Prezydent Zełenski chce zapewnić bezpieczeństwo białoruskim opozycjonistom na Ukrainie

Ukraina, Wołodymyr Zełenski

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski [Twitter] [Володимир Зеленський @ZelenskyyUa]

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyznał, że każdy Białorusin może stać się celem przestępstwa, w związku z czym przekazał Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy i MSW specjalne wytyczne w sprawie zapewnienia im ochrony.

 

Najwięcej zagrożonych Białorusinów ucieka bowiem właśnie na Ukrainę oraz do Polski.  Warszawa, podobnie jak Kijów – podkreśla wiceszef polskiej dyplomacji Marcin Przydacz – “dokłada wszelkich starań”, by zapewnić białoruskim aktywistom bezpieczeństwo na terytorium Rzeczpospolitej.

Białoruska biegaczka dostała polską wizę humanitarną

Kryścina Cimanouska, którą po jej krytyce białoruskich działaczy sportowych próbowano siłą wywieźć z Japonii, dostała w polskiej ambasadzie w Tokio wizę humanitarną i będzie mogła wyjechać do Polski. Jej mąż z Białorusi uciekł zaś na Ukrainę.

 

24-letnia Kryścina Cimanouska miała dziś …

Zełenski: Każdy zagrożony ma otrzymać ochronę

Wołodymyr Zełenski polecił wczoraj (4 sierpnia) Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i resortowi spraw wewnętrznych, by zagwarantowały ochronę przebywającym na Ukrainie obywatelom Białorusi, którym może grozić niebezpieczeństwo w związku z ich działalnością – przekazało biuro ukraińskiego prezydenta.

“Każdy Białorusin, który może stać się celem przestępstwa w związku ze swoim publicznym politycznym stanowiskiem, ma otrzymać specjalną i wiarygodną ochronę. SBU i MSW powinny opracować precyzyjny algorytm oceny możliwego ryzyka oraz system odpowiedzi na te ryzyka, by usunąć wszelkie zagrożenia dla ludzi” – podkreślił Zełenski.

W komunikacie poinformowano także, że utworzono listę obywateli Białorusi, w sprawie których już wszczęto działania służące ocenie ryzyka i koniecznej ochrony.

Ukraina: Śmierć białoruskiego aktywisty Witala Szyszowa

Policja nie wyklucza, że przyczyną śmierci było morderstwo.

Ostrzeżeniem tragiczna śmierć Szyszowa

Decyzja ta zapadła po otrzymaniu przez organy ścigania informacji na temat możliwych zagrożeń dla białoruskich aktywistów i – jak przyznano w komunikacie –  w związku z tragiczną śmiercią białoruskiego aktywisty Witala Szyszowa.

W komunikacie podkreślono też, że prezydent oczekuje wszechstronnego zbadania wszystkich okoliczności tego zdarzenia oraz szybkiego i pełnego sprawdzenia informacji. Ciało Szyszowa – 26-letniego szefa Białoruskiego Domu na Ukrainie – znaleziono dzień wcześniej w jednym z kijowskich parków. Ukraińska policja poinformowała, że śledczy rozważają dwie główne potencjalne przyczyny śmierci białoruskiego opozycjonisty: samobójstwo i zabójstwo upozorowane na samobójstwo. Jednak bliscy Szyszowa nie wierzą, że odebrał sobie życie.

Cytowany w mediach szef ukraińskiej policji Ihor Kłymenko powiedział, że nie ma informacji o tym, by aktywista był śledzony przed śmiercią, nie zwracał się też w tej sprawie do policji. Tymczasem osoby związane z Białoruskim Domem na Ukrainie utrzymują, że ich szef był śledzony, o czym poinformowano policję. „Również niejednokrotnie ostrzegały nas zarówno miejscowe źródła, jak i swoi ludzie na Białorusi o różnorakich prowokacjach, łącznie z porwaniami i likwidacją”, podkreślają.

W Polsce też niebezpiecznie?

“Dokładamy wszelkich starań, żeby ci, którzy są na terenie Polski, czuli się bezpiecznie”, zapewnia wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Jednak odpowiednik Szyszowa w Warszawie też czuje się zagrożony. “Przez ostatnie miesiące ja i moi koledzy byliśmy śledzeni tutaj w Polsce, we Wrocławiu, Białymstoku i Warszawie”, przyznał Aleś Zarembiuk.

Jednak, mimo że polski rząd zaoferował białoruskim aktywistom ochronę policji, to prezes organizacji Białoruski Dom w Polsce dotychczas się na nią nie zdecydował.  Przyjęło ją natomiast Centrum Białoruskiej Solidarności. “Służby specjalne Aleksandra Łukaszenki działają, jak im się podoba na terenie obcych państw”, oceniła członkini zarządu Centrum Alina Kouszyk.

Prześladowani u siebie Białorusini uciekają najczęściej na Ukrainę i do Polski. Z powodów politycznych w białoruskich więzieniach przetrzymywanych jest już ponad 600 osób. A żona jednego z nich – dziennikarza i aktywisty mniejszości polskiej na Białorusi Andrzeja Poczobuta – Oksana podkreśliła niedawno, że większość jego znajomych z Białorusi też siedzi już w więzieniu lub wyjechała z kraju.

Według danych MSZ, które otrzymała PAP, od początku roku do końca lipca Polska przyznała obywatelom Białorusi ponad 90 tys. wiz, z czego prawie dziewięć tysięcy, to wizy humanitarne. Natomiast od początku kryzysu na Białorusi, czyli od czerwca zeszłego roku, tego rodzaju wiz Polska wydała ponad 12 tys. Osoby posiadające taką wizę mogą od grudnia zeszłego roku podjąć legalnie pracę w Polsce bez dodatkowych zezwoleń. Takie wizy przyznane zostały w tym tygodniu m.in. białoruskiej lekkoatletce Kryścinie Cimanouskiej, której udało się uniknąć przymusowego powrotu do kraju z olimpiady w Tokio, a także jej mężowi Arsenijowi Żdaniewiczowi.