Austria: Nowy kanclerz bez taryfy ulgowej

Austria, Kurz-Wiedeń-Schallenberg-kanclerz-skandal-korupcja

Na zdj. nowy kanclerz Austrii Alexander Schallenberg. / Foto via flickr (CC BY-NC-ND 2.0) [German Presidency of the Council of the EU 2020]

Już pierwsze wystąpienie w parlamencie Alexandra Schallenberga jako nowego kanclerza Austrii pokazało, że relacje chadeków z koalicjantami – Zielonymi – mimo odejścia z rządu Sebastiana Kurza pozostają napięte. Sama Austriacka Partia Ludowa jest zresztą podzielona co do oceny spuścizny Kurza jako kanclerza.

 

 

Schallenberg próbował załagodzić relacje z Zielonymi. „Jako odnowiona Partia Ludowa wyciągamy rękę do naszego koalicyjnego partnera”, oznajmił.

Relacje między koalicjantami osłabiły się, odkąd Zieloni nie stanęli w obronie podejrzanego o korupcję Kurza. Podczas gdy koalicjanci zwykle nagradzają brawami wystąpienia szefów rządów, Schallenberg nie doczekał się od Zielonych oklasków.

Uwaga całej izby skupiła się raczej zresztą na Sebastianie Kurzu, a nie jego następcy. Schallenberg powtórzył, że będzie podążał „naznaczoną sukcesami” ścieżką wytyczoną przez Kurza i zamierza ściśle współpracować ze swoim poprzednikiem, który w ostatnich latach stał się główną gwiazdą austriackiej sceny politycznej i doprowadził chadeków do zdecydowanego zwycięstwa w wyborach w latach 2017 i 2019.

Podczas gdy parlamentarzyści ÖVP wręcz opiewali pracę Kurza w ostatnich latach, czołowi lokalni politycy partii okazali się wobec byłego kanclerza bardziej krytyczni.

Od szefa chadeków odciął się m.in. starosta krajowy Tyrolu Günther Plattner, który stwierdził, że zarzuty wobec Kurza są „poważne” i nie można ich lekceważyć.

Wypowiedź Plattera wskazuje, że w samej ÖVP wbrew pozorom nie ma zgody co do niewinności Sebastiana Kurza. Zresztą to głównie lokalni przywódcy naciskali na ustąpienie Kurza, podczas gdy politycy ÖVP ze szczebla krajowego życzyli sobie, aby pozostał na stanowisku.

Kiedy w 2017 r. Kurz objął rządy w partii, dokonał w niej małej rewolucji. Przemianował ugrupowanie na Nową Partię Ludową (niem. Die neue Volkspartei). Zmienił też barwę partii: kojarzącą się dotychczas z ÖVP tradycyjną czerń zastąpił świeżym turkusem.

Dystansowanie się przez tyrolskiego starostę od Kurza i jego afer sugeruje rozdźwięk w partii między „czarnymi”, tradycyjnymi chadekami, a nowymi, „turkusowymi”, czyli głównie ludźmi Kurza. Krytykując lidera partii, Plattner podkreślił, że sam postrzega się jako członek „czarnego” skrzydła ÖVP.