Barbados chce być republiką. Elżbieta II przestanie być głową tego karaibskiego państwa?

Podstawą gospodarki Barbadosu jest obecnie turystyka, bowiem kraj jest znany ze swoich pięknych plaż (źródło:publicdomainpictures, fot. Petr Kratochvil/CC0 Public Domain)

Podstawą gospodarki Barbadosu jest obecnie turystyka, bowiem kraj jest znany ze swoich pięknych plaż (źródło:publicdomainpictures, fot. Petr Kratochvil/CC0 Public Domain)

Władze Barbadosu poinformowały, że chcą przekształcenia swojego kraju w republikę. A to oznaczałoby, że brytyjska królowa Elżbieta II zostałaby pozbawiona funkcji głowy tego karaibskiego kraju. Barbados jest bowiem niepodległy, ale z Wielką Brytanią pozostaje w unii personalnej.

 

 

Barbados leży na Oceanie Atlantyckim nieopodal wybrzeży Ameryki Południowej, a konkretnie Wenezueli i Gujany. Jest częścią archipelagu Małych Antyli, który oddziela od siebie wody Morza Karaibskiego od otwartego Oceanu Atlantyckiego.

Wyspa ta została najpierw (około 4 tys. lat temu) zasiedlona przez Indian, a dla świata zachodniego odkryli ją portugalscy żeglarze, ale Portugalia nie była zainteresowana jej kolonizacją.

To jednak Portugalczykom Barbados zawdzięcza swoją nazwę. Zdziwienie pierwszych europejskich przybyszów wywołały bowiem drzewa figowe, których korzenie tworzą gęste, zwisające do ziemi sieci. Portugalscy żeglarze nazwali te drzewa „brodatymi” i to właśnie od owych „brodatych drzew”. Barba to bowiem po portugalsku zarost.

W I połowie XVII w. wyspę zajęli Brytyjczycy, którzy doprowadzili do eksterminacji wielu rdzennych mieszkańców, założyli plantacje przywiezionej z Brazylii trzciny cukrowej i sprowadzili do pracy na nich niewolników z Afryki.

Na Barbadosie przez pewien czas obok Brytyjczyków rezydowali także Holendrzy, ale wyspa stała się ostatecznie częścią Imperium Brytyjskiego, choć cieszyła się sporą autonomią, ponieważ zarządzające nią korporacje zręcznie wykorzystywały swoje bogactwo, aby uzyskać nieco niezależności od korony.

Niepodległym państwem Barbados stał się dopiero w listopadzie 1966 r., ale kraj pozostał w Brytyjskiej Wspólnocie Narodów i unii personalnej z Wielką Brytanią, a więc głową państwa formalnie wciąż jest brytyjski monarcha. Od początku barbadoskiej niepodległości to Elżbieta II jest więc formalnie królową Barbadosu.

Nowa Kaledonia odrzuciła niepodległość. Dalej będzie Francją

56,9 proc. mieszkańców tego pacyficznego archipelagu opowiedziało się w niedzielnym  (4 listopada) referendum za tym, aby Nowa Kaledonia pozostała częścią Francji – czyli jej tzw. departamentem zamorskim. Decyzję tę mocno pochwalił prezydent Francji Emmanuel Macron.
 
175 tys. uprawnionych do głosowania mieszkańców …

Debata na temat przyszłości Barbadosu toczy się od lat

Teraz jednak barbadoskie władze chcą już ostatecznie oderwać się politycznie od dawnej metropolii. „Nadszedł czas, by pozostawić naszą kolonialną przeszłość w całości za nami. Mieszkańcy Barbadosu chcę głowy państwa pochodzącej z tego kraju. Dlatego Barbados uczyni kolejny logiczny krok w kierunku pełnej suwerenności i stanie się republiką zanim będziemy świętować naszą 55. rocznicę niepodległości” – oświadczyła gubernator generalna Barbadosu Sandra Mason.

To właśnie gubernatorzy generalni są w krajach, gdzie formalnie głową państwa jest brytyjski monarcha, królewskimi przedstawicielami. Są oni mianowani przez brytyjskich monarchów za radą lokalnych władz.

Ale tego samego zdania co gubernator Mason jest premier Barbadosu Mia Mottley. „To ostateczne potwierdzenie wiary w to, kim jesteśmy i co jesteśmy w stanie osiągnąć” – oświadczyła szefowa rządu. Te działania popiera też większość barbadoskich stronnictw politycznych.

Z oświadczenia gubernator Mason wynika, że Barbados chciałby zerwać unię personalną z Wielką Brytanią w ciągu najbliższego roku, ponieważ 55. rocznica uzyskania niepodległości przypada w 2021 r.

Wszystko wskazuje na to, że Londyn nie będzie oponował wobec ewentualnych działań władz barbadoskich. „Barbados i Wielka Brytania są zjednoczone naszą wspólną historią, kulturą, językiem i nie tylko. Mamy trwałe partnerstwo i będziemy nadal współpracować z Barbadosem jak ze wszystkimi naszymi ważnymi partnerami z Karaibów” – oświadczyło brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Pałac Buckingham podkreślił natomiast w oficjalnym komunikacie, że „sprawa przyszłości Barbadosu leży wyłącznie w rękach mieszkańców tego kraju”. Dyskusja o zerwaniu przez Barbados unii personalnej z Wielką Brytanią nie jest bowiem nowa. Głośno mówi się o tym od ponad 20 lat.

W 1998 r. barbadoska komisja rewizyjna ds. konstytucji oceniła już, że kraj powinien mieć status republiki. O oficjalnym rozpoczęciu takich działań mówił też w 2015 r. ówczesny premier Barbadosu Freundel Stuart.

Francja i niepokoje w zamorskim departamencie Majotta

Położona na Oceanie Indyjskim wyspa wciąż należy do Francji i jest przez to formalnie francuskim terytorium. Z tego powodu przeżywa od lat duży napływ nielegalnych imigrantów z krajów afrykańskich. W ostatnim czasie sytuacja zrobiła się tam jednak tak napięta, że …

Londyn nie zgłasza sprzeciwu

Londyn na plany władz Barbadosu reaguje spokojnie, bowiem rezygnacja z unii personalnej z Wielką Brytanią zapewne pociągnie za sobą głównie zmiany w sferze symbolicznej. Brytyjczycy pozostaną bowiem najważniejszymi inwestorami zagranicznymi na wyspie, a Barbados nadal w polityce międzynarodowej będzie zorientowany przede wszystkim na Wielką Brytanię.

Wyspa ta nie byłaby też pierwszym karaibskim krajem, który zdetronizował królową Elżbietę II. Wcześniej uczyniły to już Gujana w (1970 r.), Trynidad i Tobago (w 1976 r.) i Dominika (w 1978 r.). Wszystkie te trzy kraje dalej jednak utrzymują bardzo bliskie relacje z Wielką Brytanią. I nic nie wskazuje, aby liczący 300 tys. mieszkańców Barbados planował zrobić inaczej.

Jeszcze nie wiadomo czy wypowiedzenie przez Barbados unii personalnej z Wielką Brytanią nastąpiłoby w drodze powszechnego referendum czy na mocy decyzji parlamentu w Bridgetown, czyli barbadoskiej stolicy.

Ale ewentualne przekształcenie tego kraju w republikę zmniejszyłoby liczbę krajów, których głową jest monarcha brytyjski do 15. A gdy Elżbieta II wstępowała na tron w 1952 r. było jeszcze takich krajów 33.

Obecnie – oprócz Barbadosu, a także Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej – Elżbieta II jest jeszcze królową Antigui i Barbudy, Australii, Bahamów, Belize, Grenady, Kanady, Jamajki, Nowej Zelandii, Papui-Nowej Gwinei, Saint Kitts i Nevis, Saint Lucii, Saint Vincent i Grenadyn, Tuvalu oraz Wysp Salomona.

Belgia: Król przeprasza Kongo za okres kolonialny. Nie wspomina Leopolda II

Belgijski król Filip I Koburg wyraził głęboki żal z powodu przemocy jakiej Belgowie dopuścili się w Kongo w czasach kolonialnych. Napisał to w liście do kongijskiego prezydenta z okazji 60. rocznicy niepodległości Demokratycznej Republiki Konga.

Będą kolejne nowe republiki?

Ale ruchy republikańskie są w kilku z tych krajów coraz silniejsze, a zwłaszcza w Australii i Nowej Zelandii. Otwarcie o ogłoszeniu kraju republiką mówią także władze Jamajki. Tamtejszy premier Andrew Holness mówi, że zerwanie unii personalnej z Wielką Brytania to jeden z priorytetów jego rządu.

Wielu brytyjskich komentatorów podejrzewa też, że w przypadku śmierci darzonej na świecie bardzo dużym szacunkiem Elżbiety II (która panuje już 68 lat i jest najdłużej panującym monarchą w brytyjskiej historii) ruchy republikańskie mogą się nasilić, ponieważ obecny następca tronu – książę Walii Karol – nie jest już w dawnych koloniach tak popularny i szanowany jak jego 94-letnia matka.