Austria: Koalicja wisi na włosku? „To nie do pomyślenia, by skazany kanclerz mógł dalej rządzić”

Sebastian Kurz, Austria, kanclerz

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz / Zdjęcie: Zdjęcie: © European Union 2021 [EUCO Newsroom]

To „nie do pomyślenia”, by kanclerz Sebastian Kurz pozostał na urzędzie, jeśli zostanie uznany za winnego składania fałszywych zeznań przed parlamentarną komisją, stwierdził wicekanclerz Werner Kogler z partii Zielonych. To pierwsza tak stanowcza wypowiedź koalicjanta kierowanej przez Kurza ÖVP w sprawie przyszłości rządu.

 

Kanclerz Sebastian Kurz został w ubiegłym miesiącu objęty śledztwem austriackiej prokuratury antykorupcyjnej (WKStA) pod zarzutem składania fałszywych zeznań przed komisją parlamentarną, badającą tzw. aferę Ibizagate z 2019 r. oraz kilka powiązanych z nią spraw. Jeśli szef rządu zostanie formalnie postawiony w stan oskarżenia, będzie groziło mu do 3 lat więzienia.

Sebastianowi Kurzowi grozi więzienie. To koniec kariery "cudownego dziecka" austriackiej polityki?

Do niedawna Sebastian Kurz wskazywany był przez wielu jako nadzieja europejskiej chadecji.

Wyrok skazujący kanclerza przekreśli koalicję?

Jak wskazuje agencja Reutera, deklaracja Wernera Koglera sugeruje, że w razie oskarżenia i skazania Kurza, niezależnie od wymiaru kary, rządząca od początku ubiegłego roku koalicja Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) Kurza i Zielonych ulegnie niechybnemu rozpadowi.

„To nie do pomyślenia, by skazany kanclerz mógł dalej rządzić”, stwierdził na antenie radia publicznego nadawcy ORF Kogler, pełniący w rządzie funkcję wicekanclerza.

Zarzuty dotyczą przesłuchania z czerwca 2020 r., w którym Kurz pytany był o swój udział w obsadzeniu stanowiska prezesa państwowego holdingu ÖBAG, które w 2019 r., jeszcze przed upadkiem rządu, otrzymał bliski wieloletni znajomy kanclerza Thomas Schmid. Kurz zeznał pod przysięgą, że „nie pamięta, by się za nim wstawiał”, choć ujawnione wiadomości z telefonu Schmida wskazują, że to właśnie kanclerz dopilnował jego nominacji.

Szef austriackiego rządu od początku twierdzi, że objęcie go śledztwem to wynik starań opozycji, bezpardonowo go atakującej w celu usunięcia popularnego kanclerza z urzędu. Chodzi głównie o Socjaldemokratyczną Partię Austrii, która od utraty władzy w 2017 r. w przeciwieństwie do rządzących chadeków nie cieszy się wysokim poparciem w sondażach.

Kurz i członkowie ÖVP utrzymują, że wszelkie działania przeciwko kanclerzowi są motywowane politycznie. Kurz ostro krytykował też samą prokuraturę, co wzbudziło oburzenie opozycyjnych ugrupowań.

Austria: Sebastian Kurz objęty śledztwem prokuratury antykorupcyjnej. Kanclerz kłamał w zeznaniach?

Sprawa dotyczy nominacji w 2019 r. bliskiego znajomego Kurza Thomasa Schmida na prezesa państwowego holdingu.

Kogler: To niewyobrażalne, by Austria miała skazanego kanclerza

Sebastian Kurz od początku zarzeka się, że niezależnie od wszystkiego nie zamierza podawać się do dymisji. Zapytany o przyszłość koalicji z chadekami, Werner Kogler powiedział, że Zieloni poczekają na razie na ewentualne oskarżenie Kurza, a dopiero potem zastanowią się nad tym, co w tej sytuacji zrobić.

Podkreślił jednak, że nie zgadza się z Kurzem co do jego możliwości pozostania u władzy w razie wyroku skazującego. „Wygląda, że różnimy się w ocenie tego, czy w takim położeniu dana osoba może dalej sprawować urząd”, stwierdził.

„Trudno sobie wyobrazić, by Austria mogła posiadać skazanego szefa rządu”, ocenił wicekanclerz.