewrotowi. Generałowie wyłączają internet i zatrzymują cudzoziemców

Protest w Birmie, źródło: Twitter/May Wong (@MayWongCNA)

Protest w Birmie, źródło: Twitter/May Wong (@MayWongCNA)

Co najmniej kilka tysięcy Birmańczyków wyszło na ulice największego miasta kraju – Rangunu. Protestują w ten sposób przed przejęciem przez wojsko władzy na początku tygodnia. Tymczasem generałowie ograniczają działanie internetu i zatrzymują obywatela Australii.

 

Do wojskowego puczu w Birmie (kraj sam określa się jako Mjanma) doszło w poniedziałek (1 lutego) nad ranem, a więc na kilka godzin przed inauguracją wybranego w ubiegłorocznych wyborach parlamentu.

Zdecydowaną większość uzyskała w nich Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NLD) oraz jej koalicjanci. To siła polityczna skupiona wokół laureatki Pokojowej Nagrody Nobla pani Aung San Suu Kyi.

NLD przez lata walczyła z wojskową dyktaturą, a pani Suu Kyi była więźniem junty. Proces demokratyzacji w Birmie rozpoczął się dopiero dekadę temu. NLD szybko jednak wyrosła na główną siłę polityczną kraju, a partie kontrolowane przez wojsko traciły na znaczeniu. Od pięciu lat u władzy była właśnie NLD.

Ubiegłoroczne wybory okazały się być całkowitą klęską głównej siły reprezentującej wojsko. Generałowie uznali więc głosowanie za sfałszowane, a wobec braku ich powtórzenia, przeprowadzili pucz.

Zamach stanu w Mjanmie. Noblistka Aung San Suu Kyi aresztowana. UE potępiła działania wojskowych

Społeczność międzynarodowa, w tym przedstawiciele UE, wyraźnie potępiła te działania.

Pucz na razie bezkrwawy

Przejęcie władzy odbyło się bezkrwawo, ponieważ w kraju i tak obowiązywało już wiele przeciwepidemicznych restrykcji, więc wielu mieszkańców przebywa w domach. Do tego większość parlamentarzystów przebywała przed pierwszą sesją parlamentu w hotelowej kwarantannie, więc ich zatrzymanie nie było trudne.

Obecnie około 400 parlamentarzystów jest już na wolności, ale wciąż przetrzymywana jest przez wojsko pani Suu Kyi oraz najbardziej prominentni członkowie jej ugrupowania. Szefowa NLD, według informacji jej współpracowników, ma przebywać w areszcie domowym w stolicy kraju Naypyidaw.

Wojsko wprowadziło zaś na okres roku stan wyjątkowy i powołało Radę Zarządzania Państwem. Zapowiedzieli też organizację w 2022 r. nowych wyborów, choć te ubiegłoroczne za ważne i uczciwe uznała birmańska komisja wyborcza.

Aung San Suu Kyi pozbawiona Nagrody im. Sacharowa

Szefową rządu Mjanmy, pani Aung San Suu Kyi jako pierwsza laureatka w historii przyznawanej przez Parlament Europejski na rzecz wolności myśli i sumienia Nagrody im. Andrieja Sacharowa została jej pozbawiona. Chodzi o represje jakie spotykają muzułmańską mniejszość Rohindża.

Rosną protesty, internet gaśnie

Tymczasem w Birmie narasta sprzeciw społeczny wobec junty i stojącego na jej czele gen. Min Aung Hlainga. W ostatnich dniach trwały głównie akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa, do których włączały się kolejne grupy społeczne, w tym lekarze czy urzędnicy.

Dziś (6 stycznia) ludzi wyszli jednak protestować na ulice. Co najmniej kilka tysięcy osób bierze udział w proteście w największym mieście kraju (i dawnej stolicy) Rangunie. Na miejscu szybko zjawiły się duże siły porządkowe, a świadkowie mówili o przynajmniej dwóch armatkach wodnych. Tłum skandował: „Precz z wojskową dyktaturą!”.

Nie ma niestety wielu informacji o tym co aktualnie dzieje się w Birmie. Wojsko po raz drugi w tym tygodniu zaczęło bowiem blokować internet. Bardzo poważne zakłócenia dotyczą funkcjonowania Instagrama i Twittera, a od czwartku (4 lutego) w ogólnie nie działa Facebook, czyli najpopularniejszy w tym kraju serwis społecznościowy.

Uchodźcy w Europie i na świecie: Ponad 1 proc. ludzkości uciekło ze swoich domów

Uchodźców na całym świecie jest dziś prawie 80 mln. To niemal dwa razy więcej niż 10 lat temu. Tylko w ubiegłym roku przybyło ich aż 9 mln. Dziś uchodźcy to ponad 1 proc. mieszkańców Ziemi.

Zarzuty za… posiadanie walkie-talkie

Działania te mają utrudnić ludziom zwoływanie się na protesty. Podobnie jak blokady dróg ustawione na dojazdach do największych miast. Ale coraz więcej Birmańczyków zaczyna się łączyć z internetem przez VPN, co pozwala ominąć geograficzną blokadę globalnej sieci w kraju. Ale – jak oceniają specjalistyczne serwisy – ruch online w Birmie był dziś o 54 proc. mniejszy niż zwykle.

Pewnych informacji z Birmy wciąż jednak brakuje. Świat zdany jest więc głównie na oficjalne komunikaty. W jednym z nich podano jaki zarzut otrzymała na razie pani Suu Kyi. Jest nim „nielegalne posiadanie sześciu krótkofalówek”, jakie miały zostać odnalezione podczas rewizji z jej domu.

Z kolei prezydent U Win Myint został oskarżony o… złamanie przeciwepidemicznych obostrzeń. Oboje politycy mają pozostać w aresztach domowych co najmniej do 15 lutego. Tymczasem wojskowe władze zatrzymały pierwszego cudzoziemca.

Kolejne wsparcie UE dla muzułmańskich Rohindżów

Unia Europejska przekaże dodatkowe 10 mln euro na pomoc humanitarną dla Rohindżów – muzułmańskiej ludności w Birmie, której duża część została wypędzona do sąsiedniego Bangladeszu. W ciągu ostatnich 2 lat UE przekazała na ten cel już 140 mln euro.

 

Tylko w …

Zatrzymany Australijczyk

Jest nim obywatel Australii i dotychczasowy doradca pani Suu Kyi ds. gospodarczych prof. Sean Turnell. „Myślę, że wkrótce o tym usłyszycie, ale jestem zatrzymany i prawdopodobnie o coś oskarżony, ale nie wiem o co” – zdążył przekazać dziennikarzom Reutersa. Dodał też, że jest cały i zdrowy, a także „niczemu nie jest winien”. Potem jednak kontakt z nim się urwał.

Władze Australii oficjalnie oprotestowały już zatrzymanie Turnella. Do MSZ w Canberze został wezwany birmański ambasador. Przekazano mu wyrazy „głębokiego zaniepokojenia”. Rzeczniczka australijskiej dyplomacji Marise Payne przekazała zaś, że Turnell jest na policyjnym posterunku.

Podała też, że razem z nim zatrzymano także kilku innych cudzoziemców, ale nie podała ich narodowości, choć zapewniła, że nie są to już Australijczycy. Żadne inne państwo świata nie potwierdziło jednak dotąd zatrzymania swoich obywateli przez birmańskie władze wojskowe.