NIK skontroluje przygotowania do wyborów, których nie było

Szef NIK Marian Banaś, źródło twitter Najwyższa Izba Kontroli

Szef NIK Marian Banaś, źródło twitter Najwyższa Izba Kontroli

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadzi w tym miesiącu kontrolę w państwowych instytucjach w związku z zaplanowanymi na 10 maja wyborami prezydenckimi, które się nie odbyły.

 

Prezes NIK Marian Banaś zapowiedział wczoraj, że jeszcze w czerwcu Izba „podejmie przygotowania do kontroli doraźnej specjalnej” w KPRM, MAP, a także w spółkach skarbu państwa: Poczcie Polskiej SA i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych SA.

To odpowiedź na wniosek posła Lewicy Krzysztofa Śmiszka do NIK z ósmego maja o przeprowadzenie kontroli w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwie Aktywów Państwowych w związku z wyborami prezydenckimi, które się nie odbyły.

Pakiety wyborcze z 10 maja: “70 milionów złotych zostało wyrzuconych w błoto”

Państwowa Komisja Wyborcza nie wykorzysta żadnego elementu pakietu wyborczego przygotowanego na wybory planowane w maju, które się nie odbyły, choć politycy PiS zapewniali, że w dużej mierze będą ponownie wykorzystane. Ich przygotowanie kosztowało prawie 70 mln złotych.

Śmiszek: „BUM! Na mój wniosek NIK przeprowadzi kontrolę”

„BUM! Na mój wniosek NIK przeprowadzi kontrolę w KPRM, Ministerstwie Aktywów, Poczcie Polskiej i PWPW ws. (nie)wyborów. Będzie się działo. Kontrola jeszcze w tym miesiącu” – napisał na Twitterze Śmiszek.

Parlamentarzysta zwrócił się o przeprowadzenie kontroli „celem dokładnego przedstawienia i analizy wydatków i działań KPRM i Ministerstwa związanych z przeprowadzeniem wyborów prezydenta RP w 2020 r.”. Chodzi o „uzasadnienie poszczególnych wydatków KPRM i Ministerstwa w przedmiotowej sprawie oraz ich zasadności” oraz „uzasadnienie i legalności poleceń wydawanych przez kierownictwa KPRM i Ministerstwa”. We wniosku Śmiszek napisał, że „zlecenie druku kart i pakietów wyborczych bez istnienia podstawy prawnej stanowi nie tylko przekroczenie uprawnień, ale także wyrządza skarbowi państwa znaczne straty finansowe”.

W ocenie posła Lewicy „to, co wydarzyło się z wyborami: z wydatkowaniem milionów złotych, podejmowaniem decyzji bez podstawy prawnej, musi zostać skontrolowane przez organ konstytucyjny do tego powołany”. „Mam nadzieję, że ten raport NIK będzie inspiracją dla prokuratury, do której też złożyłem zawiadomienie kilka tygodni temu w kontekście przekroczenie uprawnień przez Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina, a także narażenie Skarbu Państwa na szkody znacznej wartości” –  powiedział Śmiszek w rozmowie z PAP.

Koronawirus: Trwa przedwyborczy chaos

Jak będą przebiegać wybory korespondencyjne? I czy w ogóle się odbędą?

Banaś: Kontrole w czterech instytucjach jeszcze w tym miesiącu

W odpowiedzi na wniosek posła Lewicy datowanej na 15 czerwca prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś poinformował, że Izba „podejmie przygotowania do kontroli doraźnej specjalnej w następujących podmiotach: KPRM, MAP, Poczta Polska SA oraz Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych SA”. Takie kontrole – zapowiedział szef NIK – mają się rozpocząć jeszcze w czerwcu. Z dokumentów, do których dotarły media wynika, że poniesione przez Pocztę Polską koszty wyborów, które się nie odbyły, wyniosły prawie 70 mln złotych.

Nie odbyły się wybory prezydenckie. Kto odpowiada za obecny chaos?

Politycy opozycji wskazują winnych całego zamieszania. A kiedy poznamy datę wyborów?

Wybory, których nie było

Po wyborach prezydenckich zarządzonych na 10 maja, które się nie odbyły, Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że „brak było możliwości głosowania na kandydatów”. W wydanej tego dnia uchwale uznała, że fakt ten jest równoważny w skutkach z przewidzianym w artykule 293 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów. Z opublikowaniem tej uchwały w Dzienniku Ustaw premier zwlekał trzy tygodnie.

Oficjalnie KPRM zasłaniała się analizami prawnymi, ale nieoficjalnie wiadomo było, że chodziło o zsynchronizowanie startu 14-dniowego terminu na wyznaczenie nowej daty głosowania, z końcówką prac nad ustawą PiS ws. głosowania hybrydowego w kolejnym podejściu do tegorocznych wyborów prezydenckich. Chodziło bowiem o to, żeby nowe wybory odbyły się na nowych zasadach. Po opublikowaniu uchwały PKW (1 czerwca) marszałek Sejmu Elżbieta Witek zarządziła wybory na 28 czerwca.