Andrzej Duda: „Wygrać wybory przy 70 proc. frekwencji, to jest niebywała wiadomość”

Andrzej Duda, Agata Duda i Kinga Duda, fot. @Andrzej Duda [Facebook]

Andrzej Duda, Agata Duda i Kinga Duda, fot. @Andrzej Duda [Facebook]

Po ogłoszeniu wyników exit poll w niedzielę (12 lipca) o godz. 21:00 prezydent Andrzej Duda ogłosił, że wygrał wybory i zaprosił swojego kontrkandydata do Pałacu Prezydenckiego.

 

„Wygrać wybory prezydenckie przy prawie 70 proc. to niebywała wiadomość”, stwierdził zaraz po ogłoszeniu wyników exit poll urzędujący prezydent. „Odwiedziłem wszystkie powiaty i widziałem się z moimi rodakami we wszystkich zakątkach Polski. Dziękuję wam za wszystkie głosy i te, które oceniały prowadzoną przeze mnie politykę pozytywnie i te krytyczne”, mówił urzędujący prezydent podczas wieczoru wyborczego w Pułtusku.

Andrzej Duda według pierwszych wyników sondażowych uzyskał 50,4 proc. głosów, a Rafał  Trzaskowski 49,6 proc. Ta przewaga wzrosła po pierwszym late poll do 1,6 pproc. (50,8 do 49,2), a o 2 nad ranem w poniedziałek (13 lipca) do 2 pproc. (51 do 49). Dzisiaj o godz. 8:00 Państwowa Komisja Wyborcza podała wyniki z 99,97 proc. okręgów wyborczych. Andrzej Duda uzyskał 51,21 proc. głosów, zaś Rafał Trzaskowski, który podczas swojego wieczoru wyborczego wyraził nadzieję, że po przeliczeniu głosów, to on wygra wybory, otrzymał 48,79 proc.

II tura wyborów prezydenckich w Polsce // Duda wygrywa z wynikiem 51,21%

Dziś druga tura wyborów prezydenckich. Głosowanie odbywa się między godziną 7:00 a 21:00.

Przemówienie Kingi Dudy

W swoim przemówieniu Duda podziękował najpierw rodzinie, a następnie Jarosławowi Kaczyńskiemu. Na tej liście znaleźli się także m.in. Beata Szydło i premier Mateusz Morawiecki, ale też były wicepremier Jarosław Gowin. Mowa była o chęci kontynuacji współpracy z rządem. Przy okazji znalazło się też miejsce na przemówienie dla pierwszej damy, Agaty Dudy, oraz córki prezydenta, Kingi Dudy. 

Wystąpienie tej ostatniej było szeroko komentowane jako kontra wobec słów jej ojca z  kampanii wyborczej. Powiedziała bowiem m.in., że „niezależnie od tego, w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, jakie mamy poglądy, jakiego kandydata popieramy i kogo kochamy, wszyscy jesteśmy równi i wszyscy zasługujemy na szacunek. Nikt nie zasługuje na to, aby być obiektem nienawiści, absolutnie nikt. Szanujmy się.”

Duda pogratulował również swojemu kontrkandydatowi, Rafałowi Trzaskowskiemu. „Gratuluję Rafałowi Trzaskowskiemu jego wyniku, gratulacje z całego serca. Dziękuję również jego wyborcom za to, że wzięli udział w wyborach i że oddali głosy”, mówił prezydent. Zaprosił również kandydata PO do Pałacu Prezydenckiego na godz. 23:00. Trzaskowski odpowiedział jednak, że do spotkania może dojść, ale dopiero po ogłoszeniu ostatecznych wyników wyborów.

Czy prezydent żałuje swoich słów?

„W ostatnich dniach mówiłem, że chciałbym, żeby powstała koalicja dla polskich spraw, koalicja dla polskich wartości. Zachęcam do tej koalicji cały czas. Będę czynił wszystko, żeby ona rzeczywiście powstała, aby politycy dzisiaj reprezentujący różne opcje polityczne i ludzi, którzy ich wspierają”, mówił po ogłoszeniu wyników Duda.

Równocześnie odniósł się do osób, które na niego nie głosowały i potępiały jego działania. „Jeżeli ktokolwiek poczuł się urażony jakimś moim działaniem, czy moim słowem, przez te pięć lat, nie tylko w kampanii, proszę żeby przyjął moje przeprosiny. Chcę zapewnić, że darzę go szacunkiem, tak jak darzę szacunkiem wszystkich moich rodaków, niezależnie od ich poglądów”, mówił w Pułtusku.

Jednak podczas wystąpienia w Pałacu Prezydenckim już w nocy, zapewniał, że nie żałuje niczego, co powiedział w kampanii wyborczej.

Ostateczne wyniki wyborów poznam jeszcze dziś lub jutro (14 lipca).