Ułaskawiony kataloński niepodległościowiec: Sprawa Katalonii wymaga wielostronnego rozwiązania

Katalonia, Hiszpania, Unia Europejska, Oriol Junqueras, niepodległość, regiony, regionalizm, separatyzm, Bruksela, Parlament Europejski

Oriol Junqueras jest liderem Republikańskiej Lewicy Katalonii (ERC). Od jesieni 2017 r. do czerwca br. przebywał w hiszpańskim więzieniu. W październiku 2019 r. hiszpański Sąd  Najwyższy uznał go winnym buntu przeciwko legalnej władzy oraz sprzeniewierzenia finansów publicznych (wykorzystania na rzecz organizacji nielegalnego z punktu widzenia władz w Madrycie referendum niepodległościowego w Katalonii). / Foto via flickr (CC BY-NC-ND 2.0) [Marc Puig i Perez]

Każdy konflikt polityczny zawsze będzie wymagał rozwiązania wielostronnego, ponieważ dotyczy wielu poziomów. Tak samo jest w przypadku Katalonii. Chcemy republiki Katalonii pozostającej w jak najlepszych relacjach z Hiszpanią, uznawanej przez instytucje europejskie i społeczność międzynarodową, podkreśla Oriol Junqueras, jeden z dziewięciorga ułaskawionych*** w czerwcu br. przez rząd Hiszpanii katalońskich niepodległościowców.

 

 

Jorge Valero; EURACTIV.com; Był Pan smutny po tym, jak piłkarska reprezentacja Hiszpanii przegrała we wtorek półfinałowy mecz EURO 2020 z Włochami po rzutach karnych? 

Oriol Junqueras: Nie widziałem meczu, ponieważ podróżowałem w tym czasie ze Strasburga do Brukseli. Przez ostatnie kilka dni byłem bardzo zajęty. Mam dużą sympatię do Włoch. Zawsze uczyłem się we włoskim systemie edukacyjnym.

Prowadziłem kwerendy w Apostolskim Archiwum Watykańskim (Junqueras uzyskał tytuł doktora historii na Uniwersytecie Autonomicznym w Barcelonie – red.). Dlatego sympatyzowałem z Włochami, ale podczas rozgrywek sympatyzuję ze wszystkimi drużynami narodowymi.

Właśnie został Pan zwolniony z więzienia (Hiszpański rząd ułaskawił pod koniec czerwca dziewięciorgo katalońskich separatystów skazanych przez Sąd Najwyższy za organizację nielegalnego referendum niepodległościowego w tym regionie 1 października 2017 r. – red). Czy pobyt w odosobnieniu zmienił Pana spojrzenie na życie oraz przekonania polityczne? 

Wydaje mi się, że nie doszło do zbyt wielu zmian. Mam identyczne przekonania polityczne, jak w chwili gdy pierwszego dnia znalazłem się więzieniu. Są one silnie zakorzenione w demokratycznych zasadach.

W więzieniu nauczyłem się, że również w takim miejscu można spotkać się z wieloma ludzkimi odruchami. Wydaje mi się, że byłoby bardziej pożyteczne dla społeczeństwa, gdyby większość więźniów odbywała karę w specjalnych ośrodkach lub byliby bardziej zaangażowani w programy resocjalizacji, np. poprzez pracę.

Pana wizytę w Brukseli oraz Strasburgu można postrzegać jako próbę umiędzynarodowienia niepodległości Katalonii? 

Należy je interpretować jako znak mojego zaangażowania na szczeblu europejskim i międzynarodowym. Moje ugrupowania – Republikańska Lewica Katalonii (ERC) – w Parlamencie Europejskim należy do frakcji Zieloni/Wolny Sojusz Europejski. Jesteśmy nie tylko zwolennikami niepodległości w relacjach z Królestwem Hiszpanii, ale także federalistami w relacjach z UE. Te stanowiska są jak najbardziej kompatybilne ze sobą.

Opowiada się Pan za przeprowadzeniem referendum niepodległościowego w Katalonii, jednak premier Pedro Sanchez zapowiedział niedawno, że nigdy się na to nie zgodzi. W przypadku braku plebiscytu będzie się Pan opowiadał za jednostronnym ogłoszeniem niepodległości przez Katalonię? 

Zwolennicy niepodległości Katalonii zawsze podążali drogą dialogu i negocjacji. Jeśli to nie przyniosło owoców, to nie z naszej winy. Jesteśmy przekonani, że najlepszym sposobem rozwiązania sporu, o którym muszą pamiętać wszystkie zainteresowane strony, powinno być podkreślanie znaczenia negocjacji.

Każdy konflikt polityczny zawsze będzie wymagał rozwiązania wielostronnego, ponieważ dotyczy wielu poziomów. Tak samo jest w przypadku Katalonii. Chcemy republiki Katalonii pozostającej w jak najlepszych relacjach z Hiszpanią, uznawanej przez instytucje europejskie i społeczność międzynarodową.

Krótko mówiąc, nie będzie dążenia do jednostronnego ogłoszenia niepodległości?

Podkreślę raz jeszcze. Rozwiązanie każdego konfliktu politycznego powinno mieć zawsze charakter wielostronny.

W środę (7 lipca) spotka się Pan z byłym premierem lokalnego rządu (Generalitat) w Katalonii z Carlesem Puigdemontem po raz pierwszy od czasu jego ucieczki przed hiszpańskim wymiarem sprawiedliwości w październiku 2017 r. i przyjazdu do Belgii. Jakie są Wasze relacje?

Bardzo dobre – przynajmniej z mojej strony. I zawsze tak było. Bardzo czekałem na to spotkanie po tylu latach.

Czy jest jakaś rywalizacja między politykami w Barcelonie a Waterloo pod Brukselą (mieszka tam Puigdemont – red.)?

Nie ma między nami żadnego konfliktu. Chętnie udam się gdziekolwiek, by porozmawiać z każdym politykiem o prodemokratycznych przekonaniach.

W ostatnim czasie zajęliście jednak osobne stanowiska, np. w sprawie ułaskawienia przez hiszpański rząd niepodległościowców skazanych za współudział w organizacji referendum z 2017 r. Ma Pan jakieś oczekiwania wobec spotkania?

Mamy mnóstwo tematów do omówienia.

 

*** Oriol Junqueras jest liderem Republikańskiej Lewicy Katalonii (ERC). Od jesieni 2017 r. do czerwca br. przebywał w hiszpańskim więzieniu. W październiku 2019 r. hiszpański Sąd  Najwyższy uznał go winnym buntu przeciwko legalnej władzy oraz sprzeniewierzenia finansów publicznych (wykorzystania na rzecz organizacji nielegalnego z punktu widzenia władz w Madrycie referendum niepodległościowego w Katalonii). Początkowo groziło mu nawet 25 lat więzienia.

W czerwcu br. hiszpański rząd ogłosił decyzję o ułaskawieniu dziewięciorga katalońskich separatystów skazanych. Gest ten ma być w założeniu zaproszeniem do dialogu, oświadczył premier Pedro Sánchez.

Referendum z 1 października 2017 r. doprowadziło do proklamowania przez Carlesa Puigdemonta Republiki Katalonii i wywołało najpoważniejszy polityczny kryzys w najnowszej historii Hiszpanii.

Junqueras we wtorek i środę (6-7 lipca) gościł w Brukseli oraz Strasburgu).