Austria: Karl-Heinz Grasser skazany w największej aferze korupcyjnej po wojnie. Kiedyś współpracował z Jörgiem Haiderem

Karl-Heinz Grasser, Austria

Grasser jest w Austrii postacią kontrowersyjną. Zwolennicy chwalą go za osiągnięcia na polu redukcji deficytu budżetowego. Krytycy uważają go natomiast za oportunistę, zarzucają mu także liczne przestępstwa finansowe. / Zdjęcie: Helmut Fohringer/Twitter, @Genckalemhaber

Były szef resortu finansów Austrii Karl-Heinz Grasser został skazany na 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma związek z jedną z największych afer korupcyjnych w powojennej historii kraju.

 

Sąd w Wiedniu orzekł, że Grasser był jedną z osób, które w 2004 r. przyjmowały łapówki w zamian za dostarczenie poufnych informacji inwestorowi przy prywatyzacji 60 tys. państwowych mieszkań, co uniemożliwiło innym przedsiębiorstwom złożenie korzystniejszej oferty. Jak wskazała sędzia Marion Hohenecker, było to ewidentne nadużycie sprawowanej funkcji i związanego z nią zaufania publicznego.

W tamtym czasie polityk kierował resortem finansów w rządzie Wolfganga Schüssela. W sumie dzięki działalności korupcyjnej minister miał zgarnąć ponad 9 mln euro.

Austria: W grudniu początek masowych testów na SARS-CoV-2

W dniach od 4 do 6 grudnia zrealizują to najpierw liczące łącznie 1,1 mln mieszkańców kraje związkowe Tyrol i Vorarlberg.

Oszustwo na kwotę 961 mln euro

Konsorcjum kupiło mieszkania za 961 mln euro – trzy lata później wyceniono je na dwukrotnie wyższą kwotę. Według sądu zwycięscy oferenci zapłacili jeden procent ceny zakupu, 9,6 mln euro, byłemu sekretarzowi generalnemu FPÖ Walterowi Meischbergerowi i lobbyście Peterowi Hocheggerowi. Obaj mężczyźni również otrzymali wyroki więzienia.

Jak potwierdził sąd, suma ta została następnie podzielona i umieszczona na trzech kontach bankowych w Lichtensteinie. Decyzja sądu o skazaniu Grassera i kilku innych osób zaangażowanych w działalność korupcyjną została oparta na informacjach zebranych z zeznań świadków oraz nagrań podsłuchiwanych rozmów telefonicznych, donosi agencja AFP.

Sprawa dotyczyła łącznie 14 oskarżonych, którym postawiono szereg zarzutów, w tym pranie pieniędzy, oszustwa i fałszowanie dowodów. Proces trwał trzy lata. Wcześniej śledczy przez osiem lat zbierali dowody, a dokumentacja sprawy liczy ok. 800 stron Sam skandal, od nazwy zaangażowanej w wykup mieszkań firmy, został określony jako „afera BUWOG”.

Koronawirus: Austria przeprowadzi masowe testy, jak Słowacja

Wzorem Słowacji Austria przetestuje znaczną część swoich mieszkańców na SARS-CoV-2.

Sprawa motywowana politycznie?

Adwokat Grassera Manfred Ainedter określił orzeczenie sądu jako „rażąco nieprawidłowy osąd”. W jego opinii sędziowie poddali się „ogromnej presji wywartej przez medialne doniesienia, niesprawiedliwie potępiające Karla-Heinza Grassera”. Zapowiedział odwołanie się od wyroku do Sądu Najwyższego.

W 2017 r., gdy wszczęto proces, obrońcy Grassera wskazywali, że podgrzanie w tamtym czasie sprawy afery sprzed 13 lat było działaniem o motywach politycznych. Działo się to bowiem w czasie formowania nowego rządu, gdy zwycięska wówczas ÖVP pod przywództwem byłego szefa austriackiej dyplomacji Sebastiana Kurza prowadziła rozmowy w sprawie utworzenia rządu z Wolnościową Partią Austrii (FPÖ).

Zdaniem adwokatów chodziło o skompromitowanie FPÖ, której członkiem przez 11 lat był Grasser i uniemożliwienie zawarcia umowy koalicyjnej. Mimo procesu doszło do utworzenia wspólnego rządu ludowców i wolnościowców, który rozpadł się dopiero w maju 2019 r. po aferze „Ibizagate”.

Sąd odrzucił złożony przez obrońców oskarżonego ministra wniosek o wymianę składu sędziowskiego orzekającego w sprawie. Argumentowali oni, że Marion Hohenecker może nie zachować obiektywizmu w ocenie działań Grassera, gdyż jej mąż krytycznie wypowiadał się o polityku na Twitterze.

Maksymalny wymiar kary za podobne przestępstwa wynosi w austriackim wymiarze sprawiedliwości 15 lat pozbawienia wolności. Do okoliczności łagodzących zaliczono jednak fakt przedawnienia się czynu.

Koronawirus: Austria wprowadza całkowity lockdown. To jedyny sposób na pokonanie wirusa?

Plany austriackich władz zakładają także wprowadzenie całodobowej godziny policyjnej.

Kim jest Karl-Heinz Grasser?

Pochodzący z Klagenfurtu Karl-Heinz Grasser, absolwent nauk społecznych i ekonomicznych na tamtejszym uniwersytecie, dołączył do Wolnościowej Partii Austrii w 1992 r., w wieku 23 lat. Był protegowanym Jörga Haidera, lidera FPÖ w latach 1986-2000, a od 1993 r. także sekretarzem generalnym partii i dyrektorem partyjnej akademii politycznej.

W latach 1994–1998 pełnił funkcję zastępcy starosty krajowego Karyntii. W 1998 po sporze wewnątrz partii wycofał się z działalności publicznej, obejmując kierownicze stanowisko w koncernie Franka Stronacha.

Po dwóch latach powrócił do polityki, obejmując w 2000 r. z rekomendacji FPÖ stanowisko ministra finansów w koalicyjnym rządzie z ÖVP. Stał się tym samym najmłodszą osobą w historii na czele tego resortu, przejmując funkcję ministra w wieku 30 lat. Przystojny, kompetentny i doskonale odnajdujący się w mediach młody polityk zdobył wówczas dużą popularność. Wielu widziało w nim nadzieję na ożywienie skostniałego systemu partyjnego, budzącego niechęć u dużej części społeczeństwa.

W 2003 r. formalnie wystąpił z FPÖ po konflikcie z Haiderem. W lutym 2003 ponownie został ministrem finansów w drugim gabinecie Wolfganga Schüssela, sprawując ten urząd do stycznia 2007 r. Następnie powrócił do sektora prywatnego – był m.in. współwłaścicielem firmy działającej w branży nieruchomości.

Grasser jest w Austrii postacią kontrowersyjną. Zwolennicy chwalą go za osiągnięcia na polu redukcji deficytu budżetowego. Krytycy uważają go natomiast za oportunistę, zarzucają mu także liczne przestępstwa finansowe. Oprócz afery z 2004 r. w jego sprawie toczyły się bowiem inne procesy. Oskarżany był m.in. o zawieranie nielegalnych umów, defraudację środków publicznych, a także oszustwa podatkowe.