Chodzi o 41-letniego Artura C., którego polska policja poszukuje od ponad pięciu lat m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. W sumie wydano za nim aż trzy międzynarodowe listy gończe. Dziewięć miesięcy temu Artura C. zatrzymali policjanci w Irlandii, gdzie mieszka od dłuższego czasu. Ponieważ Polska wydała za nim europejski nakaz aresztowania, który umożliwia szybką ekstradycję poszukiwanego do innego kraju UE, gdzie popełnił przestępstwo, sprawa wydawała się przesądzona. Tylko w pierwszej połowie zeszłego roku na podstawie ENA do Polski deportowano ponad 750 osób, z czego 16 z Irlandii.

Ale sprawa Artura C., którą jak inne wnioski o ekstradycję rozpatrywała sędzia Wysokiego Trybunału w Dublinie (sądu wyższej instancji) Aileen Donnelly, mocno się skomplikowała, a co gorsza, może stanowić precedens.

Obrońcy: Poszukiwany nie ma szans na sprawiedliwy proces w Polsce

Na pierwszej rozprawie ekstradycyjnej w lutym obrońcy Polaka podnieśli wiele argumentów przeciwko wydawaniu go polskim władzom. Zaczęli od tego, że Artur C. ułożył sobie w Irlandii życie. Padł też argument, że poszukiwany nie ma szans na sprawiedliwy proces w Polsce. Rządzące w Polsce Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło reformy, które naruszyły praworządność i zniszczyły niezależne sądownictwo. Argument zadziałał, bo sędzia Donnelly odroczyła rozprawę, mówiąc, że sprawa jest delikatna i jej rozstrzygnięcie zajmie sporo czasu.

Państwa bałtyckie przeciwko unijnym karom dla Polski

Państwa bałtyckie przeciwko unijnym karom dla Polski. Wszyscy trzej szefowie rządów państw bałtyckich opowiedzieli się w piątek (9 marca) w Wilnie przeciwko nakładaniu unijnych kar na Polskę w wyniku sporu polskich władz z Komisja Europejska ws. praworządności, a zwłaszcza reformy …

W poniedziałek podczas kolejnego posiedzenia ogłosiła, że poprosi o rozstrzygnięcie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (najwyższy sąd w systemie prawnym UE). – Ostatnie zmiany w polskim prawodawstwie odnośnie do wymiaru sprawiedliwości są tak wielkie, że [irlandzki] Wysoki Trybunał zmuszony jest uznać, że w Polsce naruszono praworządność i złamano zasady demokracji – orzekła sędzia cytowana przez „Irish Tmes”. Donelly, opierając się na dokumentach Komisji Europejskiej i Komisji Weneckiej, które od dwóch lat apelują do rządu PiS o przestrzeganie praworządności, nie zostawiła na reformach sądownictwa PiS suchej nitki. Z tonu jej wypowiedzi wynika, że skala zmian przeprowadzonych w polskim sądownictwie ją zaszokowała. Sędzia uznała, że Polska „postępuje wbrew traktatowi europejskiemu” i „nie przestrzega wspólnych europejskich wartości, które muszą być przestrzegane”.

„W Polsce doszło do celowej, przekalkulowanej i prowokacyjnej zmiany prawa”

Dotychczas europejscy sędziowie krytykowali zamach PiS na sądownictwo podczas konferencji czy w wywiadach. Sędzia Donelly jest pierwszą sędzią UE, która krytykę Polski zawarła w swoim orzeczeniu. – W Polsce doszło do celowej, przekalkulowanej i prowokacyjnej zmiany prawa, która doprowadziła do demontażu niezależności sądownictwa, kluczowego składnika państwa prawa. Zgodność polskiego prawa z konstytucją nie może być zagwarantowana w efektywny sposób, ponieważ niezależność sądownictwa i legitymacja Trybunału Konstytucyjnego została w poważny sposób podważona – orzekła sędzia, krytykując jednocześnie polskie władze za to, że zbyt słabo angażowały się w konstruktywny dialog w sprawie sądownictwa z instytucjami europejskimi.

Biała Księga ws. reformy polskiego sądownictwa już w Brukseli

Biała Księga ws. reformy polskiego sądownictwa już w Brukseli. Złożył ją tam wczoraj premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu poinformował, że dokument rozesłano również do stolic wszystkich państw członkowskich UE i zapowiedział, że otrzyma go też każdy z europosłów.

Irlandzka sędzia podkreśliła też, że „gdyby wydano Artura C. do Polski, to musiałby on stanąć tam przed wymiarem sprawiedliwości, gdzie minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem i ma wpływ na przewodniczących sądów”. A to zdaniem sędzi Donelly może mieć wpływ na wyrok w jego sprawie.

Wniosek do Trybunał Sprawiedliwości UE ma zostać wysłany w przyszłym tygodniu. Nie wiadomo, kiedy rozpatrzą go sędziowie. Bez wątpienia poniedziałkowe orzeczenie ma jednak precedensowy charakter, a irlandzkim śladem mogą pójść sędziowie orzekający w sprawach ekstradycji do Polski na bazie ENA w innych krajach. To zaś może poważnie utrudnić polskiej policji ściganie przestępców. A sprawy – teoretycznie – mogą pójść jeszcze dalej. Kwestię łamania w Polsce praworządności i demokracji mogą poruszać unijne sądy zajmujące się sprawami rodzinnymi, a także gospodarczymi.

Rząd PiS powtarzał, że spór z Komisją Europejską o praworządność to wymysł podburzanych przez opozycję brukselskich elit, który w żadne sposób nie odbije się na funkcjonowaniu Polski w Unii. Decyzja sędzi z Dublina pokazuje, jak bardzo politycy PiS się mylili.

Artykuł opublikowany na podstawie partnerstwa z Gazetą Wyborczą.