Włochy: Koronawirus w Lombardii już w listopadzie 2019 r.

Pobieranie wymazów do testów na koronawirusa (Photo by Jakayla Toney on Unsplash)

Pobieranie wymazów do testów na koronawirusa (Photo by Jakayla Toney on Unsplash)

Włoscy naukowcy odkryli, że do pierwszych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w ich kraju doszło już w listopadzie ubiegłego roku. Ustalono, że zainfekowany był 4-latek mieszkający w okolicach Mediolanu. Dotąd sądzono, że pierwsze zakażenia miały miejsce w lutym 2020 r.

 

Oficjalnie pierwsze rodzime zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 stwierdzono we Włoszech 21 lutego u 38-letniego mężczyzny mieszkającego w Codogno nieopodal stolicy Lombardii – Mediolanu.

Wcześniej wykryto tylko trzy inne przypadki, ale były to tzw. zakażenia zawleczone. Najpierw 31 stycznia zainfekowana okazała się para Chińczyków, którzy przylecieli do Rzymu z Wuhan w Chinach, gdzie trwała już na dobre epidemia, a potem u obywatela Włoch ewakuowanego z Wuhan.

Tamte trzy przypadki jednak szybko odizolowano, co pozwoliło uniknąć wytworzenia się ognisk zakażeń. Dopiero infekcje, do jakich doszło w Codogno, stały się początkiem pierwszej fali zakażeń w północnych Włoszech, która okazała się bardzo tragiczna w skutkach.

38-latek z Lombardii nie był w Chinach, podejrzewa się, że zakaził się od osób, które kontaktowały z innymi osobami z Monachium, gdzie w styczniu doszło do pierwszego europejskiego ogniska infekcji.

Koronawirus w USA już w połowie grudnia 2019 r.

To wszystko oznacza, że nowy patogen był już na terenie USA ponad miesiąc wcześniej niż dotąd sądzono.

Koronawirus w Lombardii w listopadzie

Ale teraz okazuje się, że koronawirus był obecny w Lombardii nawet trzy miesiące wcześniej. Włoscy naukowcy przebadali bowiem próbki pobrane od 39 pacjentów zgłaszających objawy podobne do COVID-19 w okresie od września 2019 do lutego 2020.

W jednej z próbek (były to wymazy pobrane z nosa i gardła) stwierdzono ślady koronawirusa SARS-CoV-2. Chodzi o 4-latka z okolic Mediolanu, u którego 21 listopada wystąpiły kaszel i silny nieżyt nosa. 30 listopada rodzice zgłosili się z chłopcem do szpitala, ponieważ objawy nasilały się i pojawiły się problemy oddechowe.

Nikt jednak wówczas nie podejrzewał infekcji koronawirusem, ponieważ świat jeszcze o istnieniu nowego patogenu nie wiedział. Oficjalnie pierwsze infekcje w Chinach stwierdzono dopiero w grudniu, a za pacjentkę zero uznaje się kobietę pracującą na stoisku z owocami morza na jednym z tzw. mokrych targów w Wuhan, która z problemami oddechowymi zgłosiła się do szpitala 10 grudnia.

4-latek z okolic Mediolanu ostatecznie wyzdrowiał. Ponieważ jednak dzień po zgłoszeniu się do szpitala wystąpiła u niego silna wysypka, podejrzewano infekcję wirusem odry. Dlatego pobrano od chłopca wymazy. Zakażenie odrą jednak wykluczono. Próbka jednak się zachowała. Dopiero teraz poszukano w niej śladów nowego koronawirusa.

Koronawirus we Francji już w grudniu ubiegłego roku?

Koronawirus SARS-CoV-2 krążył we Francji o wiele wcześniej niż dotąd sądzono

Niejasne początki pandemii

Odkrycie włoskich naukowców (pisze o nim amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób – CDC) rzuca nowe światło na przebieg pandemii COVID-19 nie tylko we Włoszech czy w Europie, ale także na całym świecie. Jest to bowiem kolejny przypadek udowadniający, że koronawirusa krążył na świecie wcześniej niż dotąd sądzono.

Chińskie władze przekonują, że do pierwszych zachorowań w prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan, doszło na początku grudnia. O tym, że istnieje nowy wirus wiedziały pod koniec owego miesiąca, a świat ostrzegły w styczniu. Ale lekarze z Wuhan alarmowali o dziwnych zachorowaniach o wiele wcześniej. Ale komunistyczne władze ich uciszały, oskarżając o sianie niepotrzebnej paniki.

Wiele wskazuje jednak na to, że koronawirus rozprzestrzeniał się w Wuhan wcześniej niż w grudniu. Hongkoński dziennik „South China Morning Post” napisał latem, że Pekin wie już, że ślady przeciwciał SARS-CoV-2 odkryto w próbkach pobranych od pacjentów 17 listopada.

Zaś wykonane przez amerykańskie firmy analityczne badania wskazują, że zapytania w chińskiej wyszukiwarce Baidu o objawy typowe dla COVID-19 zaczęły się bardzo często pojawiać już we wrześniu. O tajemniczo chorych osobach opowiadali też włoscy i francuscy uczestnicy zorganizowanych w październiku w Wuhan VII Światowych Wojskowych Igrzysk Sportowych.

Pandemia zaczęła się wcześniej? Koronawirus krążył po Wuhan już w październiku?

Oficjalnie pierwsze przypadki koronawirusa odnotowano na początku grudnia, ale włoscy i francuscy sportowcy chorowali tajemniczo już po październikowym powrocie z Wuhan.

Koronawirus we Francji i USA także wcześniej niż sądzono

Pierwsi nowe światło na początki pandemii rzucili jednak francuscy lekarze. Przebadali oni w maju próbki pobrane od chorujących na zapalenie płuc pacjentów, którzy do szpitali zgłosili się w grudniu ubiegłego roku. W próbce pobranej 27 grudnia od pacjenta z Bobigny pod Paryżem odnaleziono ślady koronawirusa.

Natomiast amerykańskie CDC przebadało 7389 próbek z dziewięciu stanów. Krew pobrał Czerwony Krzyż w ramach akcji honorowego krwiodawstwa między 13 grudnia 2019 r. a 17 stycznia 2020 r. W 106 przypadkach, najwcześniejszym z 13 grudnia, wykryto po roku przeciwciała SARS-CoV-2, co oznacza, że nowy koronawirus był już na terenie USA obecny w połowie grudnia ubiegłego roku.

Światowa Organizacja Zdrowia zaapelowała już wiosną od wszystkich państw na świecie o przebadanie istniejących wciąż próbek krwi lub wymazów pobranych od pacjentów, który w ubiegłym roku mieli objawy podobne co COVID-19. W ten sposób oenzetowska agencja chce zebrać więcej informacji o początkach pandemii.

Wcześniej za pierwsze infekcje koronawirusem uznawano we Francji i USA przypadki zdiagnozowane w styczniu.