Apel Donalda Tuska o pojednanie narodowe

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk, źródło: consilium.europa.eu

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk, źródło: consilium.europa.eu

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zaapelował w sobotę (6 października) do Polaków, przede wszystkim do polskich polityków, o pojednanie przynajmniej 11 listopada, w setną rocznicę odzyskania niepodległości. Jednak reakcja przedstawicieli partii rządzącej na ten apel sprowadziła się do powtórzenia zastrzeżeń nie tylko pod adresem byłego premiera, ale i opozycji.

 

11 listopada 1918 r. po 123 latach zaborów (ostatni, trzeci rozbiór miał miejsce w 1795 r.) Polska odzyskała niepodległość i wróciła na mapę Europy. PiS przywiązuje dużą wagę do uroczystości związanych z uczczeniem tej okrągłej rocznicy.

2018 będzie rokiem reformy UE i 100-lecia niepodległości Polski

Rok 2018 będzie rokiem reformy UE i 100-lecia niepodległości Polski – wynika z noworocznych orędzi prezydentów Francji i Polski oraz kanclerz Niemiec. Na ten rok prezydent Andrzej Duda zapowiada bowiem obchody 100-lecia niepodległości Polski i przygotowania do referendum konstytucyjnego, a prezydent Emmanuel Macron i kanclerz Angela Merkel deklarują chęć wspólnego reformowania Unii Europejskiej.

Tusk: Pojednanie cenniejsze niż najbardziej spektakularne obchody

“Gdyby tak 11 listopada liderzy polskich partii politycznych, bez wyjątku, mogli razem zamanifestować nieudawaną przyjaźń, ale to, że są w stanie tego konkretnego dnia myśleć o perspektywie stu lat dla naszej ojczyzny, a więc także o perspektywie pojednania, zdolności rozmowy ze sobą, to byłby być może dużo cenniejszy obraz dla wszystkich Polaków niż najbardziej spektakularne festiwale, fajerwerki i inne formy obchodów tego święta” – powiedział Donald Tusk podczas wystąpienia na konferencji „Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej”.

Przyznał, że nie jest na tyle naiwny, żeby wierzyć “w przemianę w aniołów polskich polityków”, ale podkreślił też, że nie jest w stanie zaakceptować tego, że “ostrość podziałów politycznych w Polsce tak daleko odbiega” od tego co dzieje się w innych państwach UE.

Premier Morawiecki: Komisja Europejska urywa dialog z Polską

Premier powiedział, że polski rząd “toczy dialog ws. ustawy o SN”, podczas gdy KE zdecydowała się “na krok, który ten dialog (…) urywa”. Szef Komitetu Stałego RM przekonywał, że PiS “broni europejskiego projektu przed tymi, którzy chcą go zniszczyć”.

“Nie rozumiem, dlaczego podziały w Polsce wykraczają daleko poza standardy UE. Gdy przywódcy Serbii i Kosowa spotkali się, nikt nie musiał się tłumaczyć, dlaczego jeden siadł obok drugiego – powiedział Tusk, nawiązując do jego spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą w czasie wrześniowego posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Kamery i fotoreporterzy uchwycili wtedy, jak w oczekiwaniu na swoją kolej do wygłoszenia wystąpienia politycy rozmawiają ze sobą, co wzbudziło w Polsce mnóstwo komentarzy.

Przewodniczący Rady Europejskiej przyznał też, że zdaje sobie sprawę z faktu, że występujące w Polsce różnice są nie do pogodzenia, ale podkreślił “generacyjną odpowiedzialność” za to, aby “przyszłe pokolenia nie spędziły życia w swoim kraju skłóconym bardziej, niż kraje bałkańskie”. “Życzę Państwu, abyśmy jeszcze w tym roku zobaczyli, że Polacy mogą ze sobą rozmawiać tak, jak kiedyś” – zakończył swoje wystąpienie Tusk.

Szef Rady Europejskiej: Nie ma powodu, żebyśmy się nienawidzili ani “wstawali z kolan”

“Nie ma żadnego powodu, abyśmy się nawzajem nienawidzili” – tłumaczył setkom osób towarzyszących mu w spacerze po krakowskim rynku po zakończeniu konferencji. Powtórzył, że okazją do pojednania może być 11 listopada i rocznica 100-lecia odzyskania niepodległości. “To jest dokładnie ten moment, niezależnie od tego, co dzieje się na co dzień w polskiej polityce” – ocenił.

Według Tuska mamy – zarówno nasz kraj, jak i jego obywatele –  cały czas wielką szansę na świecie i – jak powiedział – “nie musimy wykonywać żadnych akrobatycznych sztuk, nie musimy `wstawać z kolan`, bo nigdy na nich nie byliśmy”. W jego ocenie wystarczy tylko “wreszcie umieć sobie podać rękę” i “na nowo spierać się bez nienawiści, bez rozgoryczenia”.

Gorąca debata o Polsce w Parlamencie Europejskim

W czasie wczorajszej (14 grudnia) debaty w PE o Polsce pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans ostrzegał przed zaostrzeniem konfliktu po wejściu w życie kolejnych ustaw o Trybunale Konstytucyjnym i apelował do polskiego rządu o publikację wszystkich orzeczeń TK, a do prezydenta o zaprzysiężenie trzech legalnie wybranych sędziów Trybunału. W odpowiedzi europoseł PiS Ryszard Legutko atakował i samego wiceszefa KE, i całą UE zarzucając niewiedzę i złą wolę.

Szef Rady Europejskiej przyznał przy tym, że zdaje sobie sprawę, iż takie „wyciągnięcie ręki” jest bardziej zadaniem dla władzy, ale podkreślił  że “Polaków łączy i musi w przyszłości łączyć więcej, niż dzieli” i zaapelował, by 11 listopada w każdym polskim domu pomyśleć o tym “niezależnie od tego, co dzisiaj czujemy”. “I mówię o tym z najgłębszym przekonaniem, sam będąc często uczestnikiem tych sporów, że to elementarne pojednanie między Polakami jest absolutnie nakazem chwili” – oświadczył Tusk.

Przewodniczący Rady Europejskiej przez kilkadziesiąt minut spacerował w tłumie po Rynku Głównym w Krakowie, rozmawiając z ludźmi, robiąc sobie z nimi zdjęcia i rozdając autografy. “Jestem stremowany, nie spodziewałem się takiego powitania” – przyznał. Zwracając uwagę na biało-czerwone i unijne flagi niesione przez uczestników spotkania Tusk powiedział, że przyjechał do Krakowa „żeby powiedzieć, że musimy być razem z Europą i musimy być razem jako Polacy w Europie”.

Mazurek: Wygaście strategię “ulica i zagranica” i nie bądźcie opozycją totalną

Na apel Donalda Tuska o jedność w dniu Święta Niepodległości 11 listopada bardzo szybko odpowiedziała rzeczniczka PiS Beata Mazurek. “Cieszymy się, że Tusk odpowiedział na nasz apel o jedność” – napisała  na Twitterze. Przypomniała, że wspólne obchody “tego naszego Największego Święta” zaproponował premier Mateusz Morawiecki już 1 września na Westerplatte. “Wygaście choć na te dni waszą strategię `ulica i zagranica` i choć na krótko nie bądźcie opozycją totalną” – zaproponowała rzeczniczka PiS.

Szef sztabu wyborczego tej partii Tomasz Poręba dodał na konferencji prasowej w Lublinie, że propozycja Tuska to „słowa człowieka kompletnie niewiarygodnego”. “Te ataki na Polskę przez Komisję Europejską, również ze strony Parlamentu Europejskiego, ze strony kół przecież związanych z rodziną polityczną Tuska, też znikąd się nie biorą” – zauważył.

Morawiecki: My nie haratamy w gałę, ciężko pracujemy

Natomiast premier Morawiecki stwierdził następnego dnia w Dębicy, że: „wbrew potężnej sile mediów i zafałszowaniu rzeczywistości”, to rządzące obecnie ugrupowanie przywraca “wartości konstytucyjne, wolność i normalność”. “My się nie lenimy, nie haratamy w gałę, ciężko pracujemy” – podkreślił.

Wieczorem na te słowa zareagował znany z zamiłowania do futbolu Donald Tusk (kilka lat temu również on tak określał swoją grę w piłkę nożną z kolegami z partii). „Haratanie w gałę to zajęcie dla dżentelmenów” – napisał wczoraj szef Rady Europejskiej na Twitterze.

Szef rządu: PiS jest partią polską, inne mają szansę takimi być

Z kolei podczas niedzielnej konwencji wyborczej PiS w Jasionce koło Rzeszowa szef rządu zasugerował, że PiS jest jedyną polską partią w kraju. Nawiązując do słów księcia Adama Czartoryskiego, który miał twierdzić, że zna tylko dwie partie: polską i antypolską zapewnił, że “Prawo i Sprawiedliwości jest partią polską”. “Mam też taką głęboką ekumeniczną nadzieję, że i inne partie będą partiami polskimi” – dodał Morawiecki.

Stwierdził także, że Polacy powinni “budować na naszym polskim micie jedności”. “Micie – ale też realności tej jedności – który tak pięknie się objawił 100 lat temu, w czasach odzyskiwania naszej niepodległości” – mówił premier na Podkarpaciu.

Premier Morawiecki: Polska wyznacza standardy w UE

Polska wyznacza standardy, idee i propozycje, które kopiuje cała Europa – przekonywał premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania wyborczego w Sandomierzu. Od wtorku trwa w Polsce kampania przed wyborami samorządowymi, których pierwsza tura będzie 21 października, a druga – czwartego listopada.