Biden w rocznicę szturmu na Kapitol: Donald Trump stworzył sieć kłamstw

biden-harris-trump-wybory-usa-fake-news-kapitol-atak-qanon-szaman-demokraci-republikanie

Prezydent USA Joe Biden [Zdjęcie via flickr.com @GageSkidmore CC BY-SA 2.0]

W przemówieniu wygłoszonym w czwartek (6 stycznia) w rocznicę szturmu zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden zarzucił poprzednikowi podważanie demokracji i szerzenie kłamstw o wyborach prezydenckich z 2020 r.

 

 

W czwartek (6 stycznia) w rocznicę ataku prawicowych radykałów na budynek amerykańskiego parlamentu, na Kapitolu pojawili się prezydent USA Joe Biden i wiceprezydent Kamala Harris.

„Oni nie chcieli podtrzymać woli ludzi, chcieli ją obalić. Chcieli podeptać konstytucję. Nie możemy mówić, że to była przeszłość i już nie wróci. Musimy spojrzeć jej w twarz”, podkreślił Biden.

Biden: Atak na demokrację

„Po raz pierwszy w naszej historii prezydent nie tylko przegrał wybory, ale też próbował zapobiec pokojowemu przekazaniu władzy, podczas gdy brutalna banda wtargnęła do Kapitol”, przemawiał w czwartek rano w gmachu Kongresu Joe Biden.

W czwartkowy poranek Biden przemawiał w Statuary Hall, reprezentacyjnej sali z rzeźbami wybitnych Amerykanów, do której rok temu wtargnęli zwolennicy Donalda Trumpa. Zabieg ten miał podkreślić przywrócenie ładu w USA.

„Rok temu demokracja została zaatakowana. Rządy ludzi, konstytucja stawili czoła największemu zagrożeniu. Nasza demokracja i nasz naród wytrwał”, mówił Biden, który oskarżył swojego poprzednika o rozpowszechnianie kłamstw o wyborach w 2020 r. Wzywał do jasnego odróżniania prawdy od kłamstw i dbałości o demokrację.

Biden mówił o wydarzeniach z 6 stycznia – wybijaniu szyb i wyważaniu drzwi przez uczestników zamieszek, „wznoszeniu szubienicy, by powiesić wiceprezydenta USA” (Mike’a Pence’a – red.).

Nord Stream 2: Ultimatum USA wobec Rosji

Jeśli Rosja zdecyduje się na wznowienie agresji przeciwko Ukrainie, gazociąg Nord Stream 2 nie zostanie uruchomiony, stwierdził szef dyplomacji USA Antony Blinken.

Bez nazwiska Trump w przemówieniu

„Czego nie widzieliśmy? Nie widzieliśmy byłego prezydenta, który wcześniej podburzył tłum do ataku, siedzącym przy gabinecie owalnym w Białym Domu, oglądającego to wszystko w telewizji i godzinami nic nie robiącego, gdy atakowani byli policjanci, życie ludzkie było w niebezpieczeństwie, a stolica państwa atakowana”, kontynuował Joe Biden.

Prezydent mówił także o potrzebie klarownego odróżniania prawdy od kłamstwa. O manipulacjach i teoriach spiskowych na temat szturmu. Prezydent pochwalił „dzielnych funkcjonariuszy” sił porządkowych, którzy „obronili zasadę praworządności”.

„Nie może zaakceptować, że przegrał, mimo że tak stwierdziło 93 senatorów, jego własny prokurator generalny, jego własny wiceprezydent, gubernatorzy i przedstawiciele stanów we wszystkich stanach, w których trwała zażarta walka wyborcza”, mówił Biden.

Dodał, że Trump nie chciał zaakceptować wyników wyborów i woli narodu. Biden zarzucał byłemu prezydentowi i wielu Republikanom „powtarzanie wielkiego kłamstwa, że powstanie w tym kraju tak naprawdę miało miejsce w dniu wyborów, 3 listopada 2020 r.”.

„Inne kłamstwo powtarzane przez byłego prezydenta i jego zwolenników brzmi, że wynikom wyborów z 2020 r. nie można wierzyć. Prawda jest taka, że żadne wybory w historii Stanów Zjednoczonych nie były dokładniej sprawdzone, a głosy dokładniej przeliczone”, dodał.

Joe Biden zwrócił uwagę na wysoką frekwencję w ostatnich wyborach prezydenckich, nazywając ją „największym przejawem demokracji w historii państwa”.

W przemówieniu Biden nie wymienił Trumpa z nazwiska, odnosząc się do swego poprzednika jako do „byłego prezydenta”. W rozmowie z dziennikarzami tłumaczył, że zrobił tak, ponieważ nie chciał, by sprawa nabrała charakteru pojedynku politycznego między nim a Trumpem.

Biden zapewnia Zełenskiego: USA "stanowczo" odpowie w razie ataku Rosji na Ukrainę

„Doceniamy niezachwiane wsparcie” Waszyngtonu dla Ukrainy, zaznaczył prezydent Wołodymyr Zełenski.

Harris: Bez obrony demokracja nie przetrwa

Poza przemówieniem Bidena w rocznicę ataku na Kapitolu zaplanowano też inne wydarzenia: w tym m.in. przemowę wiceprezydentki Kamali Harris.

Stwierdziła ona, że 6 stycznia 2021 r. amerykańska demokracja padła ofiarą ataku. Mówiła o datach, które zapisały się w zbiorowej pamięci Amerykanów. W tym kontekście wspomniała o ataku na Pearl Harbor, zamachach z 11 września i wydarzeniach z 6 stycznia 2021 r.

„Celem ekstremistów, którzy przemierzali te korytarze, były nie tylko życia wybranych liderów. To, co chcieli upodlić i zniszczyć, to nie tylko budynek, zresztą uświęcony. Atakowali instytucje, wartości, ideały, stworzone i bronione przez pokolenia Amerykanów, które za nie maszerowały, pikietowały i przelewały krew”, powiedziała.

Według wiceprezydent USA, zamieszki na Kapitolu oddają „dwoistą naturę demokracji – jej kruchość i siłę”. Harris dodała, że siła demokracji opiera się na praworządności i zasadzie, że wszyscy powinni być traktowani jednakowo, a wybory powinny być wolne i uczciwe.

Druga rozmowa prezydentów USA i Rosji: Biden znów zagroził sankcjami, Putin zerwaniem relacji

Joe Biden i Władimir Putin poruszyli przede wszystkim kwestię wzrostu napięcia wokół Ukrainy.

Trump też zabrał głos

Trump początkowo planował na 6 stycznia własną konferencję prasową na Florydzie, ale po namowach doradców ostatecznie z niej zrezygnował.

„W obliczu totalnej stronniczości i nieuczciwości komisji nieśledczej w sprawie 6 stycznia Demokratów, dwojga upadłych Republikanów i fakenewsowych mediów, odwołuję konferencję prasową z czwartku 6 stycznia”, napisał w oświadczeniu.

„Zamiast tego poruszę wiele z ważnych tematów podczas mojego wiecu w sobotę 15 stycznia w Arizonie (…)”, dodał.

W czwartek krótko po przemówieniu Bidena Trump i tak jednak zabrał głos. W oświadczeniu zatytułowanym „Save America” („Ocalić Amerykę”) nazwał wystąpienie prezydenta „teatrem politycznym”, który ma odwrócić uwagę od jego „porażek”.

„Demokraci chcą posiadać dzień 6 stycznia dla siebie, by mogli piętrzyć strachy i dzielić Amerykę. Ja mówię: niech go sobie mają, bo Ameryka potrafi przejrzeć ich kłamstwa i polaryzacje”, napisał Trump.

USA: Sekretarz stanu Antony Blinken mianował specjalną wysłanniczkę ds. afgańskich kobiet

Sekretarz stanu USA ogłosił, że była doradczyni amerykańskiej administracji Rina Amiri zostanie specjalną wysłanniczką rządu ds. afgańskich kobiet, dziewcząt i praw człowieka.

Rocznica ataku na Kapitol

Przed rokiem zgromadzony w Waszyngtonie tłum zwolenników Donalda Trumpa wdarł się na Kapitol. Wcześniej ustępujący prezydent wygłosił przed Białym Domem przemówienie, w podważał rezultat wyborów prezydenckich z listopada 2020 r., w których przegrał z kandydatem Partii Demokratycznej.

Trump stwierdził, że to on wygrał i że Demokraci próbują mu odebrać zwycięstwo. Po zakończeniu wystąpienia prezydenta jego zwolennicy przeszli pod Kapitol, gdzie trwało posiedzenie obu izb Kongresu w sprawie zatwierdzenia Bidena jako prezydenta-elekta, a następnie wtargnęli do budynku Kapitolu.

Po kilku godzinach uczestnicy wydarzeń zostali usunięci z terenu kompleksu przez siły policyjne. W wyniku wydarzeń śmierć poniosło 5 osób, ponad 100 funkcjonariuszy zostało rannych. Do tej pory zarzuty w sprawie usłyszało ponad 700 osób, a ponad 70 skazano.