Będzie nowy kandydat PO na prezydenta?

Małgorzata Kidawa Błońska, fot. twitter

Małgorzata Kidawa Błońska, fot. twitter

Jeszcze dziś ma być wiadomo, kto zastąpi Małgorzatę Kidawę-Błońską i zostanie kandydatem Platformy Obywatelskiej w tegorocznych wyborach prezydenckich. Nieoficjalnie wiadomo, że decyzja o rezygnacji z dotychczasowej kandydatki już zapadła, a o godz. 10 ma zebrać się zarząd partii i formalnie zatwierdzić nową kandydaturę.

 

Wciąż jeszcze nie wiadomo także, kiedy wybory się odbędą, ale najprawdopodobniej będzie to koniec czerwca lub początek lipca.

Jest nowa ustawa ws. wyborów prezydenckich. Jak i kiedy zagłosujemy?

Sejm znów w błyskawicznym tempie przyjął wczoraj wieczorem kolejną nowelizację specustawy ws. wyborów prezydenckich w 2020 r.

Trzaskowski? Sikorski? Grodzki?

Wśród następców Małgorzaty Kidawy-Błońskiej najczęściej wymienia się prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego oraz byłego marszałka Sejmu i szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego – obaj mieli już wyrazić zgodę na udział w wyścigu do prezydenckiego fotela. Wymieniana jest również kandydatura marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, ale faworytem jest podobno prezydent Warszawy.

Choć na razie kandydatką PO w wyborach prezydenckich jest wciąż wicemarszałek Sejmu, to – wobec znaczącego spadku jej notowań w sondażach, a także zmian w ustawie o tegorocznych wyborach prezydenckich po nieodbytym głosowaniu 10 maja – największa partia opozycyjna zamierza wymienić kandydata. Według różnych badań jej poparcie gwałtownie spadło – z ponad 20 proc. w lutym do ok. czterech proc. w kwietniu.

Nie odbyły się wybory prezydenckie. Kto odpowiada za obecny chaos?

Politycy opozycji wskazują winnych całego zamieszania. A kiedy poznamy datę wyborów?

Kidawa-Błońska: Trzeba wygrać wybory

Sama wicemarszałek na pytania o swój dalszy udział w wyborach odpowiada wymijająco. “Trzeba wygrać wybory z PiS-em, wygrać wybory z (prezydentem Andrzejem) Dudą. Musimy się zorganizować, zebrać i skutecznie ruszyć na przeciwnika” – mówiła wczoraj (14 maja) w rozmowie z dziennikarzami.

Na pytanie czy chce pozostać kandydatką PO, Kidawa-Błońska odpowiedziała: “Będziemy o tym rozmawiać, teraz najważniejsze jest to, żebyśmy razem ruszyli”. Dopytywana natomiast, czy wycofa się z wyścigu do Pałacu Prezydenckiego, zapewniła, że “w tym momencie” kandyduje i zadeklarowała: “Chcę wygrać wybory”. Niewykluczone jednak, że dotychczasowa kandydatka Platformy złoży rezygnację na dzisiejszym spotkaniu zarządu PO.

Zwyciężyła w partyjnych prawyborach, ale zawiesiła kampanię i nawoływała do bojkotu

Małgorzata Kidawa-Błońska została kandydatką PO na prezydenta w wyniku partyjnych prawyborów w grudniu zeszłego roku. W przeprowadzonym wtedy głosowaniu wygrała z prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem. Wsparcia wicemarszałek Sejmu udzieliły wówczas również pozostałe ugrupowania tworzące Koalicję Obywatelską: Nowoczesna, Inicjatywa Polska i Zieloni.

Po wybuchu pandemii koronawirusa Kidawa-Błońska zawiesiła jednak swoją kampanię i wzywała do bojkotu wyborów, jeśli miałyby się odbyć na podstawie ustawy z 6 kwietnia. “W wyborach korespondencyjnych robionych w taki sposób, jak przygotowało to PiS, czyli nie w wyborach, tylko w usłudze pocztowej, w maju, kiedy rośnie liczba zakażonych udziału nie wezmę” – deklarowała pod koniec zeszłego miesiąca kandydatka PO.

“Poważny człowiek powinien wziąć udział w wyborach, które są wyborami, a nie w farsie i legalizowaniu planu Jarosława Kaczyńskiego” – dodała Kidawa-Błońska. Wygląda na to, że takie słowa wicemarszałek Sejmu wyborcy mogli odebrać jako jej wycofanie się z wyścigu do prezydenckiego fotela, skutkiem czego wycofali swoje dla niej poparcie.

Freedom House: Polska demokracja coraz bardziej słabnie

Spośród 29 ocenianych państw Europy Środkowo-Wschodniej tylko 10 zostało uznanych za w pełni demokratyczne