Będzie rozłam w Alternatywie dla Niemiec?

Frauke Petry, źródło Wikipedia

Frauke Petry, źródło Wikipedia

Już pierwsza konferencja prasowa AfD przyniosła polityczną bombę. Współprzewodnicząca ugrupowania ogłosiła na niej swoje odejście z partii, czym kompletnie zaskoczyła pozostałych  liderów. Frauke Petry chce działać w Bundestagu jako niezależna posłanka. Wywołało to spekulacje na temat tego, czy skrajnie prawicowa i eurosceptyczna partia szybko się nie podzieli.

 

42-letnia Frauke Petry na poniedziałkowej konferencji prasowej podsumowującej kampanię wyborczą AfD podziękowała swoim wyborcom. Mandat poselski zdobyła w Dreźnie – stolicy Saksonii. To w tym wschodnim, graniczącym z Polską landzie Alternatywa dla Niemiec uzyskała najwyższy wynik w całych Niemczech – 27 proc. Zajęła tu nawet pierwsze miejsce minimalnie wyprzedzając CDU.

Petry oświadczyła jednak, że nie będzie w Bundestagu reprezentować ugrupowania, któremu współprzewodniczyła. Drugim przewodniczącym partii wciąż jest ekonomista Jörg Meuthen. W ostatnich miesiącach wielkie znaczenie uzyskał jednak jeden z założycieli AfD, a obecnie jej wiceprzewodniczący, 76-letni prawnik Alexander Gauland. To właśnie on był główną gwiazdą niedzielnego wieczoru wyborczego partii i to on zasiadł w jej imieniu do tradycyjnej powyborczej debaty w telewizji. Gauland wygrażał, tuż po ogłoszeniu wyników kanclerz Angeli Merkel i zwycięskiej CDU, mówiąc, że on i jego ludzie „zapolują” na chadeków. W ostatnich tygodniach wyraźnie widać było, że Petry coraz bardziej dystansuje się od Gaulanda, któremu zdarzało się wyrażać dumę z „odwagi żołnierzy Wehrmachtu” czy przekonywać, iż pełnomocniczka rządu ds. integracji Aydan Özuguz „powinna zostać wywieziona na śmietnik w Anatolii”.

Niemcy: W Berlinie prawdopodobnie będzie rządzić "Jamajka"

Znany jest już ostateczny rezultat niedzielnych wyborów do Bundestagu. Komisja wyborcza policzyła dane z wszystkich 299 okręgów. Okazało się, że główne partie straciły nieco w stosunku do sondaży exit poll, a niektóre mniejsze partie trochę zyskały. Nie zmieniło to jednak wiele. Wciąż …

Konflikt z Alexandrem Gaulandem

Sama Frauke Petry też należy jednak do polityków bardzo radykalnych. Gdy w 2013 r. powstawała AfD, była przede wszystkim ugrupowaniem przeciwnym polityce gospodarczej Angeli Merkel i kolejnym programom pomocowym dla Grecji. Kierujący partią ekonomiści postulowali wyjście Niemiec ze strefy euro i powrót do narodowej waluty. Między innymi właśnie za sprawą Petry, doktor chemii, matki czwórki dzieci i żony luterańskiego pastora, AfD skręciła mocno w stronę haseł antyimigracyjnych i nacjonalistycznych. W styczniu 2016 r. zszokowała opinię publiczną mówiąc, że służby powinny strzelać do wszystkich osób próbujących nielegalnie przekroczyć granicę. Pod wpływem ogromnej krytyki ze wszystkich stron Petry złagodziła swoją wypowiedź, mówiąc, że dzieci można by oszczędzić.

Wydaje się jednak, że postępująca radykalizacja w szeregach Alternatywy dla Niemiec zaczęła uwierać nawet jej liderkę. „Musimy skupić się na kwestiach polityki. Chciałbym aby w przyszłości dominowały konkretne tematy, a nie jakieś niedorzeczne stwierdzenia, które słyszeliśmy już w przeszłości. To nie są rzeczy, które nasi mieszczańscy wyborcy uznają za konstruktywne” – mówiła jeszcze przed odejściem z partii w telewizji ZDF. Alexander Gauland odpowiadał jej, także za pośrednictwem mediów, by „nie zachowywała się histerycznie”.

Europa i świat komentują wybory w Niemczech

Ulga w Brukseli, ale i radość we francuskim Froncie Narodowym. Wybory w Niemczech ucieszyły wiele, na co dzień przeciwnych sobie, europejskich sił politycznych. Każdą jednak z innego powodu.
 
Utrzymanie się przy władzy chadeków, nawet jeśli wciąż nie wiadomo w jak skonstruowanej koalicji …

Nowe ugrupowanie w Bundestagu?

Komentatorzy nad Szprewą zastanawiają się czy ostentacyjne odejście Frauke Petry z macierzystej partii to początek rozłamu w AfD. Ugrupowanie na pewno będzie musiało na nowo określić się już jako element niemieckiej polityki na poziomie Bundestagu. Dlatego spory programowe były nieuniknione. Rezygnacja Petry nawet z członkostwa w klubie poselskim Alternatywy dla Niemiec rodzi jednak pytania o to, czy w ślad za nią nie pójdą kolejni posłowie rozczarowani coraz bardziej skrajną retoryką pozostałych liderów. Frauke Petry podkreśliła wczoraj, że jej zdaniem AfD powinna obrać „bardziej realistyczną drogę partii ludowej” co oznaczałoby zwrócenie się do bardziej umiarkowanych wyborców i odbieranie kolejnych głosów koalicji CDU/CSU. „Partia musi być gotowa do przejęcia władzy w 2021 r.” – nawoływała. Prawdopodobnie nie udało jej się do tego właśnie planu przekonać pozostałych liderów. Najbliższe tygodnie pokażą jak na jej spektakularne wyjście z konferencji prasowej, co zarejestrowały i wielokrotnie pokazały niemal wszystkie niemieckie telewizje, zareagują partyjne doły.

Alternatywa dla Niemiec obejmie w nowej kadencji Bundestagu 94 mandaty. Z wynikiem 12,6 proc. zajęła w niedzielnych wyborach trzecie miejsce. Wyborczy sukces skrajnej prawicy wywołał w Niemczech wiele emocji. W niedzielę pod sztabem wyborczym, a w kolejne dni pod siedzibą partii zbierali się protestujący. Kilkaset osób zebrało się na Alexanderplatz w centrum Berlina. Trzymając przekreślone logo AfD skandowali: „Przez z nazistami!”, „Rasizm to nie alternatywa!” czy „AfD to banda rasistów!”