Zarzuty za nielegalne posiadanie broni. Popierał QAnon i próbował zabić premiera Kanady?

Zwolennik ruchu QAnon na wiecu poparcia dla Trumpa w Minneapolis w październiku 2019 r., źródło: Flickr, fot. Tony Webster (CC BY 2.0)

Zwolennik ruchu QAnon na wiecu poparcia dla Trumpa w Minneapolis w październiku 2019 r., źródło: Flickr, fot. Tony Webster (CC BY 2.0)

Obywatel Kanady, który samochodem staranował bramę wjazdową na teren rezydencji tamtejszego premiera, miał w samochodzie broń automatyczną. Wcześniej publikował w internecie teorie spiskowe związane z grupą QAnon.

 

Do zdarzenia doszło 2 lipca, ale dopiero teraz więcej informacji wypłynęło do mediów. 46-letni obywatel Kanady Corey Hurren granatowym samochodem typu pick-up staranował bramę wjazdową Rideau Hall w Ottawie, czyli 88-akrowego kompleksu, w którym znajduje się siedziba premiera oraz oficjalnego przedstawicielstwa (gubernatora generalnego) królowej Elżbiety II, która jest formalnie głową państwa kanadyjskiego.

Po uderzeniu w bramę samochód Hurrena został na tyle poważniej uszkodzony, że zatrzymał się w otaczającym zabudowania parku. Kierowca opuścił pojazd i próbował uciekać z karabinem w ręku, ale został zatrzymany przez chroniących rządowe budynki policjantów. Podczas całego zajścia nikt nie ucierpiał.

Według informacji uzyskanych przez kanadyjskie media, miał mieć także przy sobie list, jaki planował wręczyć premierowi Kanady Justinowi Trudeau, którego akurat tego dnia w Rideau Hall nie było. Mieszka tam na stałe także jego rodzina.

Próba zamachu czy nie?

Zdaniem kanadyjskiej prasy, prowadzący śledztwo w tej sprawie wydział ds. bezpieczeństwa Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej zebrał już materiał dowodowy wystarczający do postawienia Hurrenowi 22 zarzutów.

Na razie potwierdzono jedynie zarzuty poruszania się po mieście z czterema sztukami załadowanej broni (trzy kolejne karabiny i pistolety znaleziono w jego pick-upie), posiadania broni palnej bez zezwolenia, a także posiadania dwóch sztuk broni maszynowej, której w Kanadzie osobom niebędącym wojskowymi lub funkcjonariuszami służb posiadać w ogóle nie wolno.

Ale dziennik National Post napisał, że w dokumentach sądowych figuruje także zarzut „kierowania gróźb śmierci pod adresem premiera Trudeau oraz namawiania innych do tego samego”. Na razie jednak nie ma potwierdzenia, aby Hurren otrzymał zarzut próby dokonania zamachu na szefa kanadyjskiego rządu.

Koronawirus: Fake news o sieci 5G powodem podpaleń masztów telekomunikacyjnych

Od początku miesiąca na Wyspach dochodzi do podpaleń masztów sieciowych powiązanych z coraz bardziej popularnym fake newsem łączącym epidemię koronawirusa z siecią 5G.

Teorie spiskowe o pandemii i Billu Gatesie

Hurren pochodzi z Manitoby, a więc prowincji graniczącej od wschodu z prowincją Ontario, gdzie leży Ottawa. W dniu, w którym staranował bramę Rideau Hall mężczyzna przyjechał do kanadyjskiej stolicy prosto ze swojego domu.

Dotąd nie był on znany kanadyjskiej policji, ani służbom specjalnym z jakiejkolwiek nielegalnej działalności, ale media szybko odkryły, że Hurren na Instagramie umieszczał w ostatnim czasie materiały dotyczące teorii spiskowych internetowej grupy QAnon, a także różnych skrajnie prawicowych grup ekstremistycznych.

Zaledwie godzinę przed nieudanym szturmem na Rideau Hall na instagramowym koncie produkującej m.in. wyroby wędliniarskie firmy Grindhouse Fine Foods (którą kieruje właśnie Hurren) pojawił się mem, który wiązał wybuch pandemii COVID-19 z działalnością charytatywną multimiliardera Billa Gatesa.

Chodziło o tzw. Event 201, który miał miejsce w październiku i został zorganizowany przez Fundację Melindy i Billa Gatesów oraz Centrum ds. Bezpieczeństwa Zdrowotnego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

To niepubliczna uczelnia wyższa z Baltimore, której wydział medyczny jest ceniony na całym świecie, a obecnie jest jednym z wiodących ośrodków badających rozwój pandemii COVID-19. Natomiast fundacja małżeństwa Gatesów m.in. współfinansuje programy szczepień oraz badania nad opracowanie szczepionki przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2.

Podczas Eventu 201 przeprowadzono pokazowe ćwiczenia służb epidemiologicznych na wypadek pojawienia się ogniska jakiegoś nowego patogenu. Projekt wsparło też Światowe Forum Ekonomiczne w Davos. Ale dla zwolenników teorii spiskowych tamto zdarzenie jest jednym z dowodów na to, że pandemia została sztucznie wykreowana dla osiągnięcia ogromnych zysków.

USA, Rosja i trolle

Zgodnie z przewidywaniami podczas szczytu APEC w Wietnamie nie doszło do dwustronnego spotkania prezydentów Rosji i USA. Krótko przedtem rosyjskie media ujawniły, jak funkcjonowała w latach 2015-2017 rosyjska firma, będąca w rzeczywistości tzw. fabryką trolli, w której bardzo ważny był …

Hurren zwolennikiem ruchu QAnon?

Na instagramowym koncie Grindhouse Fine Foods materiały szerzące teorie spiskowe pojawiały się od dłuższego czasu. Przede wszystkim były to poglądy promowane przez środowiska skrajnej tzw. alternatywnej prawicy (alt-right), a także internetowy ruch QAnon, który głosi, że obecny prezydent Donald Trump prowadzi przy pomocowy amerykańskiego wojska tajną wojnę przeciwko korupcyjno-towarzyskiemu układowi, który rzekomi oplótł nie tylko USA, ale de facto cały świat.

Od października 2017 r. osoba (lub grupa osób) zaczęła promować na internetowych forach i w mediach społecznościowych (np. na 8chan czy popularnym wśród graczy komputerowych Discordzie) teorie o rzekomej walce Trumpa z tzw. głębokim państwem.

Osoba przedstawiająca się jako Q (możliwe, że w rzeczywistości jest to więcej niż jedna osoba) przekonuje, że jest ważnym członkiem bliskiego otoczenia Trumpa i ujawnia informacje o postępach w prowadzeniu owej tajnej wojny prezydenta USA, aby powoli przygotowywać społeczeństwo na pełne ujawnienie tego procesu.

Ponieważ ukazanie rozmiaru „głębokiego państwa” byłoby zbyt wielkim szokiem dla Amerykanów, informacje te są udostępniane powoli i na początek w nieoficjalnych kanałach. Wokół tej teorii spiskowej rozrósł się już cały ruch QAnon, który między innymi wiąże z ową rzekomą tajną wojną wybuch pandemii COVID-19.

Pełne ujawnienie rozmiaru „tajnej wojny Trumpa” i przykładne ukaranie wszystkich skorumpowanych polityków, urzędników, biznesmenów czy dziennikarzy oraz ponowne zorganizowanie struktur państwowych ma nastąpić w bliskiej przyszłości i jest określane jako „The Storm” („Burza”).

Niemcy: Skrajnie prawicowe trolle próbowały wpłynąć na wynik ostatnich wyborów

Dwa opublikowane w tym tygodniu raporty pokazały nie tylko skalę zjawiska, ale także metody jakimi posługiwali się aktywiści skrajnie prawicowych organizacji, aby szerzyć w niemieckojęzycznym internecie mowę nienawiści oraz agitować przeciw partiom głównego nurtu, a za nacjonalistyczną Alternatywą dla Niemiec …

Ruch QAnon rośnie w siłę

Symbolem ruchu jest biały królik, co nawiązuje do XIX-wiecznej, ale popularnej do dziś powieści dla dzieci „Alicja w krainie czarów” Lewisa Carrolla. Tytułowa bohaterka podąża tam za spoglądającym nerwowo na kieszonkowy zegarek i marudzącym, że się gdzieś spóźni białym królikiem. Goniąc go wpada do króliczej nory i tak odkrywa Krainę Czarów.

Motyw „króliczej nory” przeniknął do popkultury jako symbol uwalniania się z jakiejś ułudy lub odkrywania prawdziwej natury rzeczy. Wykorzystany został m.in. w głośnym filmie – wówczas jeszcze braci, ale dziś już sióstr – Wachowskich „Matrix”. Pojawił się także w jednym z hymnów epoki „dzieci kwiatów”, czyli piosence „White Rabbit” zespołu Jefferson Airplane.

QAnon jest nie tylko ruchem głoszącym teorie spiskowe, ale również wokół niego narosło wiele kolejnych teorii spiskowych. Według jednej z nich ma za nią stać grupa internautów, miłośników rozgrywanych w prawdziwej rzeczywistości gier fabularnych (tzw. LARP-ów), która urządziła sobie zwykłą zabawę na zasadach podobnych do internetowego trollingu, a ta wymknęła im się spod kontroli.

Według innej, za wszystkim stoją służby specjalne (np. NSA, czyli Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego), która dzięki takiej psychologicznej operacji chce zinfiltrować i kontrolować środowiska skrajnej prawicy albo rekrutować nowych pracowników.

Kolejna zaś głosi, że za wszystkim stoi otoczenie Trumpa (a niektórzy twierdzą, że Q to nawet sam prezydent), które chce w ten sposób skupić uwagę skrajnej prawicy i miłośników teorii spiskowych, aby uzyskać ich poparcie w listopadowych wyborach prezydenckich.

O prawdziwości tej teorii przekonuje znany ze skrajnie lewicowych sympatii i ujawniający różne dokumenty państwowe serwis WikiLeaks, ale nie przedstawia na to żadnych dowodów. Z kolei sam Q w jednym z postów przekonywał, że WikiLeaks, po faktycznym wyeliminowaniu z działalności założyciela serwisu Juliana Assange’a zostało przejęte przez amerykańskie służby specjalne.

Kolejne teorie są jeszcze barwniejsze. Jedna z nich głosi, że Q to w istocie syn zamordowanego w 1963 r. prezydenta Johna F. Kennedy’ego – John F. Kennedy Junior, który upozorował w 1999 r. własną śmierć w katastrofie pilotowanego przez siebie małego samolotu, aby zza kulis walczyć z korupcją, a teraz znalazł w Trumpie sojusznika.

Kampanie wyborcze w 18 krajach "zaatakowane" w 2016 r. przez internetowych trolli

Taki wniosek płynie z dorocznego raportu „Freedom of the Net”. Organizacja Freedom House opisuje w nim stan wolności w globalnej sieci. Zdaniem autorów raportu chodzi przede wszystkim o szerzenie dezinformacji i wywoływanie napędzanych emocjami politycznych konfliktów wewnętrznych. Przypomina to …

FBI: QAnon to zagrożenie

Pewne jest natomiast, że w maju ubiegłego roku FBI uznało ruch QAnon (na równi z teorią Pizzagate oskarżającą otoczenie Hillary Clinton o handel nieletnimi do celów seksualnych) za teorie spiskowe najmocniej obecnie zagrażające bezpieczeństwu państwa, ponieważ mogą one motywować ekstremistów do popełniania przestępstw i aktów przemocy.

Oliwy do ognia politycznej debaty w USA dolewa jednak to, że osobom z otoczenia Trumpa zdarza się w internecie (np. na Twitterze) podać dalej jakiś post z konta związanego z ruchem QAnon albo opatrzyć do hasztagiem używanym przez zwolenników Q.

Zrobił tak np. syn prezydenta Eric Trump nawołując prezydenckich zwolenników do tłumnego pojawienia się na wiecu wyborczym w Tulsie w czerwcu. Na prezydenckich wiecach pojawiają się rzeczywiście ludzie w T-shirtach bądź czapeczka z literą Q lub białym królikiem.

W ostatnią niedzielę (6 lipca) burzę w amerykańskich mediach wywołał zaś były prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa Michael Flynn, który odszedł z administracji Trumpa ponieważ skłamał na temat swoich spotkań z rosyjskimi dyplomatami. Toczyło się także przeciw niemu śledztwo ws. nielegalnego lobbowania na rzecz prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.

Flynn w 53-sekundowym nagraniu umieszczonym na Twitterze składa razem z grupą przyjaciół przysięgę podobną do tej, jaką składają podczas obejmowania urzędu członkowie Kongresu. Dodał jednak do niej jedną linijkę zawierającą jedno z haseł ruchu QAnon. Opatrzył też ten post hasztagiem, jakiego używają członkowie tego ruchu.

Posty z kont promujących teorie ruchu QAnon (choć nie bezpośrednio promujące sam ruch) podawał też dalej na Twitterze sam Trump, ale po tym jak został skrytykowany za to przez media, skasował swoje własne posty.