Albania: Socjaliści utrzymali się przy władzy

Premier Albanii Edi Rama, źródło: Facebook/Edi Rama (@edirama.al)

Premier Albanii Edi Rama, źródło: Facebook/Edi Rama (@edirama.al)

Rządząca od ośmiu lat Albańska Partia Socjalistyczna (PSSh) utrzymała się u władzy. Według  podanych przez Centralną Komisję Wyborczą wyników z 98 proc. okręgów, zapewniła sobie większość w parlamencie. Opozycyjna centroprawica uznała już swoją porażkę, ale oskarża rząd o wyborcze manipulacje.

 

Niedzielne (25 kwietnia), opublikowane po zamknięciu lokali wyborczych, wyniki sondaży exit poll były sprzeczne i nie wskazywały jasno na zwycięzcę głosowania.

Socjaliści znów mają samodzielną większość

Teraz, po przeliczeniu 98 proc. głosów, CKW ogłosiła, że PSSh uzyskała w wyborach 49 proc. głosów, co przełoży się na 74 mandaty w 140-osobowym jednoizbowym Zgromadzeniu Albanii. Dotychczasowy premier i jednocześnie lider socjalistów Edi Rama wyszedł do swoich zwolenników zgromadzonych na centralnym placu stolicy kraju Tirany – Placu Skanderberga.

„To było najcięższe, najtrudniejsze i najpiękniejsze zwycięstwo Partii Socjalistycznej. Moim marzeniem jest teraz przekształcenie Albanii w najbliższej dekadzie w bałkańskiego czempiona w dziedzinie turystyki i agroturystyki, energetyki i rolnictwa oraz szybkich i wartościowych usług cyfrowych” – mówił urzędujący szef rządu, który zapewne pozostanie na tym stanowisku.

Jednocześnie Rama zaprosił do współpracy drugą w wyborach, opozycyjną centroprawicową Albańską Partię Demokratyczną (PDSh), która jest głównym rywalem kierowanych przez niego socjalistów. PDSh uzyskało 39 proc. poparcia, co przełoży się według CKW na 59 mandatów w parlamencie.

Albania: Zamieszki po zastrzeleniu przez policję 25-latka. Szef MSW podaje się do dymisji

We wtorek policjanci zastrzelili 25-letniego mężczyznę łamiącego godzinę policyjną.

Centroprawica mówi o wyborczych manipulacjach

Lider centroprawicy Lulzim Basza swoje przemówienie po ogłoszeniu wyników wyborczych wygłosił w głównej partyjnej siedzibie. Uznał w nim porażkę w głosowaniu powszechnym, ale jednocześnie odrzucił zaproszenie premiera do politycznej współpracy.

„Będziemy dalej walczyć o demokrację w naszym kraju. Socjaliści wygrali, bo naginali prawo i manipulowali podczas kampanii wyborczej oraz samego głosowania” – mówił, nawiązując m.in. do poważnych kłopotów z nowym elektronicznym systemem identyfikacji wyborców. System ten nie zadziałał w około 3 proc. lokali wyborczych.

Ponadto w zamieszkanej przez 2,8 mln osób Albanii do oddania głosu uprawnionych jest… 3,6 mln ludzi. Wszystko dlatego, że bardzo wielu Albańczyków posiadających czynne prawo wyborcze mieszka w krajach ościennych lub wyemigrowało zarobkowo do krajów Unii Europejskiej, głównie do Włoch, Grecji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, a z krajów pozaunijnych do USA i Turcji.

Oprócz tego w albańskiej kampanii wyborczej – podobnie jak w poprzednich latach – pojawiły się zarzuty kupowania głosów. Międzynarodowi obserwatorzy stwierdzili jednak, że mimo pewnych nieprawidłowości i kłopotów technicznych z oddawaniem głosów w niektórych lokalach, wybory w Albanii generalnie spełniły demokratyczne wymogi.

Albania: Dlaczego zburzono budynek Teatru Narodowego w Tiranie?

Przeciwnicy premiera Ediego Ramy twierdzą, że wyburzenie budynku Teatru Narodowego jest symbolem sprawowania przez niego władzy.

UE wzywa Albanię do kontynuacji reform

Głos w sprawie albańskich wyborów zabrała już UE. „Oczekujemy, że nowy parlament i rząd Albanii będą z determinacją kontynuować program reform, szczególnie w obszarze praworządności” – napisał w oficjalnym komunikacie unijny Wysoki Przedstawiciel ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell.

Albania status kandydata do UE posiada od 2014 r. Nowy albański parlament po raz pierwszy zbierze się dopiero we wrześniu. Wtedy też odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania dla nowego gabinetu rządowego.