Czy Unia Europejska ma plan pomocy dla sektora medialnego?

DISCLAIMER: Stwierdzenia i opinie zawarte w tym artykule odzwierciedlają poglądy autora i nie przedstawiają stanowiska redakcji EURACTIV.pl

Gazeta [Unsplash]

Gazeta [Unsplash]

Pandemia koronawirusa wpływa na funkcjonowanie całej infrastruktury państwa demokratycznego. Czy wobec tego media – podobnie jak banki w czasie kryzysu finansowego – mogą liczyć na pomoc? Instytucje i rządy powinny zareagować, jednocześnie podejmując prace nad bardziej trwałymi rozwiązaniami.

 

W liście otwartym do przewodniczącej Komisji Europejskiej zainteresowane strony wraz z aktualnymi i byłymi posłami do Parlamentu Europejskiego, zwracają się do Komisji o pomoc w utrzymaniu przy życiu mediów w tym trudnym okresie i o wsparcie dla ich misji publicznej.

 

Szanowna Pani Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen,

W czasie gdy ludzie siedzą zamknięci w domach i są zaniepokojeni, media odnotowują zauważalny wzrost czytelnictwa. Pozostają one jednym z filarów demokracji i cieszą się zaufaniem publicznym, ale ich sukces opiera się na kruchych podstawach: dziennikarze cały czas wykonują swoją pracę, ale ryzykują przy tym zdrowie i utratę pracy.

Sektor medialny już przed pandemią był bardzo osłabiony. Przyczyniło się do tego tempo zmian technologicznych i odpływ znacznej części reklamodawców na platformy amerykańskie. Teraz – gdy wkraczamy w okres recesji – nie możemy być pewni kolejnych przychodów z reklam. A ponieważ wszelkie spotkania zostały uniemożliwione, media tracą swoje główne źródło utrzymania: organizację wydarzeń.

Jest jeszcze gorzej: niektórzy wydawcy muszą zawiesić dystrybucję. A jeżeli znikną niezależne media, kto zajmie się zwalczaniem fake newsów? Naturalnie nadawcy publiczni odgrywają ważną rolę, ale potrzebny jest też głos sektora prywatnego, zwłaszcza w czasach, gdy ograniczane są kolejne swobody obywatelskie. Kryzys zdrowotny może stać się poważnym kryzysem zaufania, który uwidoczni wszystkie nasze lęki i stanie się rozsadnikiem radykalnego nacjonalizmu lub czegoś gorszego.

Aby tego uniknąć, politycy muszą zacząć myśleć o tym, kto wykłada pieniądze na istnienie mediów. Potrzebujemy więc strategii dla całego sektora, zarówno z inicjatywy sektora publicznego, jak i prywatnego. W ten sposób razem możemy pomóc mediom przetrwać i dostosować się do nowych warunków. Ale UE nie może tego zrobić sama – dlatego kluczową rolę do odegrania mają tu państwa członkowskie i filantropia.

Potrzebujemy strategii średniookresowej

Zrównoważenie ekosystemu medialnego zostało pominięte w unijnej strategii cyfrowej. Tymczasem średnioterminowe działania polityczne (takie jak platformy regulacyjne i strategia sektorowa mediów) są konieczne. Nie odnosimy się do nich w tym otwartym liście, ponieważ nie mogą one być podstawą zaspokojenia pilnych, aktualnych problemów, które powinny być rozwiązane już teraz.

Urzędnicy unijni mówią dumnie o projekcie pomocy dla państw członkowskich, która pozwoli przetrwać czas kryzysu zdrowotnego. Oczywiście media, tak jak i wszystkie inne sektory, mają być nim objęte. Jednak w przypadku sektora mediów odroczenia podatkowe i pożyczki to za mało – jest to tylko odkładanie problemów na później.

Pani przewodnicząca! Bezpośrednia pomoc jest w porządku, zachęcanie innych do działania jest słuszne, ale najlepiej samemu dać dobry przykład…

Co możemy zrobić teraz?

Oto kilka przykładów programu naprawczego sektora:

  • Zwiększenie czytelnictwa: Oprócz małych projektów edukacyjnych, finansowanie bezpłatnych bonów dla uczniów i studentów na zakup subskrypcji.
  • Zwrot kosztów ubezpieczenia społecznego dla dziennikarzy działających w dobrej wierze (a nie tylko odroczenie płatności): To leży w gestii państw członkowskich i partnerów społecznych, ale UE może do tego zachęcać. Proponujemy również złagodzenie przepisów, zwłaszcza w odniesieniu do freelancerów.
  • Wsparcie funduszy medialnych dla źródeł wysokiej jakości i zwalczania dezinformacji
  • Więcej pieniędzy na reklamę
  • Większe zaufanie do sektora medialnego: Media są dobrymi organizatorami i niezależnymi moderatorami: powinny stanowić integralną część „zestawu narzędzi” zamówień publicznych.
  • Innowacyjność. Celem nie jest subsydiowanie sektora, ale powrót do jego modernizacji, na rzecz zrównoważonego rozwoju.
  • Wzmocnienie kapitału mediów: należy zwiększyć kapitał własny InvestEU oraz kapitał pochodzący od prywatnych „odpowiedzialnych społecznie inwestorów”.

Pani przewodnicząca! W lipcu ubiegłego roku zadeklarowała pani, że ochrona demokracji – w tym wolność mediów – będzie jednym z sześciu priorytetów pani Komisji. Ile teraz jest warte zabezpieczenie jednego z filarów demokracji? Z pewnością mniej niż 1,5 bln euro na ratowanie infrastruktury finansowej po 2008 roku.

Musi więc pani zadać swoim komisarzom podstawowe pytanie: gdzie jest plan pomocy dla mediów?

 

List podpisali:

Europosłowie

  • Alex Agius Saliba (Socialist & Democrats, S&D)
  • Carmen Avram (Socialist & Democrats, S&D)
  • Katalin Cseh (Renew Europe)
  • Anna-Júlia Donáth (Renew Europe)
  • Ivo Hristov (Socialist & Democrats, S&D)
  • Danuta Hübner (European People’s Party, EPP)
  • Radan Kanev (European People’s Party, EPP)
  • Morten Løkkegaard (Renew Europe)
  • Dace Melbarde (European Conservative and Reformists, ECR)
  • Karen Melchior (Renew Europe)
  • Martina Michels (GUE/NGL)
Byli europosłowie
  • Rebecca Harms (Greens/EFA)
  • Jens Rohde (ALDE)
  • Helga Trüpel (Greens/EFA)
Ludzie mediów
  • Gabriele Capolino
  • Miguel Castro
  • Luciano Morganti
  • Pier Luigi Parcu
  • Pedro Ortun
  • Christian Rainer
  • Francesca Ratti
  • Slobodan Sibinčič
  • Marc Sundermann
  • Adam Thomas, Director
  • Christophe Leclercq, założyciel EURACTIV