Włochy: „Wznoszenie mostów to znak pokoju”. Dwa lata po katastrofie Genua ma nowy most

Premier Giuseppe Conte przecina wstęgę na ceremonii otwarcia mostu Świętego Jerzego w Genui [Twitter, @Quirinale]

Premier Giuseppe Conte przecina wstęgę na ceremonii otwarcia mostu Świętego Jerzego w Genui [Twitter, @Quirinale]

Po ponad 700 dniach od tragicznego zawalenia się poprzedniej konstrukcji w Genui oddano do użytku nowy most. W uroczystym otwarciu w poniedziałek (3 sierpnia) uczestniczyli m.in. prezydent, premier, członkowie rządu i lokalne władze. W katastrofie w sierpniu 2018 r. zginęły 43 osoby, a ponad pół tysiąca zostało rannych.

 

 

Nowy most Świętego Jerzego (wł. Ponte San Giorgio) został zaprojektowany przez słynnego architekta Renzo Piano, który już wcześniej zapewnił, że budowla jego zdaniem powinna wytrzymać tysiąc lat. Choć pierwszy samochód przejechał po nowej konstrukcji już ponad miesiąc temu (w aucie był prezes firmy budującej most, Pietro Salini), to dopiero w poniedziałek (3 sierpnia) dokonano uroczystego otwarcia mostu. „Mury powinny upadać, ale mosty nigdy”, powiedział architekt podczas ceremonii.

W uroczystości wzięli udział najwyżsi przedstawiciele władz państwowych z prezydentem Sergio Mattarellą i premierem Giuseppe Conte na czele, a także przewodniczącymi obu izb parlamentu, jak również ministrowie, gubernator Ligurii, burmistrz i arcybiskup Genui. Obecni byli także robotnicy pracujący przy budowie mostu.

Włochy: Ilu może być naprawdę zakażonych SARS-CoV-2?

Ze wstępnych informacji Ministerstwa Zdrowia wynika, że liczba zakażonych SARS-CoV-2 może być sześciokrotnie wyższa od potwierdzonych dotąd przypadków koronawirusa w kraju.

Geneua: Skromna uroczystość

Jak przekazuje agencja ANSA, bliscy zmarłych w katastrofie mostu Morandi z 2018 r. zostali zaproszeni na otwarcie nowej budowli, ale większość z nich odmówiła obecności, obawiając się zbyt wystawnej ceremonii. Dlatego na prośbę prezydenta Mattarelli zachowano skromny charakter wydarzenia.

Uroczystość rozpoczęto od odczytania nazwisk ofiar katastrofy poprzedniego mostu. Następnie wstęgę przeciął premier Giuseppe Conte. Abp Marco Tasca pobłogosławił most i powierzył go opiece św. Jerzego. Nad głowami zebranych przeleciały zaś samoloty eskadry akrobatycznej Frecce Tricolori, pozostawiając za sobą dym w kolorach flagi. Odegrano hymn, a także piosenkę urodzonego w Genui artysty Fabrizio De Andrego.

Po oficjalnych przemówieniach przyszedł czas na ostatni element ceremonii, którym był uroczysty pochód przez nowo otwarty most. Na czele kroczył prezydent Mattarella, a za nim pozostali uczestnicy. Po obu stronach mostu robotnicy utworzyli szpaler. Politycy, mijając ich -gratulowali – a sam prezydent wcześniej, unosząc nad nimi ręce, złożył im hołd „za wspaniałą pracę”.

Podczas ceremonii wielokrotnie powracały akcenty odnoszące się do katastrofy z sierpnia 2018 r. Temat ten poruszany był też we wszystkich przemówieniach. „Ten nowy most to dziecko tragedii”, powiedział architekt nowej konstrukcji o swoim dziele. „Tragedie pozostają obecne w naszej świadomości i nic nie możemy na to poradzić”, dodał.

„Nie jesteśmy dziś tutaj, aby świętować. Ból tamtego wydarzenia jest wciąż zbyt silny”, oświadczył z kolei premier Conte. „Dziś Genua odradza się dzięki swojej pracowitości, jak już niejednokrotnie w swojej wspaniałej historii (…) i staje się symbolem Włoch, które mają siłę, by powstać i stawić czoła trudnościom”, mówił szef rządu.

Włochy: Stan wyjątkowy potrwa dłużej. Opozycja oskarża rząd o wykorzystywanie pandemii do powiększenia władzy

Stan wyjątkowy we Włoszech potrwa kilka miesięcy dłużej, ale opozycja twierdzi, że rzeczywistym problemem kraju jest niekompetentny rząd oraz nielegalni migranci z Afryki.

Rekordowo szybkie tempo budowy „Ponte San Giorgio”

Powstanie nowego mostu, ze względu na wyjątkowo szybkie tempo prowadzonych prac, określane było przez niektórych mianem „cudu”. Biorąc pod uwagę, że rozbiórka ruin poprzedniego wiaduktu trwała do sierpnia 2019 r., zbudowanie nowej konstrukcji zajęło zaledwie rok. Budowy nie przerwano nawet na czas zaostrzonej epidemii koronawirusa. Ponad 1 tys. osób pracowało na zmianę przez całą dobę. Co zaskakujące, przez cały okres trwania prac tylko jeden pracownik zachorował na COVID-19.

„To nie był cud, lecz efekt fachowego podejścia i wyobraźni”, powiedział architekt. „Budowa, wznoszenie (budowli – red.) to rzecz piękna, zwłaszcza, gdy wznosi się mosty. Murów wznosić nie warto, ale wznoszenie mostów jest znakiem pokoju”, oświadczył.

Most Świętego Jerzego ma ponad kilometr długości i kształt okrętu wypływającego w morze. Po obu jego stronach wznoszą się latarnie w łącznej liczbie 43, upamiętniające ofiary katastrofy poprzedniego mostu. „Ta konstrukcja to symbol siły i lekkości”, ocenił premier Giuseppe Conte, dodając, że „43 latarnie będą rozświetlać most każdej nocy, przypominając o tych, którzy niewinnie stracili życie”.

Włochy: "Nie mam sobie nic do zarzucenia". Za co Matteo Salvini może stanąć przed sądem?

„Nie mam sobie nic do zarzucenia”, mówił w czwartek w Senacie lider opozycyjnej Ligi Matteo Salvini. Nie przekonał jednak większości Senatorów.

Spotkanie z rodzinami ofiar

Jeszcze przed uroczystością Mattarella przyjął w budynku prefektury w Genui bliskich ofiar zawalenia się poprzedniego mostu. „Chciałem spotkać się z Wami przed ceremonią otwarcia, aby publicznie i mocno dać do zrozumienia, że ran nie da się uleczyć, a bólu ukoić”, podkreślił prezydent.

„Wciąż przeżywamy ból i cierpienie, dlatego czujemy ulgę, że nie musimy uczestniczyć w otwarciu nowego mostu”, powiedziała jedna z osób. „Dziękujemy jednak prezydentowi Mattarelli za wolę spotkania z nami”, dodała. Członkowie rodzin zaznaczyli też, że oczekują „szybkiego i zdecydowanego” postępowania w sprawie katastrofy sprzed dwóch lat oraz ukarania sprawców.

Włoski MSZ: Poważne ryzyko drugiej fali imigracji. "Sami sobie nie poradzimy"

Szef włoskiej dyplomacji zaapelował, by nie wykorzystywać obecnej sytuacji do walki politycznej.

Wciąż nie ustalono winnych katastrofy z 2018 r.

Jednoznaczna przyczyna zawalenia się mostu Morandi, jak również kwestia odpowiedzialności za katastrofę wciąż pozostają przedmiotem śledztwa. Mówi się m.in. o zaniedbaniach w konserwacji lub ignorowaniu uszkodzeń.

Nadzieję na postęp w sprawie wyraził Sergio Mattarella. „Odpowiedzialność nigdy nie jest ogólna, ma zawsze imię i nazwisko. Jest ona konsekwencją niewykonania pewnych działań albo zaniedbania pewnych spraw”, stwierdził. Dlatego, jak powiedział, „ważne jest, by podjąć surowe, precyzyjne i rygorystyczne działania na rzecz ustalenia odpowiedzialności”.

W katastrofie mostu Morandi (nazwanego tak od nazwiska architekta Riccardo Morandiego) 14 sierpnia 2018 r. zginęły 43 osoby, a ponad 500 zostało rannych. Zbudowana w latach 60. XX w. konstrukcja była jedną z ostatnich tego typu we Włoszech. Przebiegała przez Genuę nad rzeką Polcevera.

Nowy most Świętego Jerzego został oddany do użytku dzień po otwarciu, we wtorek (4 sierpnia).