Belgia ma nowego premiera. Kim jest Alexander De Croo?

Belgia, premier, kryzys rządowy, Alexander De Croo, minister finansów

Nowy premier Belgii Alexander De Croo [flickr.com] [Center for Data Innovation]

Dzisiaj (1 października) po prawie 16 miesiącach od wyborów parlamentarnych dotychczasowy minister finansów Alexander De Croo zostanie zaprzysiężony przez króla Filipa I na nowego premiera Belgii. Władzę w kraju przejmie koalicyjny rząd siedmiu partii.

 

 

Belgia nie miała rządu w pełni umocowanego w parlamencie od grudnia 2018 r., czyli od czasu rozpadu koalicji rządzącej.

Nowy premier po 16 miesiącach

W czwartek (1 października), w trakcie pierwszego dnia nadzwyczajnego Szczytu Rady Europejskiej, obecny minister finansów Alexander De Croo zostanie oficjalnie zaprzysiężony na nowego premiera Belgii przez króla.

Od wyborów w maju 2019 r. władza sprawowana jest przez tymczasowy gabinet. Na jego czele początkowo stał Charles Michel, zastąpiony 27 października 2019 r. przez Sophie Wilmès – pierwszą w historii Belgii kobietę na stanowisku premiera. Od tamtego czasu partie polityczne starały się wypracować porozumienie, zbudować koalicję i wyłonić nowego szefa rządu.

Rozdrobnienie belgijskiego parlamentu, zasiadają w nim przedstawiciele dziesięciu ugrupowań, wpłynęło jednak na utrudniony proces sformułowania rządu. To nie pierwszy raz, kiedy Belgia zmaga się z taka sytuacją.

Zróżnicowanie kulturowo-językowe Belgii wpływa na częste kryzysy polityczne. Rekordowy czas oczekiwania na sformowanie nowego rządu w latach 2010-2011 trwał aż 541 dni i wiązał się z jednym z największych kryzysów rządowych w historii Belgii.

Belgia: Nie będzie wielkiej koalicji

W Belgii od dokładnie 165 dni nie ma stabilnego rządu. Prysły właśnie nadzieje na stworzenie wielkiej koalicji między niderlandzkojęzycznymi nacjonalistami z Nowego Sojuszu Flamandzkiego (N-VA) a frankofońską Partią Socjalistyczną (PS).

 

Belgijskie wybory powszechnie z 26 maja tradycyjnie już nie przyniosły jasnego …

Kim jest Alexander De Croo ?

Alexander De Croo, 45-letni syn byłego belgijskiego ministra i przewodniczącego Izby Reprezentantów Hermana De Croo, po raz pierwszy zaistniał na scenie politycznej startując bez powodzenia w wyborach europejskich w 2009 r. Jego kariera nabrała tempa wraz z wyborami do federalnego Senatu w 2010 r.

W latach 2009-2012 De Croo przewodził partii Flamandzkich Liberałów i Demokratów (Open Vld), a następnie w 2012 r. objął urząd wicepremiera oraz ministra rozwoju, agendy cyfrowej, telekomunikacji i usług pocztowych. W grudniu 2018 r. został nominowany na wicepremiera oraz ministra rozwoju i finansów, którym pozostał w tymczasowym rządzie pod przewodnictwem Sophie Wilmes.

De Croo zostanie pierwszym flamandzkim premierem od 2011 r. i stanie na czele siedmiopartyjnej „koalicji Vivaldiego” składającej się z flamandzkich i francuskojęzycznych socjalistów, liberałów i zielonych oraz chrześcijańskich demokratów.

Nawiązujące do nazwiska włoskiego kompozytora określenie nowej koalicji zostało zainspirowane słynnym cyklem koncertów „Cztery pory roku”. To aluzja do współpracy czterech grup politycznych: liberałów, socjalistów, zielonych i chadeków.

„To, co wydawało się niemożliwe i trwało tak długo, zbyt długo, stało się faktem: rząd federalny został utworzony” – powiedział De Croo na środowej (30 września) konferencji prasowej.

Jak ogłoszono w czwartek, stanowisko wicepremiera w nowym rządzie obejmie Petra De Sutter z partii Zielonych. Do jej zadań będzie należało nadzorowanie administracji publicznej oraz państwowych przedsiębiorstw. 57-letnia De Sutter od 2014 r. zasiadała w belgijskim Senacie. Była pierwszą oficjalnie transseksualną osobą w historii parlamentu Belgii. W wyborach w 2019 r. została wybrana do Parlamentu Europejskiego, gdzie kierowała komisją ds. rynku wewnętrznego i ochrony konsumentów.

Belgia: Choć rośnie liczba zakażeń koronawirusem, władze rozluźniają restrykcje

„Musimy wrócić do normalnego życia” – powiedziała premier Belgii.

Krytyka obecnego rządu

Wybór nowego premiera Belgii nakłada się w czasie z wejściem w życie decyzji obecnej premier o poluzowaniu przeciwepidemicznych obostrzeń. Pomimo wciąż rosnących infekcji dotychczasowa szefowa rządu Sophie Wilmès poinformowała, że od 1 października noszenie masek ochronnych będzie obowiązkowe jedynie w zatłoczonych miejscach, a okres obowiązkowej kwarantanny zostanie skrócony z 14 do 7 dni.

Eksperci w dziedzinach medycznych krytykują takie podejście. Epidemiolog prof. Marc Van Ranst przestrzegał w publicznej niderlandzkojęzycznej telewizji VRT, że „obecna sytuacja nie sprzyja rozluźnianiu ograniczeń” i że „na tych, którzy na to pozwalają, ciąży wielka odpowiedzialność”.