Absurdalny chaos wokół polskich sądów

Gmach Sądu Najwyższego w Warszawie, źródło wikipedia

Gmach Sądu Najwyższego w Warszawie, źródło wikipedia

Trzy połączone „stare” Izby Sądu Najwyższego mają dziś wydać orzeczenie ws. legalności i niezależności od polityków tych sędziów, których powołała nowa KRS. PiS uważa jednak, że SN nie ma prawa takiej uchwały wydać, bo może to oznaczać „wchodzenie w kompetencje Sejmu” i zwrócił się o rozstrzygnięcie do Trybunału Konstytucyjnego.

 

Część prawników ocenia jednak takie działanie TK jako absurdalne i podkreśla, że w tym wypadku nie można mówić o żadnym sporze kompetencyjnym.

Tymczasem w kolejnych sądach w różnych częściach Polski podważane jest prawo nowych sędziów do orzekania. I prezes SN Małgorzata Gersdorf złożyła w związku z tym wniosek o posiedzenie trzech Izb SN. Mają one wydać uchwałę, która pozwoli uniknąć każdemu sędziemu w Polsce indywidualnego rozstrzygania o tym, jak traktować osoby powołane na sędziów z rekomendacji nowej KRS. Uchwały Sądu Najwyższego są bowiem obowiązującą wszystkie sądy powszechne instrukcją w jaki sposób stosować niejasne kwestie prawne.

Sąd Najwyższy: Izba Dyscyplinarna nie jest sądem

Sąd Najwyższy pominął w czwartek prezydencką ustawę o SN i samodzielnie rozpoznawał sprawę, którą powinna rozpoznać Izba Dyscyplinarna. Tym samym uznał, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego.
 
O godz. 11 sędziowie rozpoczęli przedstawiać orzeczenie, które zapadło dzisiaj …

Wniosek o orzeczenie legalności orzeczenia o legalności

Wczoraj (22 stycznia) marszałek Sejmu Elżbieta Witek (PiS) wystosowała jednak wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o orzeczenie ws. legalności mającego zapaść dziś orzeczenia trzech izb SN ws. legalności i niezależności od polityków sędziów powołanych przez tzw. neoKRS.

Prezes TK Julia Przyłębska zawiesiła w trybie ekspresowym, bo już kilka godzin później,  zaplanowane na dziś posiedzenie tych izb SN. Poinformowała, że Trybunał wszczął postępowanie w sprawie wniosku o „rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym”, co – jak oświadczyła – oznacza, że Sąd Najwyższy nie może się zebrać. Rzecznik SN Michał Laskowski oświadczył jednak, że nic nie wskazuje na to, by posiedzenie trzech Izb SN miało się nie odbyć i  do narady 60 sędziów dojdzie.

W orzeczeniu z 19 listopada zeszłego roku TSUE uznał nową KRS za niedającą gwarancji niezależności od polityków, a opinię tę kilka tygodni później podtrzymał polski Sąd Najwyższy (unijny trybunał oddał bowiem ostateczna decyzje w tej sprawie Izbie Pracy SN). Polski rząd to orzeczenie jednak zignorował.

W zeszłym tygodniu I prezes SN przedstawiła pytanie prawne trzem Izbom SN: Cywilnej, Karnej i Pracy, które dotyczy udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez obecną KRS. Jak mówił rzecznik SN sędzia Michał Laskowski, „Pytanie wprost dotyczy statusu sędziów z pozostałych dwóch Izb SN” – sprecyzował rzecznik SN. Z posiedzenia trzech Izb SN wyznaczonego na 23 stycznia na godz. 11. wyłączono siedmiu sędziów Izby Cywilnej SN, których rekomendowała nowa KRS.

Rząd podtrzymuje swoje stanowisko ws. reformy sądów

Komisja Europejska zdecydowała wczoraj o skierowaniu wniosku do TSUE o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN. Rząd podtrzymuje stanowisko ws. reformy sądów, Zjednoczona Prawica broni swoich decyzji legislacyjnych w tej sprawie, a opozycja broni decyzji KE.

Wniosek Witek “w poczuciu odpowiedzialności za losy państwa”

“W związku z planowanym na jutro posiedzeniem Sądu Najwyższego i z tym, co planuje pani prezes Gersdorf, w poczuciu odpowiedzialności za losy państwa i za prawo, jakie stanowimy w Sejmie, podpisałam i skierowałam do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym, uwzględniając kompetencje pana prezydenta” – oświadczyła w środę (22 stycznia) na konferencji prasowej marszałek Sejmu. Elżbieta Witek podkreśliła przy tym, że “decyzję o tym, jak wygląda ustrój sądów, regulują ustawy, a ustawy przyjmuje Sejm”.

W jej ocenie planowane posiedzenie SN jest podważeniem wyłącznego prawa parlamentu do stanowienia ustaw, a tym samym także podważenia kompetencji pana prezydenta do powoływania sędziów. Zdaniem marszałek Sejmu podjęcie się tej sprawy przez TK jest równoznaczne ze wstrzymaniem posiedzenie trzech „starych” Izb SN, a co za tym idzie – wydanie przez nie jakiegokolwiek orzeczenia.

Chmaj: Decyzja marszałek Sejmu to „kuriozum”

Część prawników uznaje jednak odwoływanie się w tej sytuacji do sporu kompetencyjnego za absurdalne. Konstytucjonalista Marek Chmaj uznał decyzję marszałek Sejmu jako „kuriozum”. “Wymyślenie jakiegoś `sporu kompetencyjnego` między Sejmem a SN to kompletny absurd” – ocenił w rozmowie z Onetem. Profesor podkreślił też, że nie ma żadnej normy kompetencyjnej, która by należała do Sejmu i dotyczyła wykonywania władzy sądowniczej i dodał, że posiedzenie trzech Izb zwołała I Prezes SN po to, aby realizować wyrok TSUE z 19 listopada 2019 r.

Eksperci: Ustawa o sądach sprzeczna z prawem UE i konstytucją

Podczas wczorajszego posiedzenia senackich komisji eksperci przedstawili wiele opinii prawnych, krytycznych wobec nowelizacji ustaw sądowych. Natomiast wiceminister sprawiedliwość Marcin Warchoł przekonywał, że Polska ma prawo do własnych rozwiązań. 

Hermeliński: To absurdalna sytuacja

“Marszałek Sejmu intencjonalnie wadliwie twierdzi, że Sejm i SN mają te same uprawnienia ustawodawcze. Ten wniosek był rażącym naruszeniem prawa, złożonym w złej wierze” – uznał  były szef PKW i sędzia TK w stanie spoczynku Wojciech Hermeliński. Podkreślił przy tym, że jeśli prezes TK chce zawieszać posiedzenie trzech Izb SN, to powinna zawiesić także posiedzenia Sejmu. “To pokazuje, jak absurdalna jest cała ta sytuacja” – zauważa. Wyjaśnia bowiem, że wszczęcie postępowania przed Trybunałem ws. sporu kompetencyjnego powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą ten spór.

To nie jest spór kompetencyjny

Jednak w ocenie Hermelińskiego w tym wypadku żadnego sporu kompetencyjnego nie ma, bo – jak tłumaczy – SN “nigdy nie aspirował do roli twórcy ustaw”. Sędzia TK w stanie spoczynku zwrócił także uwagę, że “narracja obozu rządzącego dotycząca sędziów rekomendowanych przez nową KRS może wykluczyć Polskę z europejskiego obrotu prawnego”. Podkreślił także, że twierdzenie jakoby “sędziowie pytając o status nominatów KRS rzekomo podważają prerogatywy prezydenta jest całkowitą nieprawdą”.

“SN jutro podejmie decyzję, czy ważniejszy jest dla niego formalizm prawny, czy też świadomość nieodwracalnych konsekwencji, jakie przynieść może dalsze funkcjonowanie w systemie prawnym sędziów, powołanych przez nową KRS, czyli organ, który zdaniem TSUE nie spełnia wymogów niezależności od polityków” – podsumował były szef PKW.

Sytuacja w polskim wymiarze sprawiedliwości wciąż się komplikuje

Rada ds. Ogólnych jest zaniepokojona sytuacją dotyczącą praworządności w Polsce, ale rząd uspokaja, że w kraju nie ma z tym żadnego problemu, a premier zapewnia o kontynuacji reformy sądownictwa. Jednak I prezes SN wezwała sędziów Izby Dyscyplinarnej SN do nieorzekania.

„Sejm i Prezydent nie mogą wejść w spór kompetencyjny dotyczący wymiaru sprawiedliwości, bo go nie wykonują” – oświadczył również prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego. „Tam nie ma żadnego sporu: SN nie uzurpuje sobie żadnej kompetencji Sejmu!” – wtóruje mu prof. Wojciech Sadurski z Centrum Europejskiego UW. Tego samego zdania jest wiceszef klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek i były poseł SLD Ryszard Kalisz.

“Ja pytam: jaki jest spór? O co chodzi? Przecież Sąd Najwyższy nie stanowi prawa. Nie ma sporu co do podziału kompetencji pomiędzy Sądem Najwyższym a polskim parlamentem” – oświadczył Śmiszek w TVN24. W jego ocenie „mamy do czynienia z coraz bardziej zamkniętym układem instytucji państwowych, które zostały podporządkowane polityce Prawa i Sprawiedliwości”.

“Spór kompetencyjny jest wtedy, kiedy dwa organy toczą spór, co do tego, że mają takie same uprawnienia, bądź dwa organy toczą spór, że nie mają takich samych uprawnień. I w tym przypadku nie ma żadnego sporu” – tłumaczył Kalisz w tej samej stacji. Prawnik podkreślił przy tym, że Sąd Najwyższy nie zamierza przecież przyjmować żadnej ustawy.

“Nie wiem, kto i z kim miałby tu być w sporze, to jest fikcja, tu żadnego sporu nie ma, bo SN rozstrzyga rozbieżności w orzecznictwie Sądu Najwyższego i ewentualnie sądów powszechnych i nie wchodzi w żadną inną kolizję z innym organem państwowym, zwłaszcza z Sejmem” – przyłącza się do tej oceny sędzia Michał Laskowski. “Naszym zadaniem jest odpowiedzieć na pytanie prawne oraz zlikwidowanie sporu prawnego, dotyczącego sędziów rekomendowanych przez nową KRS” – zapewnia.

Rzecznik SN oświadczył także “nic nie wskazuje na to, by jutrzejsze posiedzenie trzech Izb SN miało się nie odbyć, wręcz przeciwnie”. “Faktem jednak jest, że używa się w ostatnich dniach najprzeróżniejszych środków, by uniemożliwić wydanie przez SN uchwały” – przyznał sędzia Laskowski.

Premier apeluje do sędziów, a PiS ich dyscyplinuje

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował do sędziów, by przestali namawiać do łamania prawa nawołując swoich kolegów do powstrzymywania się od wszelkich czynności orzeczniczych. PiS złożył natomiast w Sejmie projekt nowelizacji ustaw sądowych dyscyplinujący sędziów i przewidujący nawet złożenie ich z urzędu. …

Inne oceny prawników

Konstytucjonalista, dr hab. Przemysław Czarnek z KUL, który jest jednocześnie posłem PiS, w wywiadzie dla wpolityce.pl oświadczył, że spór kompetencyjny w tym przypadku ma miejsce, ponieważ i Sejm i Sąd Najwyższy są centralnymi organami państwa. Nie odniósł się jednak do twierdzenia, że w taki spór nie może wejść organ ustawodawczy z organem sądowniczym.

Natomiast pełnomocnik rządu RP przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości Waldemar Gontarski jest zdania, że w związku z wnioskiem marszałek Sejmu do TK, posiedzenie trzech izb Sądu Najwyższego powinno zostać zawieszone.

Wiceminister sprawiedliwości: Decyzja marszałek jak najbardziej słuszna

“Jak najbardziej decyzja pani marszałek Witek jest słuszna i kieruje rozstrzygnięcie tego sporu do miejsca, gdzie tego typu wątpliwości powinny być rozstrzygane zgodnie z polską konstytucją, czyli do TK” – twierdzi tymczasem wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS Sebastian Kaleta. Powtarza przy tym zarzut pod adresem I prezes SN i części sędziów tego sądu, że dążą “do podważenia prerogatyw prezydenta dotyczących powoływania sędziów oraz kompetencje parlamentu w zakresie możliwości stanowienia w Polsce prawa.

Wiceszef resortu sprawiedliwości wyraził przy tym nadzieję, że ta sprawa zostanie potraktowana jako sprawa wagi państwowej, gdyż dotyczy poważnych zagadnieniach ustrojowych, które rozstrzygać powinien właśnie TK. “Stoimy w obliczu gigantycznego ryzyka ustrojowego, prób „rozchwiania” wymiaru sprawiedliwości (…) więc należy działać jak najszybciej” – ocenił Kaleta.

Rząd zarzuca sędziom manipulowanie wyrokiem TSUE

Rząd zarzucił wczoraj sędziom „manipulowanie wyrokiem TSUE” i „kwestionowanie statusu innych sędziów”. W przyjętym we wtorek stanowisku Rada Ministrów zarzuca sędziom także “działania podważające konstytucyjny porządek i wpisywanie się w kontekst politycznych sporów” oraz wyraziła zaniepokojenie ich postawą. 

Wiceszef resortu dyplomacji: Mamy do czynienia ze sporem kompetencyjnym

Również wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk (który nie jest prawnikiem) przekonywał w TVN24, że jest spór kompetencyjny między Sejmem powołanym do stanowienia ustaw, a SN, który uzurpuje sobie prawo do decydowania o ustroju sądów. “Sąd Najwyższy swoimi decyzjami kwestionuje też prawo pana prezydenta, które jest wyłącznym prawem konstytucyjnym, do nominacji sędziów” – stwierdził ponadto.

Wiceminister aktywów państwowych: Decyzja TK blokuje pogłębianie chaosu

Natomiast wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń przypomniał w TVN24, że konstytucja jednoznacznie rozstrzyga, że “spory konstytucyjne, spory pomiędzy organami państwa rozstrzyga TK”. “Ta niezależność decyzji sądownictwa konstytucyjnego jest – można powiedzieć – filarem praworządności” – zauważył podkreślając, że “nie można wprowadzać chaosu prawnego”, wobec czego do czasu rozstrzygnięcia przez Trybunał “wszelkie kwestie związane z orzecznictwem są zawieszone”.

Według Sobonia „to jest spór, który jest realnym zagrożeniem dla państwa”, a reakcja TK – przekonywał – „jest czymś, co blokuje możliwość zaistnienia deliktu i blokuje to pogłębianie chaosu, które proponuje pani pierwsza prezes Sądu Najwyższego”. Wiceminister aktywów państwowych (z wykształcenia historyk) zapowiedział także, że nawet gdyby doszło do jakiegoś orzeczenia trzech izb SN, to nie będzie ono miało “formalnego charakteru”.

Demonstracje solidarności z sędziami w wielu miastach Polski

Pod hasłem „Robimy to dla wszystkich” w kilkudziesieciu miastach Polski odbyły się wczoraj demonstracje solidarności z sędziami. Ich uczestnicy, m.in. sędziowie, protestowali przeciwko naciskom na przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości.