Merkel o Szoah przed wizytą polskiego premiera w Berlinie

Angela Merkel, kanclerz Niemiec// Źródło: Bundesregierung

Angela Merkel, kanclerz Niemiec// Źródło: Bundesregierung

Kanclerz Niemiec Angela Merkel podkreśliła w sobotę (10 lutego), że to Niemcy ponoszą odpowiedzialność za obozy koncentracyjne utworzone w czasach narodowego socjalizmu. Przed zapowiedzianą na piątek wizytą premiera Mateusza Morawieckiego w Berlinie wyraziła też zadowolenie z „możliwości otwarcia nowego rozdziału w stosunkach polsko-niemieckich”.

 

Rzeczniczka polskiego rządu Joanna Kopcińska podkreśliła tego samego dnia, że wskazując rzeczywistych sprawców Holokaustu kanclerz Merkel przyczynia się do lepszego zrozumienia tej problematyki na świecie. Wypowiedź uznała też za “kolejny ważny głos niemieckiego polityka”.

Wcześniej (3 stycznia) o “pełnej odpowiedzialności” Niemiec za Holokaust zapewniał bowiem szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel. W wydanym oświadczeniu zapowiedział także, że Niemcy będą potępiać takie zafałszowania historii jak sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne” i podkreślił, że tylko „staranna ocena własnej historii może przynieść pojednanie”.

Merkel o Szoah przed wizytą polskiego premiera w Berlinie

„Żeby nie mieszać się w sprawy polskiego ustawodawstwa, jako kanclerz Niemiec chcę tylko powiedzieć, że jako Niemcy ponosimy odpowiedzialność za wydarzenia, do których doszło podczas Holokaustu, podczas Szoah, za czasów narodowego socjalizmu” – oświadczyła Angela Merkel w nagraniu wideo umieszczonym na swojej stronie internetowej.

“Istniały obozy koncentracyjne, za które Niemcy ponoszą odpowiedzialność. Ta odpowiedzialność obowiązuje nadal i każdy rząd niemiecki będzie ją na siebie brał” – cytują media kanclerz Niemiec. Merkel podkreśliła przy tym, że „tylko na takiej podstawie” Niemcy mogą “kształtować dobrą i wspólną przyszłość” nie tylko z Polską, ale “z całą Europą i światem”.

Przypomniała także, że w tym roku mija 27 lat od podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. W ocenie niemieckiej kanclerz, na podstawie tego właśnie dokumentu rozwinęła się „żywotna współpraca, która jest stabilna, nawet jeśli w niektórych kwestiach utrzymują się różnice zdań”.

Rzeczniczka polskiego rządu: Merkel wskazuje prawdziwych sprawców

W ocenie Kopcińskiej słowa kanclerz Merkel wygłoszone przed wizytą Mateusza Morawieckiego w Berlinie wpisują się w dyskusję o rzeczywistych sprawcach Holokaustu i przyczyniają się do lepszego zrozumienia tej kwestii na świecie. “To kolejny ważny głos niemieckiego polityka” – podkreśliła w sobotę w rozmowie z PAP.

Zapowiedziała przy tym, że strona polska zamierza “dyskutować i mówić” o tym, że ustawa, którą przyjął polski Sejm i Senat, a podpisał prezydent, nie narusza ani nie ogranicza wolności słowa. “Jesteśmy winni to Polakom, musimy bronić dobrego imienia Polski w świecie” – argumentowała. “A ten głos wpisuje się w trwającą dyskusję i wskazuje rzeczywistych sprawców” – dodała Kopcińska.

Kaczyński: Trzeba się bronić, bronić i jeszcze raz bronić

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraził w sobotę (3 lutego) przekonanie, że prezydent Andrzej Duda powinien podpisać nowelizację ustawy o IPN, która stała się zarzewiem międzynarodowego konfliktu. Argumentował, że Polacy, którym odmawiano prawa do obrony własnej godności, będą mogli dzięki temu wreszcie bronić się przed fałszywymi oskarżeniami o udział w Holokauście.

Nowelizacja ustawy o IPN

Nowelizacja ustawy o IPN wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę we wtorek, a jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Prezydent podpisał ustawę o IPN i skierował ją do TK

Prezydent podpisał ustawę o IPN i skierował ją do TK – Andrzej Duda poinformował wczoraj, że podpisuje nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, a jednocześnie kieruje ją Trybunału Konstytucyjnego. USA wyraziły rozczarowanie tą decyzją polskiego prezydenta, Ukraina potępiła nowe regulacje, a Izrael mimo wszystko liczy na wprowadzenie „zmian i poprawek”.

Nowe przepisy ustawy o IPN wywołały krytykę zwłaszcza ze strony Izraela, USA i Ukrainy. Pod koniec stycznia w rozmowie telefonicznej premier Izraela Benjamin Netanjahu i premier Polski Mateusz Morawiecki uzgodnili w rozmowie telefonicznej, że „zespoły z obu krajów rozpoczną natychmiastowy dialog, by spróbować osiągnąć porozumienie w sprawie ustawodawstwa”. „Równocześnie zaznaczyłem, że dialog między naszymi państwami nie może dotyczyć suwerennych decyzji polskiego parlamentu”- zastrzegł wtedy szef polskiego rządu.

Zgodnie z ustaleniami, które zapadły podczas rozmowy szefa polskiego rządu z premierem Izraela, przed ponad tygodniem powołano polski zespół ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem. Na jego czele stanął wiceszef MSZ Bartosz Cichocki, a członkami tego zespołu zostali: wiceprezes IPN Mateusz Szpytma, wiceszef Muzeum II Wojny Światowej Grzegorz Berendt, dyrektor Departamentu Prawnego KPRM Armen Artwich oraz prawicowy publicysta Bronisław Wildstein.

Konflikt wokół przyjętej w nocy nowelizacji ustawy o IPN

Rząd przekaże dziś (1 lutego) oświadczenie, w którym się “ustosunkuje się” do nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, którą w nocy bez poprawek przyjął Senat – zapowiedział wczoraj marszałek Senatu Stanisław Karczewski po, zwołanej w trybie pilnym, naradzie kierownictwa PiS na ten temat. Gabinet Mateusza Morawieckiego ma też “określić jej cel i założenia”.

Morawiecki: Nie będziemy unikać trudnych tematów

Pod koniec stycznia Morawiecki zapewnił w RMF24.pl, że jeśli podczas spotkania z kanclerz Merkel pojawią się „trudne tematy”, to żadne z nich nie będzie ich unikać. „Będziemy też starali się szukać tego, co nas łączy, a jednocześnie wypracowywać rozwiązania w tych tematach, co do których na razie nie znaleźliśmy jeszcze wspólnego mianownika” – podkreślił premier. Zaznaczył przy tym, że „bardzo ważny” jest temat reparacji wojennych.

Szef polskiego rządu zapowiedział wtedy jednak, że głównym tematem jego spotkania z kanclerz Merkel będą „na pewno tematy europejskie”. „Polska i Niemcy są ważnymi krajami UE, krajami członkowskimi. Bardzo dobrze przebiega współpraca między naszymi firmami” – zapewnił. Według Morawieckiego coraz więcej polskich firm „wybiera się na zakupy” do Niemiec i są bardzo dobrymi partnerami dla niemieckich przedsiębiorców.