Turcja: Pod pretekstem walki z terroryzmem władza zwiększy kontrolę nad organizacjami pozarządowymi?

Turcja, Erdogan, NGO, organizacje pozarządowe, prawa człowieka, Unia Europejska

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan / Foto via Twitter [@trpresidency]

Organizacje pozarządowe przekonują, że pod płaszczykiem walki z terroryzmem, prezydent Recep Tayyip Erdogan zamierza kontrolować społeczeństwo obywatelskie. Parlament Turcji przyjął ustawę, która zwiększy kontrolę władz nad fundacjami i stowarzyszeniami.

 

 

Parlament przegłosował ustawę w niedzielę (27 grudnia) na ostatnim w tym roku posiedzeniu. Formalnie nowe przepisy mają przeciwdziałać finansowaniu terroryzmu i doprowadzić do – jak przekonują politycy rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) – dostosowania tureckiego prawodawstwa do międzynarodowych standardów.

Władze wskazują konieczność dostosowania prawa dotyczącego terroryzmu do przestrzegania rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. przeciwdziałania terroryzmowi oraz raportu Grupy Specjalnej ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy (FATF) – międzynarodowego organu powołanego w 1989 r. – do walki z przestępczością finansową, który wskazał na „pewne braki” Turcji w dziedzinie walki z praniem pieniędzy.

Jednak organizacje pozarządowe informują, że rzeczywistym celem nowego prawa jest umożliwienie władzom daleko idącej ingerencji w ich działalność.

Turcja: Szef MSW z nowymi uprawnieniami

Nowe uprawnienia zyska przede wszystkim minister spraw wewnętrznych, który będzie mógł m.in. wymieniać członków zarządów organizacji pozarządowych, którzy są podejrzani o działalność związaną z terroryzmem. W praktyce oznacza to, że minister będzie mógł obsadzać zarządy organizacji swoimi ludźmi. Resort może też poprzez sąd ograniczać działalność organizacji, fundacji i stowarzyszeń.

Obrońcy praw człowieka uważają, że nowe prawo może doprowadzić do zamknięcia wielu lokalnych organizacji pozarządowych oraz posłuży do walki z opozycją. Nowe przepisy rozciągają się także na organizacje międzynarodowe i umożliwiają pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej.

Urzędnicy zyskają możliwość kontrolowania fundacji, a władze arbitralnie będą mogły zablokować zbieranie środków na ich finansowanie np. poprzez zbiórki prowadzone w internecie. Wszystko dzięki zapisom o „zapobieganiu finansowania terroryzmu”. Władze przewidziały także sankcje dla organizacji pozarządowych w przypadku otrzymania darowizn z nielegalnego źródła sięgające prawie 30 tys. euro.

Turcja karze dożywociem za pucz z 2016 r. Już prawie 3 tys. osób skazano w ten sposób

Udaremniony zamach stanu wstrząsnął Turcją, prowadząc do szeroko zakrojonych czystek i skłaniając Erdogana do rozszerzenia swoich uprawnień.

Arbitralne przepisy wymierzone w NGO-sy?

Organizacje pozarządowe, w tym Human Rights Watch wskazują, że tylko 6 z 43 przepisów nowego prawa odnosi się w rzeczywistości do walki z terroryzmem i przestępstwami finansowymi.

„Przepisy wykraczają poza cel, jakim jest zapobieganie finansowaniu terroryzmu. Pozwolą Ministerstwu Spraw Wewnętrznych na zastraszanie legalnej działalności organizacji pozarządowych i naruszanie prawa zrzeszania się ich członków”, napisało HRW w oświadczeniu.

Petycję przeciwko nowemu prawu podpisało już ponad 700 organizacji pozarządowych. HRW i Amnesty International napisały w oświadczeniu, że zarzuty o terroryzm są stosowane przez tureckie władze arbitralnie i instrumentalnie. Ponadto wskazano, że nowe przepisy podważają zasadę domniemania niewinności i przewidują karanie osób, których procesy jeszcze się nie skończyły.

Władze przekonują, że przepisy nie będą mogły być stosowane arbitralnie, a wszystkie decyzje powinny zostać zatwierdzone przez sąd.

Arabia Saudyjska: Prawie 6 lat więzienia dla działaczki na rzecz praw kobiet

Sąd Antyterrorystyczny w Rijadzie skazał na 5 lat i 8 miesięcy więzienia saudyjską działaczkę na rzecz praw kobiet. Ludżajn al-Hazlul została skazana za „złamanie ustawy antyterrorystycznej poprzez nawoływanie do zmiany konstytucji i służenie obcym interesom za pomocą internetu”.

 

31-letnia Ludżajn al-Hazlul …

W Turcji polityczne czystki trwają od kilku lat

Prawo dotyczące działalności organizacji pozarządowych jest kolejnym, które wywołuje kontrowersje wobec przestrzegania podstawowych praw w Turcji rządzonej silną ręką przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana. 

Ankara nie od dziś bezlitośnie rozprawia się z dysydentami i krytykami. Prawie cztery i pół roku po nieudanej próbie zamachu stanu z lipca 2016 r. wymierzonej przeciwko Erdoganowi, turecki sąd skazał pod koniec listopada br. kolejną grupę 337 osób – 333 żołnierzy i czterech cywilów – na dożywocie. Udaremniony cztery lata temu zamach stanu doprowadził do szeroko zakrojonych czystek i skłonił Erdogana do rozszerzenia swoich uprawnień.

W Turcji przez dwa lata po nieudanym puczu obowiązywał stan wyjątkowy, w trakcie którego – jak informuje agencja AFP – łącznie zatrzymano ok. 292 tys. osób, oskarżonych o związki z związanych z ruchem islamskiego kaznodziei Fethullaha Gülena, którego oskarżono o duchowe przywództwo w próbie przejęcia władzy. Z czego 100 tys. usłyszało zarzuty, a 2,5 tys. zostało skazanych na dożywocie.

Z powodu rzekomych związków z Gulenem pracy pozbawiono 150 tys. urzędników i 20 tys. wojskowych. A organizacja kaznodziei – były sojusznik prezydenta Erdogana od 1999 r. żyje na dobrowolnej emigracji w USA – FETO, ogłoszono kilka lat temu organizacją terrorystyczną.

"Chcemy dialogu z Turcją". Pierwsza rozmowa Macrona i Erdoğana od czasu sporu na Morzu Śródziemnym

Emmanuel Macron wezwał Ankarę do poszanowania prawa międzynarodowego oraz zaprzestania prowokacji. Przywódcy obu krajów rozmawiali po raz pierwszy od początku sporu o surowce na Morzu Śródziemnym.

Turcja ściga dziennikarzy

Tureckie władze walczą także z dziennikarzami. Z opublikowanego w połowie grudnia dorocznego raportu nowojorskiego Komitetu Obrony Dziennikarzy (CPJ) wynika, że spośród 274 dziennikarzy (stan na 1 grudnia 2020 r.) najwięcej w aresztach przebywa w Chinach (47), Turcji (37) oraz Egipcie (27).

CPJ podkreśla, że w Chinach ściga się dziennikarzy m.in. za informowanie o rzeczywistych rozmiarach pandemii. Działalność ta nie współgra z obrazem kreślonym przez oficjalną propagandę. Turcja z kolei jest regularnie krytykowana za systematyczne ograniczanie wolności prasy. Zajmuje 154 miejsce w rankingu wolności prasy sporządzanym co roku przez Reporterów Bez Granic.

W ubiegłym tygodniu (23 grudnia) mieszkający od 2016 r. w Niemczech dziennikarz Can Dündar został skazany przez turecki sąd za szpiegostwo i wspieranie terroryzmu. Dundara skazano w Ankarze na 27 lat więzienia. Prawnicy dziennikarza uznali jego proces za motywowany politycznie.

Powodem procesu był artykuł w największej antyrządowej gazecie „Cumhuriyet” z 2015 r., w którym znalazły się informacje mówiące o wysyłaniu przez turecki rząd broni do bojowników w Syrii.

Rzecznik tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, Fahrettin Altun, napisał na Twitterze, że wyrok na Dundara nie narusza wolności słowa, a Turcja oczekuje od swoich partnerów, że zaakceptują decyzję sądu i doprowadzą do ekstradycji dziennikarza. Ankara stara się bezskutecznie od 2018 r. o ekstradycję Dundara z Niemiec.

UE: Turcja musi wrócić do poszanowania praw człowieka

W wydanym w piątek (25 grudnia) oświadczeniu przez rzeczniczkę Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych Nabilę Massrali podkreślono, że Turcja jako kraj kandydujący do UE musi pilnie poczynić konkretne i trwałe postępy w zakresie poszanowania praw podstawowych.

Massrali odniosła się w ten sposób do skazania Dundara oraz tymczasowego aresztowania aktywisty Osmana Kavali. „Unia Europejska wielokrotnie wyrażała poważne zaniepokojenie kolejnymi negatywnymi zmianami w zakresie praworządności, praw podstawowych i sądownictwa w Turcji, a także przekazywała konkretne zalecenia zawarte w rocznych sprawozdaniach Komisji na temat Turcji”, napisała w oświadczeniu Massrali. Jak dodała, decyzje dotyczące Dundara i Kavali „idą niestety w przeciwnym kierunku”.

Kavala jest współzałożycielem jednego z największych tureckich wydawnictw Iletisim Yayinlari oraz szefem organizacji pozarządowej Kultura Anatolii (Anadolu Kultur), która pracuje nad zwalczaniem różnic w tureckim społeczeństwie poprzez szerzenie kultury i promowanie sztuki.

W lutym br. uniewinniono go od zarzutu próby obalenia rządu poprzez organizowanie i finansowanie protestów w 2013 r. przeciwko ówczesnemu premierowi, a obecnemu prezydentowi Erdoganowi.

Kilka godzin po uniewinnieniu wydano nakaz aresztowania go w związku z podejrzeniem o udział w nieudanym przewrocie w Turcji w 2016 r. Niemal miesiąc później ponownie oczyszczono go z zarzutów, ale pozostał w areszcie śledczym pod zarzutem „szpiegostwa politycznego lub wojskowego”.