Biden w Warszawie: Walka o wolność nigdy nie jest prosta ani łatwa

Prezydent USA Joe Biden podczas przemówienia w Warszawie, źródło: The White House (@WhiteHouse)

Prezydent USA Joe Biden podczas przemówienia w Warszawie, źródło: The White House (@WhiteHouse)

Prezydent USA na koniec wizyty w Polsce wygłosił przemówienie na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. Zapewnił w nim, że jego kraj ma „święty obowiązek, aby bronić sojuszników z NATO”. Opór stawiany przez Ukrainę Rosji nazwał zaś „częścią wielkiej walki o wolność”.

 

WEBINARIUM: Stabilność gospodarcza w niestabilnych czasach. Jaka przyszłość czeka Polskę i Europę?

 

Joe Biden swoje przemówienie rozpoczął od cytatu ze słów papieża Jana Pawła II, który w czasie inauguracji swojego pontyfikatu 22 października 1978 r. powiedział: „Nie lękajcie się!”. Przypomniał o tym jak słowa te pomogły Polakom wywalczyć wolność i obalić w 1989 r. ustrój komunistyczny oraz wyzwolić się spod dominacji ZSRR.

Wspomniał wielki społeczny ruch „Solidarności” oraz Lecha Wałęsę, którego – jak to ujął Biden – „świat bardzo wtedy potrzebował”. Podkreślił jednak, że „walka o wolność nigdy nie jest prosta ani łatwa”.

„Przesłanie Jana Pawła II pokona brutalność wojny przeciw Ukrainie. Moje przesłanie dla Ukrainy to zaś: Jesteśmy z wami!. Bohaterski opór Ukrainy jest walką o podstawowe zasady wolnych narodów. Bitwy, która trwa nie wygramy jednak w ciągu dni czy miesięcy. Świat musi się przygotować się na długą walkę” – powiedział prezydent USA.

Wyjaśnił, że ma na myśli bitwę między demokracją a autorytaryzmem, której częścią jest wojna na Ukrainie.

„To wojna szersza, wojna o podstawowe zasady demokracji. Ukraina i jej naród stały się przedmurzem – ich bohaterski opór jest częścią większej walki o podstawowe zasady demokracji: rządy prawa, uczciwe i wolne wybory, swobodę wypowiedzi, zgromadzeń, wyznania, wolność prasy” – podkreślił Biden. I dodał, że „każde pokolenie musi stoczyć swoją walkę i pokonać wrogów demokracji”.

„Święty obowiązek” obrony sojuszników z NATO

Prezydent USA przypomniał jednocześnie, że NATO jest sojuszem obronnym i nie zagraża, ani nigdy nie zagrażało Rosji. „Rosja od samego początku chciała przemocy, a my chcieliśmy dyplomacji, przedstawialiśmy konkretne propozycje, natomiast Władimir Putin i Rosja każdą z tych propozycji odrzucali, zasłaniając się kłamstwami” – oświadczył Biden.

Jak dodał, „Rosja od samego początku chciała przemocy, a Putin kłamał, że nie zaatakuje Ukrainy, choć się do tego szykował”. „Abstrahując od brutalności, nie miejcie wątpliwości, ta wojna jest już strategiczną porażką dla Rosji, już teraz. Władimir Putin myślał, że Ukraińcy rzucą broń i nie będą walczyć. Historia nic go nie nauczyła. Zamiast tego siły rosyjskie napotkały opór dumnych Ukraińców. Nie złamali ich ducha, zamiast tego tylko wzmocnili go” – powiedział.

Zwrócił też uwagę na to, że Putin „nie zdołał rozbić jedności NATO”. „Zachód jest w tej chwili silniejszy i bardziej zjednoczony niż był kiedykolwiek. Rosja chciała mniejszej obecności NATO na swoich granicach, ale teraz Putin ma najmocniejszą, najsilniejszą obecność ponad 100 tys. amerykańskich żołnierzy tutaj w Europie razem z innymi członkami NATO”.

Jednocześnie Biden podkreślił, że wojska amerykańskie są w Europie, aby bronić sojuszników, a nie atakować Rosję. „Mamy święty obowiązek w ramach artykułu 5. bronić każdego członka NATO, każdej piędzi terytorium NATO siłą naszej kolektywnej obrony. Niech Rosja nie myśli nawet o dotknięciu terytorium NATO” – stwierdził.

UE nie zapłaci Rosji za gaz rublami. USA pomogą Europie, ale nie wszyscy chwalą umowę z Waszyngtonem

W uniezależnieniu Europy pomóc mają dostawy gazu z USA, ale nie wszyscy chwalą porozumienie Brukseli z Waszyngtonem.

Apel Bidena do Rosjan

Jednocześnie zwrócił się do samych Rosjan, zapewniając, że nie są oni wrogami USA czy NATO. Wyraził przekonanie, że większość z nich nie popiera „zabijania cywilów, kobiet i dzieci, bombardowania szpitali czy szkół”.

„Miliony rodzin muszą uciekać ze swoich domów, w tym połowa wszystkich dzieci w Ukrainie. To nie są działania wielkiego narodu. Ze wszystkich narodów – wy, Rosjanie, tak samo jak wszyscy w Europie, na pewno pamiętacie czym są podobne sytuacje z lat 20-tych i 30-tych, sytuacje przed i w trakcie II wojny światowej, o których mówili wam wasi ojcowie i dziadkowie” – zaznaczył.

I przypomniał tragiczne epizody z historii Rosji. „Niezależnie od tego, czego doświadczyło wasze pokolenie, to musicie pamiętać Leningrad. Słyszeliście o tym od rodziców, dziadków. Stacje metra przepełnione ludźmi, którzy uciekali ze swoich domów, siedzących nocami w schronach przeciwlotniczych – to nie jest już wspomnienie przeszłości, bo to jest dokładnie to, co robi teraz armia rosyjska na Ukrainie” – powiedział Biden.

USA zwiększą dostawy gazu do Europy. Celem uniezależnienie UE od importu surowców z Rosji

Stany Zjednoczone i Unia Europejska uzgodniły warunki, na jakich Europa ma stopniowo uniezależniać się od dostaw rosyjskiego gazu.

Biden o sankcjach na Rosję

Jednocześnie prezydent USA podkreślił szybką reakcję Zachodu na rosyjską inwazję wobec Ukrainy. „Narzucenie kosztów i trzymanie się swego, to jedyne co może Rosję zmusić do zmiany zdania. Uderzyliśmy razem sankcjami, aby zniszczyć gospodarkę Rosji, ich bank centralny jest w tej chwili zablokowany, wyłączony z globalnego systemu, a Kreml nie ma dostępu do pieniędzy, którymi finansował swą wojnę, uderzyliśmy w samo serce rosyjskiej gospodarki, zatrzymaliśmy import rosyjskiej energetyki” – przypomniał Biden.

Zaapelował też o rezygnację z kupowania w Rosji surowców energetycznych – ropy naftowej, gazu ziemnego i węgla. „Moje przesłanie do Europy jest takie, że ta nowa walka o wolność pokazała nam już kilka rzeczy. Po pierwsze, Europa musi zakończyć swoje uzależnienie od rosyjskich paliw kopalnych – zaś my, USA, pomożemy wam w tym. Nie można być uzależnionym energetycznie od tyrana” – oświadczył amerykański prezydent.

Rosji pogroził zaś gospodarczo. „Ponad 400 prywatnych międzynarodowych firm wycofało się z biznesu w Rosji. Wycofały się zupełnie spółki od ropy do McDonalds’a. Gospodarka Rosji zostanie zmniejszona o połowę. Przed inwazją była jedenastą największą gospodarką na świecie. Wkrótce nie wejdzie do dwudziestki największych” – podkreślił Biden.

Sankcjom na Rosję przeciwstawił pomoc jakiej świat udziela Ukrainie. „W tym samym czasie razem z sankcjami gospodarczymi, świat zachodni zjednoczył się, aby pomóc Ukraińcom – na poziomie humanitarnym, gospodarczym, wojskowym. Jeszcze w latach przed inwazją my Amerykanie wysłaliśmy ponad 650 mln dolarów pomocy” – zaznaczył.

Biden podziękował też Polakom za pomoc ukraińskim uchodźcom i przypomniał swoje wcześniejsze spotkanie na Stadionie Narodowym z uciekinierami z Ukrainy. Przemówienie na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie było ostatnim punktem wizyty Joe Bidena w Polsce.