Będzie kolejna nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym?

Obrady Senatu, źródło senat.gov

Obrady Senatu, źródło senat.gov

Wczoraj (25 lipca) w nocy Senat przyjął bez poprawek nowelizację ustawy  m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Teraz ustawy czekają już tylko na podpis prezydenta. Jednak piąta już nowela do ustawy o SN najprawdopodobniej nie jest ostatnią, bo zawiera błąd: odwołuje się do nieistniejącego artykułu.

 

O błędzie legislacyjnym uprzedził senatorów rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, jednak po wielogodzinnej, burzliwej debacie za nowelizacją opowiedziało się 60 z nich, 30 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Po zakończeniu głosowania senatorowie opozycji skandowali: „Wolne sądy, wolna Polska!”, a obradom do końca towarzyszyły protesty przed gmachem Senatu. Podobne protesty miały zresztą miejsce w wielu miastach Polski.

Prezydent wysłał 11 pism do sędziów Sądu Najwyższego

Prezydent Andrzej Duda wysłał imienne pisma do sędziów SN i NSA, którzy nie złożyli oświadczenia o woli dalszego orzekania ze stwierdzeniem, że na mocy ustawy o Sądzie Najwyższym z dniem 4 lipca przeszli w stan spoczynku.

Bodnar: Błąd powinien być wychwycony wcześniej

“W ustawie można znaleźć jeden konkretny błąd legislacyjny, który powinien zostać wychwycony na wcześniejszych etapach prac” – zauważył w czasie wtorkowej debaty Rzecznik Praw Obywatelskich. Jeśli nie zostanie on naprawiony, to osoby, które zgłosiły się do konkursu na sędziów Sądu Najwyższego, nie będą mogły uzupełnić dokumentów, bo nie ma do tego podstawy prawnej.

Artykuł 22. nowelizacji o Sądzie Najwyższym wprowadza bowiem możliwość dołączenia do zgłoszenia kandydata na sędziego SN – który złożył już swoje zgłoszenie w KRS – dokumentów, o których mówi artykuł 31 paragraf 2a ustawy o SN. Szkopuł jednak w tym, że taki paragraf nie istnieje. Tymczasem według senatorów przyjęty tryb procedowania uniemożliwił już zgłoszenie poprawki

Nowelizacja ustaw dotycząca Sądu Najwyższego i KRS przewiduje m.in., że Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie wybierało i przedstawiało prezydentowi kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 liczby stanowisk sędziów SN, a nie – tak jak obecnie – dopiero po obsadzeniu niemal wszystkich stanowisk.

Teraz Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN będzie mogło wybrać i przedstawić prezydentowi kandydatów na pierwszego prezesa SN już po obsadzeniu 80 stanowisk sędziowskich. Tymczasem wszystkich sędziów w Sądzie Najwyższym ma być docelowo co najmniej 120. A wyboru kandydata na pierwszego prezesa miało móc dokonać nie mniej niż 110 sędziów.

Ekspresowa nowelizacja ustaw dotyczących wymiaru sprawiedliwości

Sejm w ekspresowym tempie uchwalił w piątek (20 lipca) głosami PiS nowelizację ustaw autorstwa tej partii dot. wymiaru sprawiedliwości, m. in. po raz piąty – ustawy o Sądzie Najwyższym, w tym zmianę procedury wyboru I prezesa SN.

Brakuje 44 sędziów, ale chętnych nie brakuje

Pod koniec czerwca tego roku w „Monitorze Polskim” opublikowano obwieszczenie prezydenta o 44 wolnych stanowiskach sędziego w Sądzie Najwyższym: siedem w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego; w Izbie karnej SN jedno stanowisko; w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – 20, a w Izbie dyscyplinarnej na obsadzenie czeka 16 stanowisk.

Obecnie wszystkich kandydatów do SN jest 57, a wakatów 44. Największym zainteresowaniem cieszą się stanowiska w nowo utworzonej Izbie Dyscyplinarnej – już teraz jest dwa razy więcej zgłoszeń niż miejsc, a termin mija w najbliższą niedzielę. Sędziowie startujący w konkursie są co prawda oskarżani o wspieranie procesu niszczenia konstytucji, ale w tej izbie czeka ich specjalny dodatek wynoszący aż 40 proc. wynagrodzenia. Ponadto mają tam mieć mniej pracy niż orzekający w pozostałych izbach (media podały, że z zeszłorocznego wpływu spraw dyscyplinarnych do SN wynika, że na jednego sędziego przypadać będzie nieco ponad jedna sprawa na kwartał).

Skarga do TSUE na ustawę o SN

W środowym wyroku TSUE  krytycznie, choć nie wprost, odniósł się do wprowadzanych przez PiS zmian w wymiarze sprawiedliwości. Komentatorzy zwracają uwagę, że może to być prognostykiem rozstrzygnięcia potencjalnej skargi Komisji Europejskiej do tego trybunału na zmiany w ustawie o Sądzie Najwyższym.

Procedura została już wszczęta i wniosek Komisji czeka na odpowiedź polskiego rządu. Jeśli zostanie przekazany TSUE, ten może wydać decyzję o zabezpieczaniu, np. nakazując Polsce niewprowadzanie nieodwracalnych zmian w Sądzie Najwyższym. A właśnie chęć przyspieszenia tych zmian jest jednym z powodów forsowania ustawy o ustroju sądów powszechnych i zmianach w SN, które błyskawicznie rozpatrzył Senat.

KE wszczyna wobec Polski procedurę ochrony praworządności ws. Sądu Najwyższego

Komisja Europejska poinformowała o rozpoczęciu wobec Polski postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Chodzi o naruszenie unijnej praworządności poprzez nową ustawę o Sądzie Najwyższym, która m.in. doprowadzi do wymiany ponad 1/3 składu sędziowskiego tej instytucji oraz skrócenia kadencji I …