Bawaria przeciwna uchodźcom, Merkel nieobecna na kongresie CSU

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Horst Seehofer // Źródło: CSU

Kanclerz Merkel nie pojawiła się, po raz pierwszy w trakcie swojego urzędowania, na dorocznej konferencji bawarskich chadeków. Jej nieobecność miała ograniczyć krytykę ze strony Bawarczyków polityki migracyjnej promowanej przez kanclerz.

 

Na piątkowo-sobotnim (4-5 listopada) dorocznym kongresie Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) po raz pierwszy od objęcia władzy 11 lat temu nie pojawiła się kanclerz Angela Merkel. Byli za to obecni przedstawiciele rządzących chadeków z sąsiedniej Austrii.

CSU

CSU jest partią siostrzaną rządzącej na szczeblu federalnym Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), na czele której stoi Merkel. W zamian za poparcie dla CDU, CSU reprezentuje chadecję w Bawarii, skąd się wywodzi i ma ten kraj związkowy tylko dla siebie.

W zamian za brak działalności CDU w Bawarii, CSU zobowiązała się do nierozszerzania swojej działalności poza Bawarię. Innymi słowy, w Niemczech chadecję w Bawarii reprezentuje CSU, a poza Bawarią – CDU.

Różnice

Z powodu tego porozumienia CDU i CSU często są traktowane jako dwie twarze tego samego ugrupowania. Np. w Bundestagu mają wspólny klub poselski, a w wyborach federalnych w 2002 r. kandydatem chadeków na kanclerza był lider CSU Edmund Stoiber.

Mimo to, CSU na poziomie regionalnym jest w pełni niezależne. Obie partie różnią się też pod niektórymi względami ideologicznymi – CSU jest bardziej konserwatywna społecznie i mniej pozytywnie nastawiona wobec głębszej integracji politycznej w Europie.

Problemy z uchodźcami

Pęknięcia w porozumieniu między CDU i CSU wywołane tymi różnicami można szczególnie wyraźnie zaobserwować od momentu wybuchu kryzysu migracyjnego. CSU, jako partia rządząca w położonej na szlaku migracyjnym Bawarii, czuła zaniepokojenie liczbą uchodźców i migrantów zmierzających do Europy i opowiadało się za ściślejszymi kontrolami na granicach i zniechęcaniem tych ludzi do przybywania do Niemiec.

Stało to w opozycji do promowanej przez CDU, a zwłaszcza przez kanclerz Merkel, polityce otwartych drzwi. Najzacieklejszym krytykiem kanclerz i rządu w zakresie polityki migracyjnej jest lider CSU Horst Seehofer.

Unikanie krytyki

Już na zeszłorocznym kongresie CSU, na którym kanclerz była obecna, padło pod adresem szefowej rządu wiele słów krytyki ze strony bawarskich delegatów, a sam Seehofer w 15-minutowym wystąpieniu pouczał ją na temat tego, jak powinna prowadzić politykę migracyjną.

Z tego powodu, w piątek kanclerz nie pojawiła się na kongresie. Część członków obu partii wyraziła nadzieję, że dzięki temu Seehofer okaże się mniej zaciekły w atakach na kanclerz i postara się, z uwagi na nadchodzące w 2017 r. wybory do Bundestagu, być bardziej koncyliacyjny.

Apel Seehofera

Seehofer faktycznie mniej skupił się na krytyce Merkel, a bardziej na przedstawianiu oczekiwań CSU w zakresie polityki imigracyjnej i uchodźczej. W swoim wystąpieniu w piątek stwierdził, że partia chce wprowadzenia limitu na przyjęcia migrantów, by zapewnić „możliwość ich integracji w dłuższym terminie”. Podkreślił także, że osoby przyjęte będą musiały zaakceptować podstawowe zasady europejskiego społeczeństwa.

Limit ma wynosić 200 tys., co jak Seefhofer podkreślił „nie sposób nazwać nieludzkim czy niechrześcijańskim”. Dodał także, że Niemcy nie są gotowe na przyjmowanie co roku miliona migrantów, jak to miało miejsce w zeszłym roku.

Austriacki łącznik

Słowa Seehofera pozytywnie przyjął obecny na sali minister spraw zagranicznych Austrii Sebastian Kurz. Został on zaproszony na kongres z uwagi na sąsiedztwo i konieczność współpracy między Bawarią a Wiedniem celem kontroli przepływu migrantów – a także z uwagi na podobieństwa polityczne austriackiego rządu i CSU.

Kurz wyraził swoje poparcie dla idei przedstawianych przez CSU. Przyłączył się także do krytyki wyrażonej przez delegatów wobec działań prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana, który aresztuje kolejnych wybranych opozycjonistów (więcej o kwestii tureckiej TUTAJ).