Armenia: Partia rządząca nie wystawi kandydata na premiera

Plac Republiki w Erywaniu, źródło: Wikipedia, fot. 23artashes

Plac Republiki w Erywaniu, źródło: Wikipedia, fot. 23artashes

Republikańska Partia Armenii (HKK) poinformowała wczoraj (29 kwietnia), że we wtorek nie przedstawi posłom swojego kandydata na szefa rządu. Zapewniła też, że nie przeciwstawi się wynikowi głosowania nawet, jeśli będzie tylko jeden pretendent. Rządzące ugrupowanie chce w ten sposób zmniejszyć polityczne napięcie w kraju. Jedynym oficjalnym kandydatem do fotela premiera pozostaje więc lider opozycji Nikol Paszynian.

 

Członkowie Zgromadzenia Narodowego mają wybrać nowego premiera jutro (1 maja). O tym, że HKK nie wystawi swojego kandydata poinformował przewodniczący klubu parlamentarnego tej partii Wagdam Bagdasarian, który wczoraj spotkał się w Erywaniu z Nikolem Paszynianem. 42-letni Paszynian nie ukrywa swoich ambicji pokierowania krajem. Domagają się też tego tysiące demonstrantów, którzy od 13 kwietnia zbierają się nie tylko w stolicy, ale także w innych miastach Armenii.

Wzburzyło ich mianowanie szefem rządu Serża Sarkisjana, który jeszcze do niedawna był przez dwie kadencje prezydentem. Ponieważ w 2015 r. zmieniono w referendum ustrój państwowy z prezydenckiego na parlamentarny z silną rolą premiera, opozycja uznała, że Sarkisjan chce zmonopolizować władzę w kraju. 23 kwietnia polityk ten podał się ostatecznie do dymisji. Rozpadła się także koalicja rządową, którą oprócz konserwatywnej HKK tworzyła też Armeńska Federacja Rewolucyjna (Dasznakcutiun).

Armenia: Protesty nie ustają. Wybór nowego premiera 1 maja

W środę na ulice Erywania powrócili protestujący. Emocje, mimo ustąpienia premiera, wcale się nie uspokoiły. W stolicy na stołecznych ulicach pojawiły się transportery opancerzone i pojazdy do wywożenia protestujących. Wojsko i policja obstawiły też budynki administracji rządowej i rządzącej partii. …

Kolejne protesty w Erywaniu

Wczoraj wieczorem na ulicach Erywania odbył się kolejny kilkutysięczny wiec zwolenników opozycji. „Jutro mam bardzo ważną pracę w Zgromadzeniu Narodowym. Mam się spotkać z przedstawicielami wszystkich frakcji parlamentarnych, żeby wieczorem oznajmić wam, że wybór waszego kandydata na premiera 1 maja jest zagwarantowany. Dlatego proszę zrobić w poniedziałek przerwę i nie prowadzić akcji nieposłuszeństwa obywatelskiego” – mówił do swoich zwolenników Paszynian.

Także Bagdasarian zaapelował o zakończenie protestów, aby „w poniedziałek wszyscy mogli spokojnie dojechać do pracy”. Paszynian wezwał jednak opozycję do powrotu na ulice stolicy we wtorek i to już od 7:00 rano. Miejscem spotkania ma być Plac Republiki w centrum miasta.

Niepewny wynik głosowania

Aby zostać premierem Nikol Paszynian musi otrzymać jutro podczas nadzwyczajnej sesji Zgromadzenia Narodowego przynajmniej 53 głosy. W sumie w armeńskim jednoizbowym parlamencie zasiada 105 deputowanych. Samo poparcie ze strony opozycji, czyli bloku Elk („Wyjście”), również opozycyjnej partii Kwitnąca Armenia oligarchy Gagika Carukiana oraz do niedawna koalicyjnej partii Dasznakcutiun jednak nie wystarczy. HKK mimo rozpadu koalicji rządowej wciąż ma parlamentarną większość – 58 mandatów. Paszyniana musiałby więc poprzeć przynajmniej jeszcze sześciu deputowanych prorządowych.

Premier Armenii Serż Sarkisjan ustępuje

Były prezydent, a obecny premier Armenii Serż Sarkisjan zapowiedział, że rezygnuje z zajmowanego stanowiska. Nie sprecyzował jednak terminu swego odejścia. Od 11 dni protestowały przeciwko niemu setki tysięcy ludzi w całym kraju, a w poniedziałek dołączyli do nich również wojskowi.