Białoruś twierdzi, że polski ambasador wywiózł członka opozycyjnej Rady Koordynacyjnej. Warszawa dementuje

Paweł Łatuszka, źródło: Facebook/Нацыянальны акадэмічны тэатр імя Янкі Купалы (@kupalauski.by)

Paweł Łatuszka, źródło: Facebook/Нацыянальны акадэмічны тэатр імя Янкі Купалы (@kupalauski.by)

Chodzi o Pawła Łatuszkę, niegdyś prominentnego członka władz Białorusi, który ostatnio przeszedł na stronę antyłukaszenkowskiej opozycji. W nocy przyjechał on do Polski. Według strony białoruskiej – z pomocą naszych dyplomatów. Polski MSZ to jednak dementuje.

 

Paweł Łatuszka przyjechał do Polski na zaproszenie organizatorów Forum Ekonomicznego w Krynicy, które w tym roku – z powodu pandemii koronawirusa – wyjątkowo odbędzie się w Karpaczu między 8 a 10 września.

Ale, jak poinformował już w Warszawie, w planach ma także spotkania z przedstawicielami polskiego rządu, m.in. Ministerstwa Spraw Zagranicznych i parlamentu, a także z reprezentantami mieszkającej w Polsce białoruskiej diaspory.

Potem ma planach wizytę w Wilnie, gdzie również będzie rozmawiać z litewskimi dyplomatami, posłami do Seimasu oraz eurodeputowanymi. „Przedstawię stanowisko Rady Koordynacyjnej w sprawie sytuacji wewnętrznej na Białorusi i możliwego znalezienia rozwiązania tego głębokiego kryzysu, który teraz panuje teraz w naszym kraju” – powiedział.

Nie potwierdził jednak, że przyjeżdżając do Polski uciekł z Białorusi, choć przypomniał, że w ostatnim czasie padały pod jego adresem groźby z ust samego białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

„Wczoraj powiedział, że swoją postawą >>przekraczam czerwoną linię<<, że dołączyłem do większości społeczeństwa, że popieram zmiany na Białorusi i że będę ukarany według białoruskiego prawa karnego za to, że złamałem konstytucję. To dokładnie słyszałem” – relacjonował. Zapewnił jednak, że Polski przyjechał całkowicie legalnie.

Borrell: Powtórzmy wybory na Białorusi pod międzynarodową obserwacją

Wysoki przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa proponuje, aby nowe wybory prezydenckie na Białorusi odbyły się pod silną obserwacją ze strony OBWE. Tymczasem wczoraj w Mińsku odbył się kolejny rekordowo liczny protest opozycji.

 

Według oficjalnych wyników wyborów prezydenckich na Białorusi …

Polski MSZ dementuje informacje białoruskich mediów

Tymczasem strona białoruska oskarżyła polską o to, że pomogła Łatuszce w „ucieczce”. Taką informację podała państwowa agencja prasowa BiełTA. „Dziś w nocy o godz. 1.27, przez przejście Bierestowica, samochodem na dyplomatycznych tablicach Paweł Łatuszka w oficjalnym trybie przekroczył granicę państwową w towarzystwie Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego Polski na Białorusi Artura Michalskiego” – napisano w depeszy.

Powołano się przy tym na przedstawiciela Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi Antona Byczkouskiego, który zapewniał, że przekroczenie granicy zajęło 10 minut. I dodawał, że tej sytuacji białoruscy pogranicznicy nie mogli już nic zrobić.

Polski MSZ zdementował jednak informacje jakoby Łatuszkę miał „wywozić z Białorusi polski ambasador”. „Takie wydarzenie nie miało miejsca. Pan Łatuszka przyjechał do Polski na zaproszenie organizatorów Forum Ekonomicznego w Krynicy. Przekroczył granicę legalnie. W ramach wizyty w Polsce zamierza odbyć szereg spotkań” – głosi komunikat polskiej dyplomacji.

Resort przekazał też, że „wszelkie insynuacje dotyczące rzekomo nielegalnych działań polskiej placówki dyplomatycznej w tym zakresie są (…) niezrozumiałe i niecelowe”. „Jest to próba przerzucenia na Polskę odpowiedzialności za brak zdolności władz białoruskich do dialogu z własnym społeczeństwem. Polska niezmiennie stoi na stanowisku, że taki dialog jest jedyną drogą do zapewnienia stabilnego rozwoju niepodległej, suwerennej, demokratycznej i prosperującej Białorusi” – napisano w oświadczeniu MSZ.

Białoruś: Łukaszenka straszy opozycją i zapewnia, że nie odwraca się od Rosji

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka ostrzegł wczoraj, że opozycja doprowadzi do rozkawałkowania kraju i rzezi “porządnych ludzi”.

Kim jest Paweł Łatuszka?

47-letni Paweł Łatuszka to były dyplomata (kierował białoruskimi ambasadami w Polsce, Francji, Hiszpanii, Portugalii oraz przedstawicielstwem Białorusi przy UNESCO) oraz w latach 2009-2012 minister kultury. Na początku swojej kariery pracował natomiast w departamencie prawno-traktatowym w białoruskim MSZ, a także jako wicekonsul generalny w Białymstoku. Zanim został ambasadorem, był jeszcze rzecznikiem prasowym MSZ.

Z wykształcenia prawnik, ale od ukończenia w 1995 r. studiów pracował w dyplomacji i administracji państwowej. Był to właśnie okres, gdy swoją pierwszą kadencję prezydencką pełnił Aleksander Łukaszenka.

Długo uważany był więc za jedną z gwiazd białoruskiej dyplomacji i jedna z osób, którym wróżono w białoruskim reżimie dużą karierę. Niektórzy widzieli w nim nam nawet jednego z potencjalnych następców Łukaszenki. Gdy zostawał ambasadorem w Polsce – miał zaledwie 29 lat. Był więc najmłodszym szefem białoruskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego w historii tego kraju.

Ale ostatnio jego notowania w białoruskim reżimie spadły. W styczniu 2019 r. został odwołany z ostatniej ambasadorskiej funkcji i mianowany dyrektorem Narodowego Akademickiego Teatru im. Janki Kupały w Mińsku.

To co prawda ważna białoruska scena (jedna z najstarszych, działająca od 1920 r.), ale mianowanie gwiazdy białoruskiej dyplomacji i byłego ministra kultury na takie stanowisko trudno było w wieku zaledwie 47 lat uznać za awans.

Państwa bałtyckie nakładają sankcje na białoruskie władze i Łukaszenkę

Litwa, Łotwa i Estonia nałożyły sankcje na 30 przedstawicieli władz Białorusi. Restrykcje objęły prezydenta Alaksandra Łukaszenkę oraz osoby odpowiedzialne za fałszerstwa wyborcze i brutalne tłumienie opozycyjnych demonstracji.

Łatuszka przechodzi na stronę opozycji

Teatrem Łatuszka kierował do 17 sierpnia tego roku, gdy oficjalnie poparł powyborcze opozycyjne protesty. Został wówczas ze skutkiem natychmiastowy zwolniony w państwowej posady.

Dzień później wszedł w skład utworzonej przez opozycję Rady Koordynacyjnej. To najwyższy rangą dawny członek łukaszenkowskich władz, który przeszedł w ostatnich tygodniach na stronę opozycji.

Jeszcze jako dyplomata dał się poznać jako obrońca języka białoruskiego, którym posługuje się płynnie. Dbał o jego znajomość także wśród pracowników kierowanych przez siebie placówek. Było to podejście nietypowe dla korzystających prawie wyłącznie z rosyjskiego białoruskich urzędników państwowych wysokiej rangi.

Oprócz białoruskiego i rosyjskiego Łatuszka posługuje się także płynnie językami polskim, angielskim, francuskim oraz hiszpańskim. Jest znany z tego, że w wolnych chwilach pisuje wiersze.