Kaczyński: Trzeba się bronić, bronić i jeszcze raz bronić

Prezes PiS Jarosław Kaczyński z mikrofonem na tle polskich flag, źródło pis.org.pl

Prezes PiS Jarosław Kaczyński z mikrofonem na tle polskich flag, źródło pis.org.pl

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraził w sobotę (3 lutego) przekonanie, że prezydent Andrzej Duda powinien podpisać nowelizację ustawy o IPN, która stała się zarzewiem międzynarodowych napięć. Argumentował, że Polacy, którym odmawiano prawa do obrony własnej godności, będą mogli dzięki temu wreszcie bronić się przed fałszywymi oskarżeniami o udział w Holokauście.

Konflikt wokół przyjętej w nocy nowelizacji ustawy o IPN

Rząd przekaże dziś (1 lutego) oświadczenie, w którym się “ustosunkuje się” do nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, którą w nocy bez poprawek przyjął Senat – zapowiedział wczoraj marszałek Senatu Stanisław Karczewski po, zwołanej w trybie pilnym, naradzie kierownictwa PiS na ten temat. Gabinet Mateusza Morawieckiego ma też “określić jej cel i założenia”.

 

Prezydent ma teraz 21 dni (liczone od 2 lutego, kiedy to ustawa trafiła na jego biurko) na podjęcie decyzji czy podpisze, zawetuje, czy też skieruje ustawę o IPN do Trybunału Konstytucyjnego. Rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński zapewniał wczoraj, że Andrzej Duda nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie, a także, że przekaże ją jak tylko zapadnie. „W tej chwili też nie rozstrzygnę, czy prezydent podejmie tę decyzję jutro, pojutrze, za dwa tygodnie, czy w ostatnim możliwym terminie” – powiedział Łapiński Polsat News.

Po sobotnim wywiadzie radiowym prezesa Jarosława Kaczyńskiego dominuje jednak przekonanie, że prezydent tę ustawę podpisze.

Kaczyński: Trzeba się bronić, bronić i jeszcze raz bronić

„Jestem głęboko przekonany, że prezydent Duda powinien iść tą drogą, którą zapowiadał, czyli podpisać tę ustawę” – powiedział lider partii rządzącej w Polskim Radiu podkreślając, że trzeba przede wszystkim „rozumieć, co tutaj się stało”. „Nam odmówiono prawa do obrony własnej godności” — oświadczył prezes PiS. „Nastąpiła zamiana ról” – dodał uznając, że próbuje się teraz bezpodstawnie przypisać Polakom winę za Holocaust, podczas gdy w rzeczywistości byli oni pierwszą ofiarą hitlerowskich Niemiec.

Kaczyński zapewnił, że Polska zdecydowanie przeciwstawia się antysemityzmowi, ale zastrzegł, że „jesteśmy państwem suwerennym” i „mamy obowiązek rozpocząć walkę z trwającą od dziesięcioleci wielką akcją dyfamacyjną wobec Polski, czyli obrażania Polski, przypisywania nam win innych”.

„Ci, którzy w nas w tej chwili atakują – bo trudno tu już mówić o krytyce – jakby nie chcą tego przyjąć do wiadomości i fałszują historię w sposób niebywale wręcz drastyczny” — ocenił Kaczyński. „Trzeba się tutaj po prostu bronić, bronić i jeszcze raz bronić” – stwierdził w sobotnim wywiadzie. „My nie mamy żadnej przyszłości, jeżeli będziemy narodem oskarżanym o Holokaust”— podkreślił. Prezes PiS dopuszcza mimo to „łagodzenie sytuacji” zastrzegając, że to „może być możliwe tylko wtedy, jeżeli my uznamy, że jesteśmy państwem suwerennym”.

Gabriel: Bierzemy pełną odpowiedzialność za Holokaust

Tymczasem szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel zapewnił w sobotnim oświadczeniu, że „Niemcy biorą na siebie pełną odpowiedzialność za Holokaust i potępiają zafałszowania historii m.in. poprzez określenie >polskie obozy koncentracyjne<„. „Polska może być pewna, że jakakolwiek próba zafałszowania historii, jak w sformułowaniu >polskie obozy koncentracyjne<, zostanie przez nas w sposób jasny i zdecydowany odrzucona” – napisał szef niemieckiego MSZ.

Dodał, że nigdy nie miał wątpliwości, iż „niemieckie obozy koncentracyjne nie znalazły się w Polsce przypadkiem”, gdyż Niemcy chcieli nie tylko doprowadzić do zagłady Żydów, ale również zniszczyć polską kulturę. Minister spraw zagranicznych Niemiec zastrzegł jednak, że konieczne jest zapewnienie ofiarom Holokaustu swobodę wypowiedzi o ich dramatycznych przeżyciach w czasach II wojny światowej. W ocenie Izraela nowelizacja ustawy o IPN może ograniczyć swobodę wypowiedzi osób, które przeżyły Zagładę i badaczy jej historii, gdyż pozostawia zbyt duże możliwości interpretacji jej zapisów.

Niemcy: Będzie rządowy pełnomocnik ds. walki z antysemityzmem

Bundestag wezwał rząd w Berlinie do wzmożenia działań wymierzonych w przypadki antysemityzmu. W tym celu posłowie zobowiązali niemieckie władze do utworzenia urzędu pełnomocnika ds. walki z antysemityzmem. Pomysł ten już w grudniu ubiegłego roku poparło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.
 
Nie wiadomo jeszcze …

Podziękowanie z Warszawy

Szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz podziękował wczoraj (4 lutego) w rozmowie telefonicznej swemu niemieckiemu odpowiednikowi za jego wcześniejsze oświadczenie ws. odpowiedzialności Niemiec za Holokaust – poinformowało polskie MSZ. Ponadto szef polskiej dyplomacji zapewnił „niemieckiego kolegę, że nowelizacja ustawy o IPN nie ogranicza wolności badań naukowych i działalności artystycznej”.

„Wypowiedzi polityków niemieckich są ważną częścią dyskusji o rzeczywistych sprawcach Holokaustu i z pewnością przyczyniają się do lepszego zrozumienia tej kwestii na świecie” – powiedziała natomiast tego samego dnia rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska komentując wypowiedź szefa niemieckiej dyplomacji. W jej ocenie takie głosy są pomocne w lepszym zrozumieniu spraw historycznych na świecie.

Konflikt z Izraelem

Dyplomatyczny kryzys w stosunkach polsko-izraelskich zaczął się pod koniec stycznia, kiedy to – po kilkunastu miesiącach od czasu skierowania projektu do dalszych prac i kilka dni po emisji w TVN reportażu pokazującego polskich neonazistów – projekt nowelizacji ustawy o IPN trafia z sejmowej „zamrażarki” pod obrady i w bardzo szybkim tempie przyjęty (25 stycznia odbyło się drugie czytanie na posiedzeniu Sejmu i już następnego dnia – po pracach w komisji – trzecie czytanie). W ten sposób kontrowersyjny projekt został przyjęty w przeddzień Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

„W Izraelu ta nowelizacji została potraktowana jako możliwość karania świadectw ocalałych z Zagłady. Wywołała dużo emocji. U nas traktuje się to jako niemożliwość powiedzenia prawdy o Holokauście” – oświadczyła ambasador Izraela Anna Azari podczas uroczystości rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz.

Nowelizacja ustawy o IPN spowodowała lawinę krytyki w Izraelu. Nowe zapisy krytykowali premier, prezydent i liderzy opozycji zarzucając polskim władzom m.in. chęć zablokowania niezależnych badań historycznych w sprawie Holokaustu i karania ofiar. Kneset zapowiedział zaś przyjęcie ustawy, która pozwoliłaby oskarżyć Polskę o negowanie Holokaustu, jeśli nowelizacja ustawy o IPN zostanie uchwalona.

W efekcie nasilającego się sporu, Izrael odroczył planowaną na ten tydzień wizytę szefa BBN Pawła Solocha. „Ze względu na promowanie nowego polskiego prawa, mającego na celu ograniczenie debaty na temat Holokaustu, Izrael podjął decyzję o przełożeniu planowanej wizyty szefa polskiego BBN” – poinformował na Twitterze Ohad Nakash Kaynar z izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Informację potwierdziło też BBN. We wcześniejszym komunikacie resort izraelskiej dyplomacji podkreślił kategoryczny sprzeciw Izraela wobec decyzji polskiego Senatu. „Żadna ustawa nie zmieni faktów” – podkreślono.

Kaczyński: I tak by nas zaatakowali

W sobotnim wywiadzie Jarosław Kaczyński wyraził wątpliwość, czy inaczej sformułowany zapis uchroniłby Polskę od ataku. Wyjaśniał, że przewidywana w ustawie kara dotyczy wyłącznie oskarżenia Polaków, jako narodu o udział w Holokauście. Zapewnił, że nikt nie ma zamiaru „ścigać kogoś, kto powie, że gdzieś wymordowano rodzinę czy jednego Żyda”. „Mówię z bólem, przykrością, poczuciem wstydu, ale takie rzeczy się zdarzały i nigdy żeśmy im nie przeczyli” — dodał.

Według portalu Onet Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że wpływ na atak Izraela ma projekt ustawy reprywatyzacyjnej zgłoszony przez wiceszefa tego resortu Patryka Jakiego. Zakłada on zwrot jedynie części wartości nieruchomości tylko obywatelom polskim i to wyłącznie najbliższej rodzinie właściciela. Sama ambasador Azari miała przyznać, że przepisy te stanowią problem we wzajemnych relacjach.

Konflikt z Ukrainą

Nowe zapisy ustawy o IPN wywołały także krytyczną reakcję strony ukraińskiej. Zgodnie z nowelizacją ustawy o IPN możliwe będzie bowiem wszczynanie postępowań karnych za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów, także zbrodniom tych ukraińskich formacji, które kolaborowały z III Rzeszą Niemiecką.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko uznał, że znowelizowana ustawa o IPN godzi w polsko-ukraińskie stosunki i strategiczne partnerstwo. W oświadczeniu wydanym po decyzji Senatu oświadczył, że nową ustawę przyjął „z głębokim zaniepokojeniem”.

„Polska przestała być partnerem strategicznym Ukrainy. Ona dziś wręcz grozi nam hamowaniem naszej integracji z Europą”- ocenił natomiast po przyjęciu nowelizacji były szef ukraińskiej dyplomacji (w latach 1998-2000 i 2005-07) Borys Tarasiuk. W jego ocenie jest to „jaskrawy przypadek podporządkowania historii politycznym potrzebom rządzącej ekipy”. Poinformował, że podczas najbliższych obrad (już w tym tygodniu) Rada Najwyższa „z pewnością” zajmie się „tym, co przyjęto w Warszawie”. „Ja jako wiceprzewodniczący parlamentarnej komisji spraw zagranicznych będę się tego domagał” – zapowiedział.

Napięcie w stosunkach polsko-amerykańskich

Nowelizacja ustawy o IPN doprowadziła także do napięć na linii USA-Polska. Amerykański Departament Stanu już po raz drugi zabrał głos w tej sprawie. Jego rzeczniczka Heather Neuert powiedziała dwa dni temu podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie, że Stany Zjednoczone cały czas śledzą losy ustawy. „Będziemy kontynuować trwające rozmowy dyplomatyczne z naszymi partnerami w Polsce. Będziemy wyrażać nasze zaniepokojenie bardzo, bardzo jasno” – zapowiedziała. „Obawiamy się o nasze wzajemne relacje oraz o relacje Polski z Izraelem i innymi krajami” – dodała.

W środowym oświadczeniu Departament Stanu USA stwierdził, że zmiany w prawie o IPN stanowi zagrożenie dla wolności słowa i otwartej debaty nt. holokaustu. Rzeczniczka powtórzyła tezy zawarte w komunikacie Departamentu Stanu wydanym w środę, że Stany Zjednoczone zdają sobie sprawę, iż „historia Holokaustu jest bolesna i złożona” a konfrontacja z pewnymi aspektami historii jest trudna, jednak nie wolno ograniczyć debaty i wypowiadania się na temat Holokaustu.

UE też krytyczna wobec nowelizacji ustawy o IPN

Obozy śmierci były nazistowskie, ale badanie historii i jej interpretację powinniśmy zostawić historykom – powiedział w czwartek (1 lutego) w Brukseli wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans. Tego samego dnia w Warszawie premier Morawiecki przekonywał  tymczasem o słuszności nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Wcześniej powołał zespół ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem z wiceszefem MSZ Bartoszem Cichockim na czele.

Timmermans: Za obozy śmierci odpowiedzialni są wyłącznie naziści

„Odpowiedzialność za obozy śmierci spoczywa na nazistach i na nikim więcej” – oświadczył w czwartek (1 lutego) wiceszef KE. w odpowiedzi na prośbę polskich dziennikarzy w Brukseli o komentarz w tej sprawie. Zastrzegł jednak, że mówi to jako Holender i nie chce komentować polskiej ustawy. „Kiedy patrzymy wstecz na naszą historię, także musimy zmierzyć się z bolesnym faktem, że nie każdy Holender był niewinny w czasie II wojny światowej. W każdym kraju, który cierpiał pod nazistowską okupacją, oni znajdowali ludzi, którzy pomagali im dokonywać tych strasznych czynów” – uważa Timmermans. „Wierzę, że ci, którzy nie znają swojej przeszłości, są skazani na powtarzanie tych samych błędów. Ci, którzy ją znają, mają szansę ich uniknąć” – oświadczył.