Andrzej Duda traci w sondażach

Andrzej Duda (porteret), źródło Jakub Szymczuk KPRP

Andrzej Duda (porteret), źródło Jakub Szymczuk KPRP

Wybory prezydenckie 28 czerwca są coraz pewniejsze, tymczasem starający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda z sondażu na sondaż traci poparcie.

 

Po raz pierwszy pojawiło się nawet takie badanie, według którego obecny prezydent nie tylko przegrywa w drugiej turze, ale aż z dwoma kandydatami: Rafałem Trzaskowskim (KO) i Szymonem Hołownią (niezależny), którzy zyskują coraz więcej głosów.

Mimo braku oficjalnej kampanii, która może zostać uruchomiona dopiero po ogłoszeniu daty wyborów, kandydaci już jeżdżą po Polsce, starając się przekonać do siebie wyborców. Według nieoficjalnych informacji marszałek Sejmu Elżbieta Witek ma ogłosić termin głosowania już jutro (3 czerwca).

Wybory prezydenckie: Zaostrza się spór między PiS a opozycją

Jarosław Kaczyński oświadczył, że ostatnim możliwym terminem wyborów prezydenckich jest 28 czerwca i nie ma żadnej możliwości wprowadzenia kolejnych zmian.

PDS: Pierwsza tura wciąż jeszcze dla Andrzeja Dudy, ale drugą przegrywa

Według sondażu przeprowadzonego przez PBS na zlecenie zespołu naukowców z Uniwersytetu SWPS urzędujący prezydent Andrzej Duda wygrałby I turę wyborów prezydenckich tylko z 32-proc. poparciem (o 3 pkt. proc. mniej niż w poprzednim badaniu przeprowadzonym 19-20 maja). O wejście do drugiej tury musieliby walczyć Rafał Trzaskowski (25 proc. poparcia, wzrost o 4 pp.) i Szymon Hołownia (22 proc., wzrost o 3 pp.).

Pozostali kandydaci nie przekraczają w tym badaniu granicy 10 proc.: trzeciego w tym rankingu Krzysztofa Bosaka (Konfederacja) popiera dziewięć procent pytanych., Roberta Biedronia (Lewica) sześć procent., a Władysława Kosiniaka-Kamysza (PSL) – pięć procent. Natomiast drugą turę wyborów prezydenckich Andrzej Duda przegrałby zarówno z Rafałem Trzaskowskim (43 do 57 proc.), jak i – i to jeszcze wyraźniej – z Szymonem Hołownią (39 do 61 proc.).

Badanie zamówione przez SWPS przeprowadzono w dniach 28-29 maja na reprezentatywnej próbie 713 dorosłych Polaków.

Morawiecki: Chcemy przeprowadzić wybory prezydenckie 28 czerwca 

Premier Mateusz Morawiecki przyznał, że rządzący chcą, by wybory prezydenckie odbyły się 28 czerwca.

IBRIS: W drugiej turze przewaga Dudy nad Trzaskowskim w granicach błędu

Z najnowszego sondażu IBRIS dla Wirtualnej Polski wynika, że do drugiej tury wyborów prezydenckich wejdą Andrzej Duda z poparciem 42,3 proc. ankietowanych i Rafał Trzaskowski, na którego zagłosowałoby 23,2 proc. wyborców.

Jednak w drugiej turze różnica między tymi dwoma politykami – choć wciąż na korzyść Andrzeja Dudy – wynosi w tym sondażu jedynie niecałe trzy procent (2,6 pp.), czyli mieści się w granicach błędu statystycznego (obecny prezydent uzyskał bowiem 49 proc. głosów, a nowy kandydat KO – 46,4 proc.).  Gdyby rzeczywiste wyniki okazały się bliskie tym sondażowym, to zasadniczą rolę odegraliby wyborcy niezdecydowani – odpowiedzi „trudno powiedzieć” udzieliło bowiem 4,6 proc. badanych.

Sondaż IBRiS dla WP przeprowadzono 29 maja na ogólnopolskiej próbie 1100 Polaków metodą CATI.

Nie odbyły się wybory prezydenckie. Kto odpowiada za obecny chaos?

Politycy opozycji wskazują winnych całego zamieszania. A kiedy poznamy datę wyborów?

Spadek poparcia dla Andrzeja Dudy już w poprzednich sondażach

Wyniki sondażu Instytutu Badań Pollster z końca maja wskazują, że w drugiej turze Andrzej Duda wygrałby z Rafałem Trzaskowskim, choć jego przewaga byłaby już niewielka. Na urzędującego prezydenta zagłosowałoby bowiem 51,32 proc. wyborców, a na Trzaskowskiego – 48,68 proc. Badanie zrealizowano w dniach 26-27 maja na próbie 1038 dorosłych Polaków.

W opublikowanym tydzień wcześniej sondażu PBS-u różnica między obecnym prezydentem i pozostałymi kandydatami była jeszcze dość wyraźna. Wynika, z niego bowiem, że 35 proc. ankietowanych oddałoby swój głos na Andrzeja Dudę, 21 proc. na Rafała Trzaskowskiego, a 19 proc. – na Szymona Hołownię. Sondaż został przeprowadzony na ogólnopolskiej próbie 706 dorosłych Polaków.

Największy spadek poparcia dla urzędującego prezydenta odnotowano jednak w badaniu pracowni Kantar opublikowanym 21 maja. Choć chęć głosowania na Andrzeja Dudę  wyraziło wtedy 39 proc. pytanych, było to aż o 20 pkt. proc. mniej niż miesiąc wcześniej (w kwietniu notowano 59 proc. poparcie).

Drugie miejsce w tym badaniu zajął Rafał Trzaskowski, który zastąpił Małgorzatę Kidawę-Błońską i uzyskał 18 proc. głosów. Tuż za nim – z 15-procentowym poparciem (wzrost aż o 8 pkt. proc. w porównaniu z kwietniem) uplasował się niezależny kandydat Szymon Hołownia. Na trzecim miejscu znalazł się wtedy Krzysztof Bosak (8 proc. głosów), kolejni kandydaci otrzymali mniej niż pięcioprocentowe poparcie (Władysław Kosiniak-Kamysz – 3 proc., Robert Biedroń i Marek Jakubiak – po dwa proc.), a pozostali jeszcze mniejsze. Badanie przeprowadzono w dniach 18-19 maja na reprezentatywnej próbie 956 dorosłych mieszkańców Polski.