Afganistan: Obalony prezydent przeprasza, a talibowie zakazują demonstracji

Obalony prezydent Afganistanu Ashraf Ghani

Obalony prezydent Afganistanu Ashraf Ghani / photo via Flickr [UK Department for International Development]

Afgański prezydent Aszraf Ghani, którego od władzy odsunęli w połowie sierpnia talibowie, wydał oświadczenie, w którym przeprosił naród za swoją ucieczkę. Polityk przekonuje jednak, że „nie miał innego wyjścia”.

 

 

Aszraf Ghani, który od 2014 r. sprawował funkcję drugiego prezydenta Republiki Afganistanu, opuścił Kabul 15 sierpnia, czyli w dniu, w którym do afgańskiej stolicy wkroczyli talibowie. Trzy dni później okazało się, że zbiegły polityk jest w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Ghani przeprosił naród afgański

Wczoraj (8 września) obalony prezydent wydał w końcu oświadczenie, w którym tłumaczył powody swojego wyjazdu. Zaczął jednak od przeproszenia afgańskiego narodu za swoją ucieczkę za granicę, choć na zaledwie dzień przed pojawieniem się talibów wizytował oddziały rządowego wojska i zapewniał, że stolica jest dobrze broniona.

„Jestem winien narodowi afgańskiemu wyjaśnienie nagłego opuszczenia Kabulu po tym, jak talibowie niespodziewanie wkroczyli do miasta. Wyjechałem za namową pałacowej ochrony, która poradziła mi, żebym nie ryzykował. Przekonywano mnie, że rozpocznie się ta sama przerażająca walka uliczna, która miała miejsce podczas wojny domowej w latach dziewięćdziesiątych” – napisał w komunikacie opublikowanym na Twitterze.

Jak dodał, była to trudna decyzja, ale tylko ona „mogła uciszyć huk karabinów i ocalić sześć milionów mieszkańców Kabulu”. „Poświęciłem 20 lat mojego życia, aby pomóc Afgańczykom w pracy nad budowaniem demokratycznego, zamożnego i suwerennego państwa – nigdy nie było moim zamiarem porzucenie narodu” – zapewniał Ghani.

Zaprzeczył jakoby wyjeżdżając z Afganistanu „zabrał ze sobą miliony dolarów należące do afgańskiego narodu”. Takie zarzuty nazwał zaś „bezpodstawnymi”. „Korupcja to plaga, która paraliżowała nasz kraj od dziesiątków lat, a walka z korupcją była centralnym punktem moich wysiłków jako prezydenta. Odziedziczyłem potwora, którego nie można było łatwo i szybko pokonać” – przekonywał obalony prezydent.

Afganistan: Talibowie ogłosili skład nowego rządu. Bez kobiet i mniejszości etnicznych

Talibowie, którzy w połowie sierpnia przejęli kontrolę nad Afganistanem, ponownie proklamowali swój Islamski Emirat.

Wiceprezydent z kraju nie uciekł

Ale dziś wielu Afgańczyków ma za złe prezydentowi ucieczkę i nisko ocenia jego rządy. W kraju pozostał natomiast pierwszy wiceprezydent Amrullah Saleh, który – powołując się na konstytucję Afganistanu – ogłosił, że w sytuacji nieobecności prezydenta, to on przejmuje obowiązki głowy państwa.

Saleh w Afganistanie pozostał, ale schronił się w Dolinie Pandższiru, górskim regionie, którego talibowie nie zdołali opanować podczas swoich pierwszych rządów w latach 1996-2001. Teraz jednak przypuścili zmasowany szturm na tereny, na których powstał walczący z nimi Narodowy Ruch Oporu (NRF).

Po kilku dniach walk talibom udało się zająć stolicę prowincji Pandższir – miasto Bazarak – ale kierownictwo NRF, w tym dowódca antytalibskiej partyzantki Ahmad Massud oraz wiceprezydent Saleh, wycofało się wraz z oddziałami w góry i zapowiada kontrofensywę oraz oskarża Pakistan o wspieranie z powietrza ataków talibów.

Afganistan: Protesty przeciw ingerencji Pakistanu w afgańskie sprawy. Talibowie otworzyli w Kabulu ogień

Manifestanci przekonywali, że władze Pakistanu po cichu wspierają talibów i pomagają im m.in. w walce z ruchem oporu w Dolinie Pandższiru.

Talibowie zakazują demonstracji ulicznych

Tymczasem talibowie, którzy ogłosili już nazwiska większości członków nowego rządu, szykują się do uroczystego proklamowania nowego państwa – Islamskiego Emiratu Afganistanu. Według wciąż nieoficjalnych informacji planują to zrobić w sobotę (11 września), a więc w 20. rocznicę zamachów terrorystycznych w Nowym Jorku oraz Waszyngtonie, które stały się przyczynkiem do późniejszej amerykańskiej inwazji na Afganistan.

Jednocześnie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, którego kierownictwo objął właśnie jeden z najwyższych rangą talibskich dowódców i szef tzw. Siatki Hakkanich Siradżuddin Hakkani, zakazało wszelkich ulicznych manifestacji i demonstracji. Jest to pierwsze zarządzenie nowego MSW talibów.

Za złamanie zakazu grozić mają „surowe kary”. Ma on przestać obowiązywać „w najbliższym czasie”, ale organizatorzy każdego takiego zgromadzenia będą musieli uzyskać zgodę władz, podając nie tylko miejsce i czas protestu, ale także jego powód.

Afganistan: Talibowie rozpędzają protesty kobiet. Zapowiadają też, że nie będzie kobiet w rządzie

Islamscy fundamentaliści, którzy przejęli kontrolę nad Afganistanem, podczas swoich poprzednich rządów zabronili kobietom uczyć się i pracować poza domem.

Protesty w Afganistanie

W Afganistanie od ponad tygodnia dochodzi bowiem do protestów przeciw rządom talibów, a zwłaszcza marginalizowaniu przez nich kobiet w życiu publicznym. Talibowie coraz brutalniej owe protesty rozpędzają, a kilkakrotnie nawet na nich strzelali w powietrze.

Do protestów dochodziło nie tylko w największych miastach – Kabulu, Heracie czy Mazar-i-Szarif, ale także w mniejszych miastach, m.in. w Balch i Czarikar. Mimo zakazu manifestacji, ludzie znów wyszli dziś na ulice Kabulu, a talibowie znów strzelali w powietrze oraz bili próbujących to wszystko filmować dziennikarzy.