Alexander Schallenberg: Czego można spodziewać się po nowym kanclerzu Austrii?

Alexander Schallenberg

Na zdj. nowy kanclerz Austrii Alexander Schallenberg / Foto via [Photo via Flickr]

W minioną sobotę (9 października) oskarżony o łapówkarstwo, nadużycia funkcji publicznej i korupcję kanclerz Sebastian Kurz ustąpił ze stanowiska. Jego miejsce zajął dotychczasowy minister spraw zagranicznych Alexander Schallenberg, który został zaprzysiężony na to stanowisko w poniedziałek (11 października). Czego można spodziewać się po nowym szefie austriackiego rządu?

 

 

Alexander Schallenberg jest jednym z nielicznych ministrów Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP), którzy cieszą relatywnie wysokim zaufaniem społecznym. To spadło znacząco w przypadku tego ugrupowania szczególnie w ostatnim czasie, jak informuje niemiecki portal Merkur.

„To zaszczyt, którego nigdy się nie spodziewałem. Tym, co jest teraz potrzebne, jest odpowiedzialność i stabilizacja, za które musimy wspólnie odpowiadać”, powiedział w poniedziałek (11 października) nowy kanclerz Austrii po złożeniu przysięgi.

Austria: Zarzuty wobec Sebastiana Kurza doprowadzą do upadku koalicji?

„Nie możemy przejść nad tą sprawą do porządku dziennego”, stwierdził wicekanclerz Werner Kogler, odnosząc się do wszczętego przez prokuraturę śledztwa wobec szefa rządu.

Dyplomata z urodzenia

Nowy kanclerz przyszedł na świat w Bernie w Szwajcarii – miało to związek z tym, że jego ojciec pełnił tam funkcję ambasadora Austrii. W późniejszych latach Schallenberg mieszkał w Indiach, Hiszpanii oraz Francji – w Austrii osiedlił się dopiero, gdy rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Wiedeńskim.

Pierwszą posadę w austriackiej dyplomacji kanclerz otrzymał pod koniec lat 90 XX w. – w 1997 r. został odpowiedzialny za integrację Austrii z Unią Europejską. Kraj dołączył wtedy do Wspólnoty zaledwie dwa lata wcześniej. Następnie Schallenberg kierował działem prawnym Stałego Przedstawicielstwa Austrii przy Unii Europejskiej w Brukseli.

Austria: Sebastian Kurz objęty śledztwem. Kanclerz jest podejrzewany o korupcję

Zarzuty dotyczą sprawy z 2016 roku, kiedy Kurz był szefem austriackiej dyplomacji z wysokimi ambicjami objęcia kierownictwa nad rządem.

Bliska współpraca z Kurzem

W 2006 r. objął pozycję rzecznika prasowego minister spraw zagranicznych Ursuli Plassnik. Kontynuował tę rolę także za kadencji jej następcy Michaela Spindeleggera.

Diametralna zmiana w karierze Schallenberga nastąpiła w 2013 r., gdy Sebastian Kurz objął kierownictwo nad austriackim MSZ – został on wtedy głównym strategiem planowania polityki zagranicznej. Gdy Kurz został kanclerzem, powierzył mu rolę szefa sekcji spraw europejskich w urzędzie kanclerskim.

W 2019 r. w wyniku „Ibiza-gate” rozpadła się koalicja ÖVP i Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ). Schallenberg został wtedy mianowany ministrem spraw zagranicznych w rządzie przejściowym. Jako jedyny zachował swoją rolę, gdy Sebastian Kurz wygrał wybory. Od 2020 r. Schallenberg pełnił rolę szefa MSZ.

Austria chce centrów deportacyjnych wokół Afganistanu

Austriacki rząd zaproponował utworzenie w okolicach Afganistanu specjalnych ośrodków deportacyjnych jako alternatywy dla przyjmowania uchodźców w Europie.

Zmiany w austriackiej polityce?

Nowy osoba „u sterów” Austrii niekoniecznie oznacza nadchodzące istotne zmiany w austriackiej polityce – Schallenberg podkreśla, że zamierza ściśle współpracować ze swoim poprzednikiem i że zarzuty postawione byłemu kanclerzowi są nieprawdziwe. Jednocześnie – w Radzie Narodowej – izbie niższej parlamentu – Kurz nadał ma pełnić funkcję szefa klubu ÖVP. Wiele wskazuje więc na to, że w praktyce to on będzie kierował państwem.

Można się spodziewać, że jako szef rządu Schallenberg będzie kontynuował kurs Kurza – podziela on poglądy swojego poprzednika dotyczące migracji do UE i wykazuje pewną pobłażliwość w stosunku do krajów, które są na bakier z rządami prawa – Polską i Węgrami.

Jeszcze w ubiegłym miesiącu były kanclerz wzywał do „większej uczciwości” wobec Węgier i Polski w debatach na temat praworządności w Unii Europejskiej. Podkreślał, że te same zasady – przestrzeganie rządów prawa i podstawowych wartości UE – powinny obowiązywać wszystkie państwa członkowskie. „Uważam, że mówienie tutaj tylko o Polsce i Węgrzech jest błędem” – zaznaczał Kurz, co spotkało się z mocną krytyką ze strony austriackiej opozycji.

Jednocześnie eksperci zwracają uwagę na to, że nowy rząd w Wiedniu może być przejściowy – może utrzymać się do czasu, aż Kurz zostanie oczyszczony z zarzutów, bądź w przeciwnym wypadku usunięty z partii.