Zwrot w polityce USA. Joe Biden poleci na Bliski Wschód, w tym do Arabii Saudyjskiej

USA, Wielka Brytania, Australia, Chiny, indo-pacyfik,Biden, Johnson, Pekin, Tajwan

Prezydent USA Joe Biden, (Official White House Photo by Adam Schultz) [The White House]

Amerykański prezydent Joe Biden poleci w lipcu z wizytą do Izraela i Arabii Saudyjskiej. Prezydent USA ma rozmawiać m.in. o sprawach energii, wydobyciu ropy, żywności i zagrożeniu ze strony Iranu.

 

 

Do pierwszej wizyty Joe Bidena na Bliskim Wschodzie dojdzie w dniach 13-16 lipca. Pierwszym przystankiem będzie Izrael, gdzie według zapowiedzi ma omówić sprawy związane z „bezpieczeństwem, dobrobytem i zwiększającą się integracją Izraela z szerszym regionem”.

Prezydent USA odwiedzi też Zachodni Brzeg Jordanu, gdzie ma ponownie podkreślić swoje poparcie dla rozwiązania konfliktu bliskowschodniego w oparciu o dwa państwa.

Następnie Biden uda się do Dżuddy na spotkanie Rady Współpracy Zatoki Perskiej oraz przywódców Egiptu, Iraku i Jordanii (GCC+3).

Jak zaznaczyła w oświadczeniu rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre, wizyta jest wynikiem zaproszenia saudyjskiego króla Salmana.

W Dżuddzie Biden ma omówić m.in. sprawy wojny w Jemenie i wsparcia dla przedłużonego niedawno rozejmu, a także regionalnej współpracy w sprawie bezpieczeństwa, infrastruktury i klimatu oraz „zagrożeń z Iranu, promocji praw człowieka i zapewnienia globalnego bezpieczeństwa energii i żywności”.

Kraje OPEC zwiększą wydobycie ropy. Biden planuje odwilż z Arabią Saudyjską

Prezydent USA Joe Biden skłania się do wizyty w Arabii Saudyjskiej. Waszyngton nie chce też, by Rijad zwrócił się w stronę Rosji.

Zmiana w relacjach USA-Arabia Saudyjska

Wizyta w Arabii Saudyjskiej stanowi zwrot w dotychczasowej polityce Bidena wobec saudyjskiej monarchii.

Przypomnijmy, że w czasie prezydenckiej kampanii wyborczej w 2019 r. Biden obarczał księcia Salmana odpowiedzialnością za zamordowanie przez saudyjski wywiad opozycyjnego dziennikarza Jamala Khasoggiego.

Pod koniec maja do Rijadu na rozmowy o wizycie Bidena polecieli zaufani doradcy prezydenta USA, a szef departamentu stanu Antony Blinken rozmawiał z saudyjskim ministrem spraw zagranicznych.

Zapowiadana wizyta i „reset” w stosunkach USA z Rijadem są krytykowane przez obrońców praw człowieka, a także m.in. rodziny ofiar zamachu z 11 września 2001 r.

Choć przedstawiciele amerykańskiej administracji nieoficjalnie uzasadniali wizytę głównie koniecznością zahamowania wzrostu cen ropy naftowej i zwiększenia wydobycia surowca, oficjalnie Jean-Pierre powiedziała, że sprawy energii będą tylko jednym z wielu tematów. Sam Biden wskazywał głównie na sprawy pokoju i bezpieczeństwa w regionie.

Sprzedaż surowców do Europy. Rosja nadal zarabia ogromne sumy

Polska, chociaż wciąż należała do największych importerów rosyjskich kopalin (4,4 mld euro od początku wojny), to jednak szybko ograniczała zakupy.

Nadzieje Izraela

Izraelski premier Naftali Bennett – spotka się z Bennettem 13 i 14 lipca – wyraził we wtorek przekonanie, że podczas pobytu w przyszłym miesiącu w Izraelu i Arabii Saudyjskiej prezydent USA Joe Biden zintegruje państwo żydowskie z Bliskim Wschodem. Dzięki tej wizycie sojusz Izraela ze Stanami Zjednoczonymi „osiągnie nowy wymiar”, dodał Bennett.

Jak pisał w maju „The Times of Israel”, hipotetyczne porozumienie USA z Arabią Saudyjską mogłoby stanowić wstęp do normalizacji stosunków Arabii Saudyjskiej z Izraelem na wzór umów Izraela ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem, które wynegocjowano z udziałem Jareda Kushnera, zięcia i doradcy poprzedniego prezydenta USA Donalda Trumpa.