Zełenski: Rosja może zaatakować Mołdawię. „Ukraina to dopiero początek”

Ukraina, Wołodymyr Zełenski

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski / Zdjęcie: president.gov.ua, CC BY 4.0 [Офіс Президента України]

Wołodymyr Zełenski stwierdził, że kolejnym celem rosyjskiej armii może stać się Mołdawia. Odniósł się w ten sposób do wypowiedzi przypisywanej jednemu z rosyjskich generałów i dotyczącej dalszych planów Rosji.

 

 

W piątek rosyjskie agencje prasowe przytoczyły wypowiedź gen. Rustama Minnekajewa, który ogłosił, że celem drugiego etapu rosyjskiej inwazji na Ukrainę będzie stworzenie korytarza lądowego do granicy z Naddniestrzem, co w praktyce oznacza zdobycie południowej Ukrainy.

USA: Antony Blinken w Ukrainie. "Rosja już przegrała tę wojnę"

Antony Blinken i Lloyd Austin ogłosili między innymi stopniowy powrót amerykańskich dyplomatów do Kijowa, a także zwiększenie pomocy wojskowej dla Ukrainy.

Zełenski: „To samo, co w Mariupolu” może zdarzyć się w Mołdawii

Do tego oświadczenia nawiązał w orędziu do Ukraińców prezydent Wołodymyr Zełenski.

„Media przekazały wypowiedź przypisywana rosyjskim wojskowym, jakoby ich obecnym celem było przejęcie kontroli nad południową częścią Ukrainy i korytarz do mołdawskiej granicy – w tym sensie, że tam, w Mołdawii, rzekomo naruszane są prawa rosyjskojęzycznej ludności”, powiedział.

Dodał, że w założeniu Kremla „Ukraina miała być dopiero początkiem”, po którym Rosja „zaatakuje także inne państwa”.

„Czy w Naddniestrzu i Mołdawii może się zdarzyć to samo, co w Mariupolu? Tak, może się zdarzyć. Trudna sytuacja, nagromadzenie sprzętu, tysiące czołgów”, ocenił z kolei na konferencji prasowej w Kijowie.

Mołdawia wzywa do MSZ ambasadora Rosji po słowach o Naddniestrzu

Jeden z wysokich rangą rosyjskich generałów oficjalnie poinformował, że celem Rosji jest zdobycie „drogi do Naddniestrza”. Władze w Kiszyniowie złożyły oficjalny protest.

USA: Rosjanie są jeszcze daleko Mołdawii

Amerykańska administracja stara się jednak tonować nastroje. „Tak naprawdę to jeszcze nie wiadomo, w jakim kierunku (rosyjscy żołnierze – red.) ruszą dalej”, stwierdził zastępca doradcy Białego Domu ds. bezpieczeństwa Jon Finer w programie telewizji NBC „Meet the Press”.

„Z pewnością jednak są jeszcze daleko od takich miast jak Odessa, a tym bardziej od Mołdawii”, uspokoił.

Rosyjska armia „ma jeszcze sporo walki przed sobą”, aby dotrzeć do Mołdawii, ocenił, dodając, że zdaniem Waszyngtonu „Ukraińcy będą ją bardzo skutecznie odpierać”.

Dopytywany o to, czy strategia administracji Joego Bidena odnośnie Rosji w jakikolwiek sposób się zmieni w przypadku, gdyby rosyjskie siły zaczęły zbliżać się do mołdawskiej granicy, odpowiedział, że USA „udowodniły już swoją elastyczność” i „zdolność do zmiany podejścia wraz ze zmianą celów Rosji”.

„Będziemy tak postępować dalej, w zależności od rozwoju sytuacji”, zapewnił.