Białoruś: Jedna z głównych opozycjonistek porwana w Mińsku?

Maria Kolesnikova

Maria Kolesnikova przytulana przez kobiety w trakcie protestów [Wiktar Babaryka]

Maryja Kalesnikawa – członkini sztabu Swiatłany Cichanouskiej i jedna z trzech głównych opozycjonistek na Białorusi – została zatrzymana przez nieznane osoby w centrum Mińska. Zniknęli także trzej inni przedstawiciele opozycji.

 

 

Maryja Kalesnikawa została w poniedziałkowe przedpołudnie porwana z ulic Mińska przez grupę niezidentyfikowanych mężczyzn w maskach, twierdzą białoruskie media. Kobieta została siłą umieszczona w minibusie. Nie wiadomo dokąd została przewieziona ani przez kogo.

Według świadków Kalesnikawa została zatrzymana w centrum miasta – podał niezależny białoruski portal TUT.by. Z relacji wynika, że osoby, które dokonały zatrzymania, nie nosiły mundurów żadnej formacji struktur siłowych.

Atak w Birmingham. Niemcy grożą Rosji wstrzymaniem budowy Nord Stream 2 / Europa i świat w skrócie

Policja szuka sprawy ataku z Birmingham. Niemcy zapowiadają rewizję stanowiska w sprawie gazociągu Nord Stream 2. Część imigrantów z przeludnionego obozu na Lampedusie przesiedlona. Europa i świat w skrócie.

Kalesnikawa: Jedna z głównych opozycjonistek

Kalesnikawa należy do prezydium Rady Koordynacyjnej. Organu, którego utworzenie  po wyborach prezydenckich na Białorusi zainicjowała Swiatłana Cichanouska. Jego celem jest doprowadzenie do pokojowego przekazania władzy i rozwiązania kryzysu politycznego w kraju. Kalesnikawa była również członkinią sztabu Cichanouskiej. To jedna z trzech głównych opozycjonistek.

Tydzień temu (31 sierpnia) Kalesnikawa poinformowała o zamiarze utworzenia nowej partii politycznej o nazwie Razem (Wmiestie). Partię tworzyłaby we współpracy z Wiktarem Babaryką – kandydatem na prezydenta Białorusi aresztowanym w trakcie kampanii w celu uniemożliwienia mu udziału w wyborach.

O porwaniu Kalesnikawej poinformował jej rzecznik prasowy Anton Rodenkow. Krótko po przekazaniu tej informacji mężczyzna również zniknął. Doszło także do zaginięcia dwóch innych opozycjonistów, z którymi współpracowała Kalesnikawa – Ivana Krawcowa oraz Maxima Bogretsowa.

Białoruś: Kolejna niedziela masowych protestów 

Wczoraj – cztery tygodnie po sfałszowanych wyborach prezydenckich – w Mińsku znów protestowało ponad 100 tysięcy ludzi domagając się ustąpienia prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Grupy nieumundurowanych mężczyzn brutalnie atakowały manifestantów.

Cichanouska: Władze stosują terror

Pozostałym członkiniom opozycji – Cichanouskiej i Oldze Kowalkowej – udało się  bezpiecznie opuścić terytorium Białorusi. Kontrkandydatka Alaksandra Łukaszenki przebywa na terytorium Litwy i planuje m.in. spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim.

Z kolei Kowalkowa znalazła schronienie w Polsce. „Dziś w nocy, po kilkunastu dniach, z więzienia została zwolniona p. Olga Kowalkowa – jedna z liderek białoruskiej opozycji. W dramatycznych okolicznościach przekroczyła granice PL-BY i jest już bezpieczna w Warszawie. Polska udzieli jej schronienia i niezbędnej pomocy”, poinformował 5 września na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.

Policja w Mińsku zaprzecza oskarżeniom o aresztowanie opozycjonistów, jak podaje rosyjska agencja Interfax. Z kolei Swiatłana Cichanouska oznajmiła, że uprowadzenie Kalesnikawej to próba zastraszenia członków Rady Koordynacyjnej.

Cichanouska oceniła, że władze stosują terror. „Władze mylą się, kiedy myślą, że to nas zatrzyma. Im bardziej zastraszają, tym więcej ludzi będzie wychodzić na ulice”, podkreśliła.