Polski rząd po rekonstrukcji: nowe nazwiska i resorty

Rząd premiera Morawieckiego po rekonstrukcji, źródło KPRM

Premier Mateusz Morawiecki zrezygnował wczoraj (9 stycznia) z pięciu ministrów – w tym z szefa MON Antoniego Macierewicza, MSZ Witolda Waszczykowskiego i  ministra środowiska Jana Szyszko – a powołał ośmiu. Utworzył też nowe ministerstwa. Media zwróciły uwagę na nieobecność prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na uroczystości zaprzysiężenia nowych ministrów.

 

„Nowi ministrowie i  cała Rada Ministrów jest właśnie po to, żeby znajdywać te najlepsze drogi do naszego rozwoju. Żebyśmy budowali Polskę podmiotową, w ramach silnej Europy – Europy ojczyzn” – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas wtorkowej uroczystości w Pałacu Prezydenckim.

Nowy skład polskiego rządu dziś w południe

Nowy skład polskiego rządu dziś w samo południe – prezydent Andrzej Duda wręczy nominacje i odbierze ślubowanie od nowych ministrów. Tym samym zakończy się rekonstrukcja gabinetu zapowiadana od miesięcy jeszcze przez poprzednią premier Beatę Szydło. Na rekonstrukcję swojego rządu czeka też w tym tygodniu Wielka Brytania.

Polski rząd po rekonstrukcji – nowe ministerstwa

Szef rządu nie tylko powołał nowych ministrów, ale utworzył też nowe ministerstwa. Sam zrezygnował z kierowania super-resortem, który został rozdzielony na dwa odrębne: finansów oraz inwestycji i rozwoju.

Na czele ministerstwa finansów stanęła była wiceminister tego resortu Teresa Czerwińska, a nowym szefem innego nowego ministerstwa inwestycji i rozwoju został dotychczasowy wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński. Szefową kolejnego nowego resortu: przedsiębiorczości i technologii została natomiast dotychczasowa podsekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury Jadwiga Emilewicz.

Polski rząd po rekonstrukcji – dalsze zmiany w składzie

Największą chyba niespodzianką okazało się odejście Antoniego Macierewicza ze stanowiska ministra obrony. Miał się tego przyczynić zwierzchnik sił zbrojnych  prezydent Andrzej Duda, który nie mógł się z szefem MON porozumieć. Macierewicza zastąpił Mariusz Błaszczak, dotychczas kierujący MSWiA. Błaszczaka z kolei zastąpił nowy w administracji rządowej Joachim Brudziński – dotychczasowy wicemarszałek Sejmu i jeden z najważniejszych polityków PiS.

Stanowisko ministra zdrowia opuścił też Konstanty Radziwiłł, a jego miejsce zajął Łukasz Szumowski – kardiolog i profesor nauk medycznych, był dotychczas wiceministrem nauki i szkolnictwa wyższego. Zamiast zdymisjonowanego Jana Szyszki ministrem środowiska został Henryk Kowalczyk – dotychczas minister-członek Rady Ministrów, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów.

Stanowisko szefa polskiej dyplomacji objął – po odwołanym wczoraj Witoldzie Waszczykowskim – Jacek Czaputowicz. Politolog, profesor nauk społecznych zyskał rozgłos, kiedy po wyborze Donalda Tuska na drugą kadencję na stanowisku szefa Rady Europejskiej dowodził, że tego wyboru dokonano z „wadą prawną”.

Polski rząd po rekonstrukcji – resorty bez zmian

Stanowiska zachowali wszyscy wicepremierzy: była szefowa rządu Beata Szydło, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Swoje stanowiska zachowali również ministrowie: sportu i turystyki Witold Bańka; gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk; rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztof Jurgiel; rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska; energii Krzysztof Tchórzewski; edukacji narodowej Anna Zalewska i sprawiedliwości – Zbigniew Ziobro.

Swoje stanowisko zachował także Andrzej Adamczyk – tyle, że jego resort zmienił nazwę: z ministerstwa infrastruktury i budownictwa na ministerstwo infrastruktury. Nie wiadomo na razie w którym resorcie znajdzie się budownictwo (prawdopodobnie przejmie je nowo powstały resort inwestycji i rozwoju).

Nieobsadzone pozostaje wciąż jedno  ministerstwo – cyfryzacji. Pierwotnie przewidywano, że po odejściu Anny Streżyńskiej resort zostanie zlikwidowany (włączony do nowego ministerstwa przedsiębiorczości i technologii), jednak premier Morawiecki zapowiedział, że nowy szef ministerstwa cyfryzacji zostanie powołany później. Na razie bezpośredni nadzór nad Ministerstwem Cyfryzacji objął on sam.

Szansa na lepsze relacje z Brukselą?

Ocenia się, że wprowadzone właśnie zmiany w składzie rządu stanowią ukłon w stronę UE i pozwolą złagodzić spór  polskich władz z UE, zwłaszcza z Komisja Europejską. Ma temu służyć odwołanie  mało dyplomatycznego szefa dyplomacji i szefa resortu środowiska, który wycinka w Puszczy Białowieskiej doprowadził Polskę przed Trybunał Sprawiedliwości UE.

Puszcza Białowieska: Polska i KE podtrzymały w TSUE swoje stanowiska

Polska w 100 procentach respektuje prawo Unii Europejskiej – powtarzał wczoraj (12 grudnia) jak mantrę minister środowiska Jan Szyszko. Po posiedzeniu Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu ws. Puszczy Białowieskiej dodał, że czeka na wyrok Trybunału. Jednak spór o Puszcze Białowieską trwa: rzeczniczka KE podtrzymała bowiem zarzut naruszania unijnych dyrektyw. Premier Mateusz Morawiecki zapewnił już wczoraj, że Polska postąpi zgodnie z tym wyrokiem.

Bez zmian pozostał jednak resort sprawiedliwości, a to do praworządności w naszym kraju UE ma największe zastrzeżenia (chodzi zwłaszcza  o reformę systemu wymiaru sprawiedliwości).

Reakcje na zastosowanie przez KE wobec Polski art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej

Komisja Europejska zareagowała w ten sposób przeforsowane przez rząd PiS zmiany w polskim systemie sądownictwa, które zostały ocenione przez Komisję Wenecką jako niezgodne z konstytucją. Taka sytuacja nie miała jeszcze w historii UE miejsca.
 
„Zrobiliśmy to z ciężkim bólem serca. Polska …

Ponadto przekaz premiera Morawieckiego z wczorajszego spotkania z szefem KE Jean-Claudem Junckerem nie wskazuje, by ten spór udało się szybko załagodzić. Z wypowiedzi szefa polskiego rządu, z wieczornej konferencji prasowej w Brukseli, wynika bowiem, że przekonywał jedynie przedstawicieli UE do polskich racji nie proponując żadnych kompromisowych rozwiązań.

Nieobecność Kaczyńskiego

Zarówno internauci, jak i dziennikarze zwrócili uwagę na nieobecność lidera partii rządzącej Jarosława Kaczyńskiego na wczorajszej uroczystości w Pałacu Prezydenckim. Media sprawdziły nawet, że był obecny zarówno na zaprzysiężeniu rządu Beaty Szydło, jak i pierwszego gabinetu premiera Morawieckiego.

Ta nieobecność tłumaczona jest co najmniej dwojako. Według pierwszej koncepcji prezes PiS daje w ten sposób wyraz swego zaufania do premiera i stanowi dowód na to, że jest to autorski rząd Morawieckiego. Druga koncepcja zakłada, że nie chciał firmować kompromisu uderzającego w Antoniego Macierewicza.

“Nie chciał być twarzą tego kompromisu, bo naruszał on interesy jednego z jego najbliższych współpracowników, pana Macierewicza” – powiedział prof. Kazimierz Kik w rozmowie z Polską The Times. Politolog podkreślił przy tym, że do żadnego kompromisu nie mogło dojść bez udziału szefa rządzącej partii.